Druga płeć

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Druga płeć (fr. Le deuxième sexe) – książka napisana przez Simone de Beauvoir w 1949 r.

  • Człowiek winien zmienić zastany świat w królestwo wolności. To najwyższe zwycięstwo będzie niemożliwe, o ile między innymi – mężczyźni i kobiety nie przejdą do porządku nad swym naturalnym zróżnicowaniem i nie utwierdzą jednoznacznie i zdecydowanie swego braterstwa.
  • Człowiek wznosi się ponad zwierzę nie przez to, że daje życie, lecz że je ryzykuje; dlatego ludzkość wyżej stawia nie tę płeć, która rodzi, lecz tę, która zabija.
  • Dopiero wtedy, gdy godność człowieka nie będzie zależała od zróżnicowania seksualnego, gdy wszyscy będą żyli w trudnej chwale własnego, swobodnego istnienia – dopiero wówczas kobieta będzie mogła utożsamić swą historię, problemy, wątpliwości i nadzieje z historią, problemami, wątpliwościami i nadziejami ludzkości.
  • Dopóki w społeczeństwie nie zapanuje idealna równość ekonomiczna, dopóki obyczaje upoważniać będą kobietę do korzystania w roli małżonki i kochanki z przywilejów, które dzierży część mężczyzn, dopóty marzenie o biernym sukcesie będzie tkwiło w kobiecie, hamując jej własne osiągnięcia.
  • Dzięki utożsamieniu członka z transcendencją sukcesy społeczne i duchowe mężczyzny promieniują również na czysto męskie walory.
  • Gospodyni domowa drepce w miejscu, nic nie czyni, tylko utrwala czas teraźniejszy; nie ma ona wrażenia, że zdobywa pozytywne Dobro, lecz tylko że bezustannie walczy przeciw Złu.
  • Istnieje tylko jedna droga do autentycznego spełnienia wolności – rzutowanie jej pozytywnym czynem ku ludzkiemu społeczeństwu.
  • Każda doktryna transcendencji i wolności podporządkowuje klęskę zła dążeniu ku dobru.
  • Każda prawdziwie zakochana kobieta jest w mniejszym lub większym stopniu paranoiczką.
  • Kobieta jest Prawdą, Pięknem, Poezją, jest wszystkim. Jeszcze raz – Wszystkim pod postacią Innego, Wszystkim, z wyjątkiem siebie.
  • Kobieta wzrasta w przekonaniu, że miłość jest jej najwyższym powołaniem; kochając mężczyznę, szuka w nim Boga; jeżeli zaś warunki nie sprzyjają miłości ziemskiej, jeżeli jest zawiedziona lub zbyt wymagająca – wówczas jej wybór pada na Boga, w nim będzie wielbić boskość.
  • Kobiety nie umieją logicznie rozumować nie wskutek rzekomej wady mózgu, lecz dlatego, że nie zmusiła ich do rozumowania praktyka życia. Myśl jest dla nich raczej zabawą niż narzędziem. Nawet inteligentne, wrażliwe i szczere nie potrafią – z braku wprawy intelektualnej – bronić swoich poglądów i wyciągać wniosków. I dlatego mąż, nawet znacznie przeciętniejszy od żony, z łatwością uzyska przewagę; potrafi udowodnić, że ma rację, nawet jeśli jej nie ma.
  • Los kobiety służącej jest tak niewdzięczny ze względu na podział pracy, który skazuje ją całkowicie na to, co ogólne i nieistotne. Odzież i jedzenie są niezbędne do życia, ale nie nadają mu sensu; bezpośrednie cele gospodyni domowej to nie prawdziwe cele, lecz tylko środki, i odbijają się w nich tylko anonimowe projekty
  • Ludzkość nie jest zwyczajnym gatunkiem biologicznym; nie dąży ona jedynie do gatunkowego trwania; jej projektem nie jest stagnacja; pragnie sama siebie przekroczyć.
  • Łatwiej poddać się ślepo niewoli, niż pracować nad wyzwoleniem: umarli także są lepiej przystosowani do ziemi niż żywi.
  • Łatwo uznać się za władcę, żyjąc samotnie, za mocnego – unikając skrupulatnie jakiegokolwiek ciężaru.
  • Mężczyzna kocha kobietę o tyle, o ile jest ona jego własnością, lęka się jej o tyle, o ile pozostaje inna.
