Fałszerze (powieść)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Fałszerze (fr. Les Faux-monneyeurs) – powieść francuskiego pisarza André Gide. Tłumaczenie – Helena Iwaszkiewiczówna i Jarosław Iwaszkiewicz.


A Ą B C Ć D E Ę F G H I J K L Ł M N Ń O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

A[edytuj]

  • – A jeżeli przedtem, nim zdecyduję, jak żyć, będę żył źle!
    – I to nawet będzie dla ciebie nauką. Dobrze jest iść za swymi skłonnościami, byle tylko ciągle wznosić się wzwyż.
    • Postać: Bernard i Edward
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • A prawdą jest, że nie zabiłem się, bo nie byłem wolny. Teraz mówię, że się bałem, ale to nie było to. Coś zupełnie różnego od mojej woli i coś silniejszego od niej wstrzymywało mnie... Jak gdyby Pan Bóg nie pozwalał mi odejść. Wyobraź sobie marionetkę, która chciałaby opuścić scenę przed końcem sztuki… oho, stój! Jeszcze cię potrzebujemy do zakończenia. Aha! Myślałeś, że możesz odejść, kiedy chcesz?… Zrozumiałem teraz, że to, co my nazywamy naszą wolą, to są sznurki, które wprawiają marionetki w ruch i za które Pan Bóg pociąga. Pojmuje pan? (…) Och, ja sobie doskonale zdaję sprawę, że Pan Bóg się bawi. Bawi go, że wyobrażamy sobie, iż robimy z własnej woli to, co on nam każe robić. To jest jego szkaradna zabawa… (…)
    – Przyzna pan, że to jest smutne, gdy miłość, zamiast być szczęściem życia, jest jego klęską. Prawdopodobnie Pan Bóg kocha nas w ten sposób.
    • Postać: La Perouse
    • Źródło: rozdział III, część I
  • Ach, jakże trudne staje się każde słowo, kiedy za nim idzie poddanie się całej istoty. Gdy tylko się wmiesza serce, paraliżuje ono i unieruchamia mózg.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • Ależ, mój drogi, wiesz dobrze, że nie ma nic, co by tak wiecznie trwało, jak fałszywe sytuacje. To wasza rzecz, panowie powieściopisarze, znaleźć rozstrzygnięcia. W życiu nic się nie rozstrzyga, wszystko trwa. Ciągła niepewność, i do końca nie wiadomo, czego się trzymać. A życie płynie i płynie, jakby nigdy nic. I z tego także trzeba wyciągnąć wniosek, jak ze wszystkiego zresztą…
    • Źródło: rozdział X, część III

B[edytuj]

  • Błądziłem w chmurach kilka godzin. Naprawdę wycieńczający jest ten wysiłek, aby rzucić na ekran swój twór wewnętrzny, zobiektywizować podmiot nim zaczniemy ujarzmiać przedmiot. Przez długie, długie dni nie rozróżniamy nic i wydaje się, że wysiłek pozostaje daremny; ważne jest, aby nie zrezygnować. Żeglować, żeglować całymi dniami, nie widząc na horyzoncie ani skrawka lądu
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Borys. Biedny dzieciak rozumie, że koledzy z każdej jego zalety, z każdej jego cnoty potrafią zrobić wadę: czystość obrócą w impotencję; wstrzemięźliwość w łakomstwo, ogólną abstynencję w tchórzostwo, uczuciowość w słabość. Jest prawdą, że nic tak nie łączy ludzi jak wspólne wady i nałogi, i jest również prawdą, że szlachetność duszy nie ułatwia bynajmniej zbliżenia z ludźmi – trudni nam w takim wypadku nawiązać stosunki i trudno jest nawiązać je z nami
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Branie czegoś na serio przez długi czas utrudnia życie.
    • Źródło: rozdział VI, część I
  • Była to podejrzana godzina, gdy się noc kończy, a diabeł robi rachunki.

C[edytuj]

  • Cały świat nie może być tak inteligentny, jak ty.
    • Źródło: rozdział XVI, część III
    • Zobacz też: inteligencja
  • Chce mieć nawet wtedy rację, kiedy wie, że jej nie ma. Najważniejsza rzecz dla niej to przeczyć wszystkiemu, co ja mówię.
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • Chciałbym mu powiedzieć, że często pierwszy ruch, który czynimy, nie myśląc o nim wcale, nieodwołalnie zarysowuje i zaznacza w naszym charakterze rys, którego następnie wszystkie nasze wysiłki zatrzeć nie zdołają.
    • Postać: Audibert
    • Źródło: rozdział XV, część III
    • Zobacz też: ruch
  • – Ciągły akord doskonały; tak, to jest to: ciągły akord doskonały… Ale cały nasz świat jest ofiarą stałych dysonansów.
    • Opis: tzw. Harmonizacja.
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • Co do mnie, cokolwiek bym robił i cokolwiek mówił, pewna część mojego „ja” zostaje w głębi, przygląda się tej drugiej części, obserwuje, kpi z niej, wygwizduje lub pochwala. Gdy się jest tak przepołowionym, jakże można być szczerym?
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział XVI, część III
  • – Co my możemy? Są tacy, którzy będą przyjęci z otwartymi rękami… Czy rozumiesz teraz, co znaczy być ciągle na krawędzi? Zawsze mi będzie brakować punktu oparcia.
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział VII, część III
  • Co pan myśli o wspaniałym ogłoszeniu w gazetach: „Młody człowiek, o wielkiej przyszłości, podejmie się każdej pracy”.
    Edward zaczął się śmiać.
    – Najtrudniej jest o „każdą pracę”. Lepiej byłoby bliżej to określić.
  • Cudze apetyty często wydają się niezrozumiałe, gdy się ich nie podziela.
    • Postać: Oscar Molinier
    • Źródło: rozdział I, część III
    • Zobacz też: apetyt
  • – Czy i pan także sądzi, że to jest niedobrze? Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego religia nam tego zabrania. Dużo myślałem o tym w ostatnich czasach. Kiedy byłem młody, prowadziłem życie nader surowe. Cieszyłem się z siły mego charakteru za każdym razem, gdy odrzucałem pomoc. Nie rozumiałem tego, że, myśląc o wyzwoleniu, stawałem się coraz bardziej niewolnikiem mej pychy. Każde z tych zwycięstw nad sobą było jednym obrotem klucza więcej, na jaki zamykałem moje więzienie. To właśnie miałem na myśli, mówiąc panu przed chwilą, że Pan Bóg mnie nabrał. Sprawił, że moją pychę uważałem za cnotę. Bóg zakpił ze mnie. Bawię Go. On się bawi nami, jak kot z myszą. Posyła nam pokusy, o których z góry wie, że ich nie zwalczymy; a kiedy my je jednak przezwyciężamy, mści się jeszcze bardziej na nas. Dlaczego gniewa się On na nas? l dlaczego…
    • Postać: Mr. La Perouse o eutanazji.
    • Źródło: rozdział XIII, część I
    • Zobacz też: religia
  • Czy nie uważasz (…) że czyny najbardziej decydujące w naszym życiu, to jest, chciałem powiedzieć: które mogą najbardziej decydować o całej naszej przyszłości, są najczęściej nierozważne?
    • Postać: Hildebrand do Audiberta
    • Źródło: rozdział XV, część III
    • Zobacz też: przyszłość
  • – Czy pan zauważył, że na tym świecie Pan Bóg wciąż milczy? Mówi tylko szatan, a przynajmniej…(…) – pomimo całej naszej uwagi udaje się nam usłyszeć tylko jego. Nie mam uszu, aby usłyszeć głos Boga. Słowo Boże! Czy pan zastanawiał się kiedy, co to znaczy…(…) Myślałem często, że Słowo Boże to cały stworzony świat. Ale szatan je opanował i gwar szatana zagłusza głos Boga. (…) A o ile po śmierci czas już nie istnieje, jeżeli natychmiast wchodzimy do Wieczności, czy pan myśli, że wtedy będziemy mogli słyszeć Boga… bezpośrednio? (…) Nie, nie. Szatan i Bóg to jedno, oni są w zgodzie. Staramy się wierzyć, że wszystko zło, które jest na świecie, pochodzi od diabła, ale to tylko dlatego, że w przeciwnym razie nie znaleźlibyśmy w sobie dosyć siły, aby przebaczyć Bogu. On bawi się nami jak kot z myszą, którą zamęcza… A potem jeszcze wymaga, żebyśmy mu byli wdzięczni. Wdzięczni za co, za co?…
    • Postać: La Perouse
    • Źródło: rozdział XVIII, część III
    • Zobacz też: Bóg
  • Czy wie pani, co w domu sprawiało mi największy wstręt? Zbytek. Tyle komfortu, tyle ułatwień – czułem, że staję się anarchistą. A teraz przeciwnie, skłaniam się do konserwatyzmu.