  • Mężczyzna to człowiek plus płeć; kobieta jest pełną jednostką i kimś równym mężczyźnie, tylko wtedy, gdy również jest człowiekiem i płcią. Zrezygnować z kobiecości to zrezygnować z części człowieczeństwa.
  • Mężczyźni spotykają się w świecie, który jest ich światem, podczas gdy kobiety zajmują się określaniem, wymierzaniem i badaniem własnego teremu.
  • Mężczyźni zamykają kobietę w kuchni lub buduarze – i dziwią się, że jej horyzont jest ograniczony; podcinają jej skrzydła – i ubolewają, że nie umie latać.
  • Może być miłość w małżeństwie, ale wówczas nie mówi się o „miłości małżeńskiej”, kiedy się bowiem wymawia te słowa, oznacza to, że miłości nie ma; tak samo kiedy się mówi o kimś, że jest „bardzo uczciwy” – oznacza to, że nie należy do zwykłej kategorii uczciwych ludzi.
  • Nie wydaliby się jednak karłami, gdyby nie kazano im być olbrzymami.
  • Nie rodzimy się kobietami, stajemy się nimi.
    • On ne naît pas femme: on le devient. (fr.)
  • Niewątpliwie, chwila jest absolutem – lecz absolutem chwilowym.
  • Para małżeńska jest wspólnotą, której członkowie stracili niezależność, nie uwalniając się od samotności; upodobnili się statycznie do siebie, zamiast utrzymywać ze sobą żywe, dynamiczne stosunki. Dlatego nie mogą nic sobie dać, nic wymieniać, ani na płaszczyźnie duchowej, ani na erotycznej.
  • Pogodzenie miłości z małżeństwem jest sztuką, dla dokonania której potrzeba co najmniej boskiej interwencji.
  • Prać, pracować, zamiatać, tropić kłębki kurzu, zaczajone w mroku szaf – znaczy, odsuwając śmierć, negować również życie, gdyż czas tworzy i niszczy za jednym zamachem; gospodyni domowa chwyta tylko ten negatywny aspekt. Jej postawa jest postawą manicheisty.
  • Prawdziwa miłość powinna godzić się na przypadkowość drugiego człowieka, to jest na jego braki, granice i jego zasadniczą bezużyteczność; prawdziwa miłość nie powinna pretendować do roli zbawienia, lecz do roli relacji między ludźmi.
  • Rodzić mięso armatnie, niewolnika i ofiary to nie to samo, co rodzić wolnych ludzi.
  • Sama zasada małżeństwa jest sprośna, gdyż przeobraża ona w prawa i obowiązki tę wymianę, która powinna być oparta na spontanicznym odruchu; skazuje ludzi na to, by ujmowali swe ciała w ogólności, nadaje im charakter narzędzi, wysoce poniżający.
  • Szacunek kobiet dla bohaterów i dla praw męskiego świata wypływa z ich własnej nieudolności i ignorancji; uznają tych bohaterów i te prawa nie rozumowo, lecz przez akt wiary, a wiara czerpie swą fanatyczną siłę właśnie stąd, że nie jest wiedzą; jest ślepa, namiętna, uparta, bezmyślna, twierdząc coś, twierdzi bez zastrzeżeń, wbrew rozumowi, wbrew historii, wbrew oczywistości.
  • Trwać w nudzie to nie żyć, ale przeszkadzać sobie w umieraniu.
  • Tylko dzięki pracy kobieta w znacznej mierze przebyła dystans, który dzielił ją od mężczyzn, i tylko praca może jej zapewnić prawdziwą wolność. Gdy kobieta przestaje być pasożytem, system oparty na jej zależności upada; nie potrzebuje już pośrednika płci męskiej między sobą a światem.
  • Urodzić – to znaczy przyjąć zobowiązanie; jeżeli matka się później uchyla od niego – popełnia występek przeciw ludzkiemu życiu, przeciw czyjejś wolności; ale nikt jej tego zobowiązania nie może narzucić.
  • Większość ludzi zadowala się mitami, tanim poczuciem wieczności, absolutem w kieszonkowym wydaniu.
  • Wyzwolić kobietę – znaczy przestać ograniczać ją do stosunków, jakie utrzymuje z mężczyzną, ale nie znaczy to – negować te stosunki; kształtując się dla siebie, kobieta nie przestaje istnieć również dla mężczyzny.
  • Życiem jednostki nie rządzi żadne seksualne przeznaczenie; na odwrót, erotyzm jednostki wyraża jej ogólną postawę wobec istnienia.