D[edytuj]

  • Dla mnie, któremu nic tak nie leży na sercu jak najdokładniejsze jego widzenie, czymś oszołamiającym jest ilość kłamstwa, jaką otoczony jest człowiek pobożny.
    • Źródło: rozdział XII, część I
    • Zobacz też: serce
  • Dlaczego stara się wmówić w siebie teraz, że chodzi mu tylko o dobro Borysa? Kłamać przed drugimi, to jeszcze ujdzie, ale przed samym sobą? Czy potok, który zatapia dziecko, przypuszcza, że gasi jego pragnie?… Nie przeczę, że na świecie zdarzają się czyny szlachetne, wspaniałomyślne i nawet bezinteresowne, twierdzę tylko, że za najpiękniejszą pobudką chowa się często zręczny szatan, który umie wyciągnąć zysk z tego, co mu się wydarło.
    • Źródło: rozdział VI, część II
  • Dobrodziejstwa – powiada Tacyt ustami Montaigne'a – wtedy tylko są przyjemne, gdy mogą być odwzajemnione.
    • Źródło: rozdział III, część II
  • Dobrzy pracownicy mają zawsze wrażenie, że mogliby pracować jeszcze więcej.
    • Źródło: rozdział IX, część I
  • (…) doszedłem do przekonania, że myśli, tak jak i obrazy, mogą się dostawać do mózgu mniej lub więcej wyraźnie. Umysł ograniczony otrzymuje spostrzeżenia niewyraźne, ale z tego powodu właśnie nie zdaje sobie sprawy, że jest ograniczony. Cierpiałby nad swoją głupotą, gdyby ją sobie uświadamiał, a na to, żeby ją sobie uświadomić, musiałby się stać inteligentnym. A więc wyobraź sobie takiego potwora, głupiec na tyle inteligentny, że jasno pojmuje swoją głupotę. (…) – Prawdziwy głupiec nie uświadamia sobie innej myśli ponad swoją. A ja uświadamiam sobie to „ponad”, ale pomimo to jestem głupcem, gdyż nigdy nie będę mógł osiągnąć tego „ponad"…
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział VII, część III

G[edytuj]

  • Gdy badam gałąź, dowiaduję się, że szypułka każdego liścia ochrania pączek, który w następnym roku jest zdolny do samoistego życia. Gdy widzę, że z tylu pączków najwyżej dwa się rozwijają, skazując swoim rozrostem pozostałe na zanik, nie mogę się wstrzymać od myśli, że tak bywa z człowiekiem. Te pączki, które się rozwijają prawidłowo, są zawsze pączkami końcowymi, to znaczy: najbardziej oddalonymi od pnia rodzinnego. Jedynie przez nacięcie lub wyginanie zatrzymując soki, zmuszamy do życia zarodki najbliższe pnia, które by inaczej zmarniały. I w ten sposób doprowadza się do owocowania gatunki najbardziej oporne, które pozostawione same sobie wydałyby tylko liście. Ach, co to za dobra szkoła, sad albo ogród! (…) O ile się umie obserwować, więcej się można nauczyć na podwórku przy drobiu, w psiarni, akwarium, królikarni lub oborze aniżeli z książek, a nawet, wierzcie mi, w towarzystwie ludzi, gdzie wszystko jest mniej lub więcej fałszywe.
    • Postać: Wincenty Molinar
    • Źródło: rozdział XVII, część I
  • Gdy kobieta dochodzi do największej rezygnacji, wydaje się najrozsądniejszą!
    • Postać: Paulina Molinier
    • Źródło: rozdział rozdział X, cześć III
    • Zobacz też: kobieta
  • Gdy mi się uda zasnąć, nie tracę świadomości, że śpię. To nie jest spanie, prawda? Ten, kto śpi naprawdę, nie czuje tego, dopiero po obudzeniu się zdaje sobie sprawę, że spał.
    • Postać: La Perouse
    • Źródło: rozdział rozdział XV, cześć III

I[edytuj]

  • I nie mogąc sobie wytłumaczyć tej obojętności kochanka, czyniła siebie za to odpowiedzialną i mówiła sobie, że mogłaby go zdobyć, gdyby była piękniejszą lub śmielszą. I nie mogąc go nienawidzić, zaczynała oskarżać siebie, poniżać, zaprzeczać sobie wszelkiej wartości, nic rozumiała, dla jakiego celu istnieje, i wątpiła, czy ma choć trochę dzielności.
    • Postać: Laura Douviers
    • Źródło: rozdział III, część II
  • Im bardziej przeczymy istnieniu diabła, tym więcej nadajemy mu rzeczywistości. Diabeł utwierdza się w naszej negacji.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • – Inni mają poczucie tego, co posiadają – rzekł – ja mam poczucie tylko swoich braków. Brak pieniędzy, brak sił, brak rozumu, brak miłości. Stale deficyt, ja zawsze już będę «po tej stronie».
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział VII, część III

J[edytuj]

  • Jak powiada Passavent: im się jest młodszym, tym skandal jest mniej kompromitujący.
    • Źródło: rozdział VI, część II
  • (…) jaka byłaby kobieta, gdyby nie była zrezygnowana. Oczywiście, myślę o «uczciwej» kobiecie… jak gdyby to, co nazywamy u kobiety uczciwością, nie zawierało w sobie zawsze rezygnacji.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział X, część III
    • Zobacz też: uczciwość
  • (…) jednocześnie nie mogę powstrzymać moich wątpliwości i mam wstręt do niezdecydowania.
    • Postać: Bernard
    • Źródło: rozdział IV, część II
  • Jej stałe wyrzeczenie się jest tak naturalne, że cała rodzina nie poczuwa się do wdzięczności za to nieustanne poświęcenie.
    • Opis: o Racheli.
    • Źródło: rozdział II, część III
  • Jeżeli ty tego nie zrobisz, kto to zrobi? Jeżeli nie zrobisz tego natychmiast, kiedy to będzie?
    • Źródło: Rozdział VI, część II

K[edytuj]

  • Każą nam wierzyć, że dla uniknięcia egoizmu mamy uprawiać altruizm, który jest jeszcze wstrętniejszy! Co do mnie, to twierdzę, że o ile na świecie jest coś podlejszego i godniejszego pogardy od człowieka – to są ludzie. Żadne rozumowanie nie potrafi mnie przekonać, że przez dodanie do siebie ohydnych jednostek otrzymamy doskonałą sumę. Nie zdarza mi się wsiąść do tramwaju lub pociągu, żeby nie wzywać jakiejś potężnej katastrofy, która by zamieniła w miazgę całe to żyjące śmiecie.
    • Źródło: rozdział XI, część III
  • Każda z dwóch kochających się istot nieświadomie i mimo woli kształtuje się według wymagań drugiej, pracuje nad tym, by upodobnić się z ideałem, który widzi w drugim sercu… Kto prawdziwie kocha, musi wyrzec się szczerości.
    • Źródło: rozdział VIII, część I
  • – Każdy z nas bierze na siebie dramat według swej miary i otrzymuje swoją część tragizmu. Nic na to nie poradzimy. Dramatem Laury jest jej wyjście za figuranta. Nic znamy na to środka.
    – A dramatem Douviersa jest poślubienie kogoś, kto go będzie zawsze przewyższał, gdyby nawet nie wiem co robił.
    • Postacie: Edward i Bernard
    • Źródło: rozdział X, część III
  • Każdy ideał na tym świecie jest zamaskowany wulgarnymi okolicznościami, w jakich się urzeczywistnia.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
    • Zobacz też: ideał

L[edytuj]

  • (…) lenistwo jest jak gdyby błogosławieństwem duszy, które ją pociesza po wszystkich stratach i zastępuje wszystkie dobra”. (…) Szkody, jakie wyrządza, pozostają w głębokim ukryciu.
    • Źródło: rozdział V, część II
    • Zobacz też: lenistwo

M[edytuj]

  • Miłość i piękna pogoda zacierają w bezmiarze nasze kontury.
  • Mój pośpiech zawsze uprzedza wezwanie, a jest to raczej ciekawość niż gorliwość – jakaś żądza wyprzedzania wszystkiego. Nigdy nie umiałem dojść do ładu z moim ciągłym pragnieniem.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział I, część III
  • (…) mój wewnętrzny nieład dusi mnie i pragnę dyscypliny.
    • Źródło: rozdział v, część III
  • – Mówiłem sobie, że nic nie jest dobre dla wszystkich, lecz jest takim tylko w stosunku do niektórych; że nic nie jest prawdą dla wszystkich, lecz jest nią tylko w odniesieniu do tych, co ją za prawdę uważają, że nie ma metody ani teorii, która by się dała zastosować do wszystkich bez różnicy, i jeżeli, chcąc działać, musimy coś wybierać, wybór mamy wolny; jeżeli zaś nie mamy wolnego wyboru, rzecz staje się jeszcze prostszą (…).
    • Źródło: rozdział IV, część II
  • Musisz zrozumieć, że poglądy nie istnieją niezależnie od jednostek. Ludzie dlatego są w większości tak irytujący, że sądzą, iż poglądy swoje przyjęli lub wybrali całkiem dobrowolnie, podczas gdy wynikają one z takiej samej fatalności, tak samo im je pisano jak barwę włosów, czy woń oddechu…
    • Źródło: 'Dziennik Fałszerzy

N[edytuj]

  • Najbardziej znikomy gest wymaga nie kończącej się motywacji
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Najtrudniej mi uwierzyć we własną rzeczywistość. Ciągle wymykam się sobie i patrząc na siebie, gdy działam, nie mogę zrozumieć, że ten, który działa, jest tym samym, który patrzy, dziwi się i wątpi, że jest działającym i widzem jednocześnie.
    • Źródło: rozdział VIII, część I
  • Największą inteligencją jest właśnie ta, która najbardziej cierpi nad swoim ograniczeniem.
    • Postać: Olivier
    • Źródło: rozdział VII, część III
  • Należy do tych ludzi, którzy z nieśmiałości nie znoszą milczenia i którzy sądzą, że muszą je zapełniać przesadną serdecznością. Z tych, co to potem zawsze mówią: „Ja byłem zawsze szczery z panem”, Ech, do diabła, nie to jest ważne, żeby być szczerym, ale żeby pozwolić innemu na szczerość.
    • Źródło: rozdział XII, część I
  • Nauczysz się żyć – żyjąc.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • „Ne quid nimis” * (aby nie ponad miarę).
    • Opis: przysłowie łacińskie
    • Źródło: rozdział IV, część III
  • Nie ma czynu tak absurdalnego i szkodliwego, który nie wynikałby ze zbiegu różnych przyczyn, ze skojarzeń i ze współdziałania; i na pewno niewiele jest zbrodni, za które odpowiedzialność ponosiłby jeden człowiek, a których nie dokonano by w kilka osób – choćby nawet niechcący i bezwiednie. Źródła najdrobniejszych naszych odruchów są liczne i odległe jak źródła Nilu.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Nie ma takich „zasad życiowych”, o których nie można by powiedzieć, że mądrzej byłoby robić coś wręcz przeciwnego aniżeli stosować się do nich.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Nie mogę dążyć do precyzji, a jednocześnie do jej braku.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Nie skarżyłem się nikomu, gdyż nic na to nie można poradzić, a na to, czemu nie można zaradzić, nie warto się skarżyć, nieprawdaż?
    • Postać: La Perouse
    • Źródło: rozdział XV, część III
  • – Nie wiem, czy mam oschłe serce, jak to nazywają; za często odczuwam wstręt i oburzenie, żeby w to wierzyć, a zresztą, mało mnie to obchodzi. To prawda, że od dawna stłumiłem w tym organie wszystko. co mogłoby go pobudzać do wzruszenia. Jestem jednak zdolny do zachwytu i do pewnego głupiego poświęcenia, ale pogardzam sobą jako człowiekiem i nienawidzę siebie tak samo jak innych. Słyszę ciągle i wszędzie, że literatura, sztuki, a przede wszystkim nauka pracują dla dobra ludzkości. To już, wystarcza, aby nimi rzygać.
    • Postać: Strouhvilon
    • Źródło: rozdział XI, część III
  • Nieszczęście rodzi się z egoizmu okrutnych.

O[edytuj]

  • O, to ciekawy numer. Prawdę mówiąc, nie podoba mi się. Nie lubię ludzi podrabianych. Nie jest nawet głupi – z pewnością, ale jego umysł sili się. by wszystko niszczyć; zresztą najwięcej zażarty jest na samego siebie; wstydzi się wszystkiego, co w naturze jego jest dobre, wspaniałomyślne, szlachetne lub tkliwe. Powinien by używać sportów, przewietrzyć się. Kwaśnieje od zamknięcia przez cały dzień.
    • Opis: Bernard o Armandzie
    • Źródło: rozdział IV, część III
  • O życiu innych nie można sadzić z pozorów!
    • Postać: Bernard
    • Źródło: rozdział V, część III
  • Odmalowujemy znakomicie swój charakter, odmalowując czyjś charakter, mówiąc o kimś – na zasadzie, że każdy rozumie w bliźnim te jedynie uczucia, do których sam jest zdolny.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy

P[edytuj]

  • (…) pan przecież wie, że obrazy świata zewnętrznego dochodzą do naszego mózgu wywrócone do góry nogami i tam dopiero aparat nerwowy odwraca je. No, więc moja żona nie posiada aparatu odwracającego. U niej wszystko zostaje do góry nogami. Niech pan sam pomyśli, czy z tym można żyć?
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • Państwo to jest tylko umowa – (…) Cóż to za piękna rzecz byłaby: umowa oparta na dobrej wierze każdego… gdyby wszyscy ludzie byli uczciwi. Gdyby mnie dziś zapytano, jaką cnotę uważam, za najpiękniejszą, odpowiedziałbym bez wahania: uczciwość. (…) Chciałbym przez całe swoje życie, przy najmniejszym dotknięciu wydawać ton czysty, uczciwy, prawdziwy. Prawie wszyscy ludzie, których znałem, dźwięczą fałszywie. Być wartym tyle, na ile się wygląda, nie starać się wydawać czymś więcej, niż się jest… Chcąc zwieść innych, każdy tak pracuje nad udawaniem, że w końcu sam nie wie, kim jest…
    • Postać: Bernard
    • Źródło: rozdział IV, część II
  • Passavent… lepiej o nim nie mówić, prawda? Nic nie jest zarazem bardziej zgubne i bardziej oklaskiwane jak ludzie tego rodzaju, co on – chyba takie kobiety, jak lady Griffith. Zrazu, muszę przyznać, imponowała mi. Ale prędko spostrzegłem swój błąd. Tego rodzaju osoby wycięte są z cienkiego materiału. Ameryka dostarcza ich dużo, ale nie ona jedna je produkuje. Majątek, inteligencja, piękność, wydaje się, że mają wszystko oprócz duszy. (…). Nie czują ciążącej na sobie żadnej przeszłości, żadnego przymusu; są bez obowiązków, bez panów, bez skrupułów; swobodne i samowolne, są rozpaczą autora, który wydobywa z nich tylko bezwartościowe działanie.
    • Źródło: rozdział VII, część II
  • (…) pogardzam sobą jako człowiekiem i nienawidzę siebie tak samo jak innych.
    • Postać: Strouhvilon do Passaventa
    • Źródło: rozdział XI, część III
  • Potrzeba ustawicznego sięgania coraz bardziej wstecz, aby wyjaśnić najdrobniejsze wypadki
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Posłuchaj, mój mały, jeżeli chcesz udawać dziecko, to mi to zupełnie nie odpowiada. Trzeba chcieć tego, czego się chce! A zresztą wiesz: nie lubię oszustów.
    • Postać: Liliana Gryffith do Vincenta Molinar
    • Źródło: rozdział XVI, część I
  • Powiadam, że człowiek stworzony został, aby wzrastał, a nie stał w miejscu.
    • Opis: cyt. za: Death in the desert Browninga
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Powracające życie sprowadza ze sobą zawsze udręki.
    • Źródło: rozdział X, część III
  • Pozostają dwie istoty związane z sobą na całe życie, a które przeraźliwie męczą siebie nawzajem. Często zauważyłem w małżeństwach, że najmniejsza nierówność charakteru u jednego z nich wywołuje niesłychaną irytację w drugim, bowiem „wspólne pożycie” uciera wciąż w tych samych miejscach. A jeśli tarcie wynika z obopólnych nierówności, pożycie staje się piekłem.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • (…) prawda psychologiczna istnieje tylko jako jednostkowe przypadki, ale sztuka istnieje tylko w uogólnieniu. Całe zagadnienie polega właśnie na tym; wyrazić rzeczy ogólne przy pomocy tego, co jednostkowe; wyrazić uogólnienie przez szczegóły.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział III, część II
  • Prędzej czy później tracimy to, co mamy, i nawet najczulsza miłość.
    • Postać: Paulina Molinier
    • Źródło: rozdział IV, część III
  • Przez całe życie czeka się na wyjaśnienia.
    • Postać: Paulina Molinier
    • Źródło: rozdział X, część III

S[edytuj]

  • Są pewne wady, które, umiejętnie użyte, błyszczą jak sama cnota.
    • Opis: cyt. za: La Rochefoucauld.
    • Źródło: rozdział VI, część II
  • Sceptycyzm nie stworzył nigdy nic dobrego. Wiadomo zresztą dokąd prowadzi…do tolerancji. Ja mam sceptyków za ludzi bez ideału, bez wyobraźni, za głupców.
    • Postać: Srtouhvilon
    • Źródło: rozdział XI, część III
  • Słowa nas zdradzają. (…) Grupują się one i łączą nie podług zwyczajnej logiki, ale podług nieprzewidzianych asocjacji. Przede wszystkim odpowiadają one jakimś wewnętrznym tajnym wymaganiom, jakie właśnie muszą odkryć. (…) Wiele rzeczy wymyka się umysłowi, i ten, kto, aby pojąć życie, używa tylko rozumu, podobny jest do tego, kto by chciał schwycić płomień szczypcami. Będzie miał przed sobą tylko kawał zwęglonego drewna, który natychmiast przestanie być płomieniem.
    • Postać: p. Sofroniska
    • Źródło: rozdział ii, część II
  • – Stać się harmonią! – powtórzył wzruszając ramionami – Widzę w tym tylko przyzwyczajenie do złego, do grzechu. Wrażliwość zaciera się; czystość mętnieje; reakcje stają się słabsze; toleruje się, przyjmuje się…
    • Źródło: rozdział XVIII, część I
  • Staram się wszędzie wyznaczyć tę linię demarkacyjną między: być i nie być. Granica wytrzymałości… (…)
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział VII, część III
  • Szczególna zdolność depersonalizacji, pozwalająca mi odczuwać uczucia innych tak, jak moje własne, zmuszała mnie prawie do przejęcia wrażeń (…).
    • Źródło: rozdział XII, część I
  • Szczęście odpowiadałoby mu najbardziej; ale potrzebuje on podziwiać samego siebie i szanuje tylko rzeczy osiągnięte, nie rzeczy naturalne.
    • Postać: Edward o Douvierze
    • Źródło: rozdział XII, część III

T[edytuj]

  • – (…) ta kwestia, odroczona teraz, stanie przede mną jeszcze poważniejsza.
    • Postać: Bernard
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • Tak, ale śmierć, mam nadzieję, jest snem, a huk nie usypia, lecz właśnie budzi.
    • Postać: La Perouse
    • Źródło: rozdział III, część III
    • Zobacz też: śmierć
  • Tak samo w życiu gości we mnie czyjeś wzruszenie i czyjeś myśli; moje serce bije tylko powodowane sympatią. Dlatego każda dyskusja sprawia mi tyle trudności. Porzucam zaraz mój punkt widzenia. Opuszczam siebie samego – trudno.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Teoria: Piekło jest w nas tak samo, jak i Królestwo Boże.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Teraz widzisz to, co jest we mnie najszczersze: nienawiść, wstręt do wszystkiego, co się nazywa cnotą. Nie staraj się zrozumieć. Ty nawet nie przypuszczasz, co z nas może zrobić purytańskie wychowanie. Zostawia w sercu uraz, z którego potem przez całe życie nie możesz się uleczyć…
    • Postać: Armand
    • Źródło: rozdział XVI, część III
  • To jest jeden z najbardziej ponurych żartów na tym marnym świecie, że za każdym razem, gdy się ktoś poświęca dla innych, sam jest od nich więcej wart…
    • Postać: Armand Vedel Azais
    • Źródło: rozdział II, część III
  • Trochę tego rozczarowania, jakiego doznał przed chwilą, widząc Oliwiera pod rękę z Edwardem: żal, że nie jest z nimi. Żal taki może daleko zaprowadzić, jak zresztą wszelki żal; popełnia się przezeń wiele głupstw.
    • Źródło: rozdział XII, część I
  • – Trzeba się z tym zgodzić, mój drogi, że są ludzie, którzy robią wszystko wbrew swoim interesom.
    • Postać: Armand o Cob-Lafleur
    • Źródło: rozdział XVI, część III
  • – Tylko niech mi pan obieca nie myśleć o…
    – Och, to całkiem inna sprawa – przerwał mi gwałtownie. A potem zaraz zaczął mówić, jak gdyby starał się odwrócić moją uwagę i nie pozwolić na naleganie.
    • Źródło: rozdział XVIII, część I

U[edytuj]

  • Uciec od jakiejś kwestii to jeszcze nie znaczy rozwiązać ją.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • Ukrywanie wiedzy jest rodzajem jego kokieterii (…) tylko hochsztaplerzy lubią roztaczać przed oczami innych wszystkie swoje ozdoby, szczególnie, gdy są fałszywe.
    • Źródło: rozdział VI, część II

W[edytuj]

  • W każdym samobójstwie jest pewna doza tchórzostwa.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XVIII, część III
  • W niezdecydowaniu leży sekret nie starzenia się.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XII, część III
  • W sprawach duszy nie ma nic prostego; dusza niczemu nigdy nie oddaje się po prostu.
    • Opis: cyt. za: Blaisa Pascala
    • Źródło: rozdział X, część III
  • W świecie, w którym wszyscy oszukują, człowiek uczciwy ma pozór szarlatana.
    • Postać: Strouhilon
    • Źródło: rozdział XI, część III
  • Widzisz, mój drogi, dziedzictwo zwycięża wszystko. Są na świecie tacy, których nic nie poprawi: taki jest już ich los. Tych trzeba trzymać dobrze w ręku.
    • Postać: Oscar Molinier
    • Źródło: rozdział I, część III
  • Wielką sztuką życia jest nie tyle umieć używać, co uczyć się ze wszystkiego wyciągnąć korzyść.
    • Źródło: rozdział VI, część II
  • Właśnie mój umysł ma wstręt do rzeczy prostych i niepowstrzymanie bierze zawsze kierunek ukośny.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XV, część III
  • Wszystko co nie daje pożytku, obciąża.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Wydaje mi się, że jestem zbyt niecierpliwy, aby mi się kiedy cokolwiek udało.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Wydawało mi się, że wszyscy ci młodzi ludzie byli ożywieni uczuciami najlepszymi w świecie i że doskonale robili wyrzekając się zupełnie własnej inicjatywy, gdyż ona nie zaprowadziłaby ich daleko, swego małego sądziku, gdyż byłby niewystarczający, i niezależności myśli, gdyż ta prędko goniłaby ostatkami. Powiedziałem też sobie, że dla kraju to bardzo dobrze mieć wśród obywateli pewną liczbę tych sługusów dobrej woli, ale moja wola nigdy nie będzie taka.
    • Postać: Bernard
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • Wystarczy czasami wiele drobnych faktów, bardzo prostych i naturalnych, gdy brać je z osobna, aby otrzymać z ich dodawania monstrualną sumę.
    • Źródło: rozdział IV, część I

Z[edytuj]

  • Z chwilą, kiedy się jest samemu znacznie mniej prostym, musi się wobec prostej duszy grać rodzaj komedii.
    • Źródło: rozdział XII, część I
  • Z tej potrzeby ruchu, potrzeby wyświadczania przysług tryska najklarowniejsze źródło mojego szczęścia – dlatego zawsze przedkładam bliźniego nad siebie ale może to mimo wszystko jedynie potrzeba, by się wymykać, gubić się, interweniować i smakować w cudzym życiu.
    • Źródło: Dziennik Fałszerzy
  • Zaczynam już widzieć jak przez mgłę to, co nazwę treścią wewnętrzną mojej książki, jest to, będzie to walka pomiędzy światem rzeczywistym a wyobrażeniem, jakie o nim sobie urabiamy. Sposób, w jaki narzuca się nam świat widzialny i w jaki my chcemy narzucić zewnętrznemu światu naszą interpretację indywidualną, stanowi nasz dramat życiowy. Opór faktów każe nam przenosić konstrukcję idealną w dziedzinę marzenia albo w dziedzinę nadziei przyszłego życia, gdzie chce się wzmocnić nasza wiara po wszystkich zawodach, jakich doznała od rzeczywistości.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział V, część III
  • Ze wszystkich namiętności najbardziej nam nie znaną jest lenistwo; jest ono najgorętszą i najchytrzejszą z wszystkich, aczkolwiek gwałtowność tej namiętności nie jest wyczuwalna od razu i chociaż szkody, jakie wyrządza, pozostają w głębokim ukryciu… Pauza lenistwa jest tajnym oczarowaniem duszy, które nagle zawiesza najzapalniejsze prześladowania i najupartsze postanowienia. Aby nareszcie dać prawdziwy obraz tej namiętności, trzeba dodać, że lenistwo jest jak gdyby błogosławieństwem duszy, które ją pociesza po wszystkich stratach i zastępuje wszystkie dobra.
    • Opis: z Maksym Rochfoucaulda.
    • Źródło: rozdział V, część II

Ż[edytuj]

  • Że ten, kto zgłębia, pogrąża się, a kto się pogrąża, ślepnie: że prawda to jest pozór, że tajemnica to forma, a to, co człowiek ma najgłębszego, to jest jego skóra.
    • Postać: Olivier
    • Źródło: rozdział V, część III
  • Życie nie daje nam nigdy takiego momentu, który, chociaż jest końcem, nie mógłby być początkiem nowych spraw. Może być jeszcze ciąg dalszy…
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XII, część III
  • Żyć bez celu to znaczy pozwolić przygodzie rządzić sobą.
    • Postać: Edward
    • Źródło: rozdział XIV, część III
  • – Żyłeś zdając się na przypadek. Czy pozwolisz, aby przypadek rządził tobą? Chcesz być użytecznym; ale trzeba wiedzieć w jaki sposób.
    • Postać: Anioł do Bernarda Profitendieu
    • Źródło: rozdział XIII, część III