Dorota Masłowska
Wygląd

Dorota Masłowska (2018)
Dorota Masłowska (ur. 1983) – polska pisarka.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!
Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
[edytuj]- Ani dzień dobry, ani spierdalaj, czyste chamstwo bez sztucznych barwników.
- Jak mam patrzeć na takie rzeczy, to już wolę zacząć chodzić do kościoła.
- Makijaż waterproof niezniszczalny niczym tatuaż.
- Zobacz też: makijaż
Paw królowej
[edytuj]- Bo posłuchaj mnie, to jest piosenka o miłości, nie o chwdp i baunsujących laskach w strojach kąpielowych z cipą ale bez głowy.
- Bo skurwysyństwo to nie blok czy kamienica, to twoja głowa, w której czai się słoma, tak tak to pan tik tak, to czas tak tyka, zając po śniegu pomyka, niby jesz gówno, ale za to z tęczowego talerzyka, gówno, ale takie fajne z parasoleczką, lukier po wierzchu, deseń z orzeszków, niby gówno, ale za to w promocji z łyżeczką, panowie co za okazja, co za wieczór.
- Bo zło to nie ulica ani nie dzielnica, bo zło to twoja głowa, posłuchaj moje słowa, choć różne są gadżety i różne są loga, mijają doby, a ty wciąż nieduży masz wybór, czy w centrum złotym nożem cię zabiją, czy na Pradze kijem.
- Dlaczego nie obudził się dziś w Bullerbyn, tylko w takim chlewie?
- Dłonią rzeczywistości zepsutych odłamków dotykasz.
- Czy twój ojciec do Czarnobyla na spacer z tobą chodził?
- Hej złamasie, to do ciebie mówię, ciebie o to pytam. Co zrobisz, gdyby to do ciebie przyszła tak cholernie brzydka, przyniosła swe ciało jak turystyczna konserwa, oczami wywracała i chciała cię poderwać, to co, co wtedy zrobisz, przecież nie jesteś zły, tylko jesteś dobry, a jeśli to właśnie Chrystus do ciebie przychodzi w kostiumie Patrycji i chce to z tobą robić? Pomyśl o tym.
- I możesz najwyżej potem wpaść na chwilę do swoich bliskich w stanie lotnym przezroczystym.
- Na świecie chodzi o to, że Bogu tak pięknie nie wyszło (…) ujrzeć raz stronę świata jasną – jest cień, więc musi się tu gdzieś palić światło.
- Nie dzwoń, to pomyłka, chociaż gdzieś jest podobno taka jedna dziwka, nazywa się Pitz Patrycja i jest tak strasznie prawie jak ty brzydka, że może do niej zadzwoń i się zapytaj, bo ja nie, bo ja teraz idę do Centrum Galerii oddać się na manekin, sorry baj baj spierdalaj, dzięki za twoje zasrane komplementy.
- Mam dziewiętnaście lat i niepotrzebna mi osobowość, ponieważ mam charakter.
- Śniło mi się, że chcę zamknąć oczy… ale w tym śnie nie było powiek.
Przyszkoleni do jedzenia
[edytuj]- „Ale po co?”. „No jak: po co. Po nic. Po to, po co wszystko inne”.
- Czasami zastanawiam się, na ile nauczyliśmy się żyć z telewizji. Jak należy chodzić, mówić, głaskać, czuć. Czasami boję się, że nie doceniamy skali zjawiska. Że nie kochamy, tylko recytujemy jakieś kwestie zasłyszane dawno w „Dynastii”, którymi odbijać będzie się nam już do końca.
- Jesteśmy pokoleniem braku, niesamowitej pustki, jakiej musi doznawać bulimik po ekstatycznym wchłonięciu zawartości lodówki. Że jesteśmy pokoleniem wpychanej w tę pustkę protezy, erzacu.
- Moja definicja „generacji nic” nie różni się dużo od definicji Kuby Wandachowicza. Tak to trochę widzę, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, któremu wykupiono kolonie w raju. Nie dostaliśmy w użytkowanie świata, dostaliśmy wielką, powszechną jadłodajnię. Szkolono nas i przystosowywano do sięgania, brania, jedzenia, klepania się po brzuchu. Żadnych naturalnych wrogów, żadnych dzikich zwierząt, nic, co stawiałoby nam opór. Wojna, Holocaust i śmierć to tytuły gier komputerowych, napisy na koszulkach, obcojęzyczne fanaberie spikerów telewizyjnych. Ten pokój fruwający po świecie w przebraniu białego gołębia pokazywany nam przez okno w przedszkolu jest oczywisty i zastrzeżony w prospekcie. A czasami siedzimy i wzdychamy: „Jezu, niech wreszcie przyjdzie jakaś wojna, niech to wszystko wreszcie wybuchnie. Niech będzie po co żyć.”
- Zobacz też: generacja nic
- To są młodzi ludzie, to idzie młodość. „Pokolenie najmłodsze, pokolenie oczywiście kompletnie stracone, bo do cna znieprawione przez telewizję, narkotyki, internet oraz wilczy polski kapitalizm”. A więc mówi się o nas ze smutną miną i z taśmociągu szkoły średniej i studiów wychodzimy z etykietką „pokolenie stracone”, „generacja nic”, „generacja po nic”. Zestaw argumentów jest stały. Internet, komputer i telewizor – osobny świat płynący w kablach, zlepek schematów z kolorowego plastiku, rozświetlający okna wieżowca w zgodnym rytmie, na którym zostaliśmy wyhodowani.
- Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 5–6 października 2002
Społeczeństwo jest niemiłe
[edytuj]- Nie chcę, nie chcę z kiełbasą
I nie chcę, nie chcę z masłem
Zrób mi kanapki z hajsem
Ze smalcem i z hajsem
Jak zostałam wiedźmą. Opowieść autobiograficzna dla dorosłych i dzieci
[edytuj]- A jak już zasną, to nie śni im się nic ładnego, nie,
tylko że mają więcej, więcej, więcej, więcej –
albo że mają mniej, mniej, mniej, mniej, ciągle mniej,
prawie nic. I śnią im się te wszystkie
rzeczy, które muszą kupić, kupić, kupić i mieć, mieć, mieć
Dorota Masłowska o sobie
[edytuj]- Bardzo się nudzę, kiedy przychodzą do mnie koledzy i przerzucają się nazwami zespołów. Wolę sobie zrobić muzykę, niż się przerzucać nazwami, a zwłaszcza niż chodzić na koncerty. Tego kompletnie nienawidzę.
- Źródło: Dorota Masłowska, Kalina Błażejowska, Kobieta z brodą, „Tygodnik Powszechny” 11–16 marca 2014, s. 30–31.
- Masłowska nie istnieje.
- Opis: gdy Dorota Masłowska, 19-letnia debiutantka literacka, wokół której w 2002 rozpętała się prawdziwa burza medialna, stała się już zbyt zmęczona, to wyłączyła swój telefon komórkowy, nagrywając na poczcie głosowej ten właśnie komunikat.
- Źródło: Wojciech Staszewski, Dorota Masłowska, w: Postanowienia noworoczne, „Gazeta Wyborcza”, 28 grudnia 2002.
- Od kiedy napisałam Wojnę polsko-ruską, bezustannie dzwoniono do mnie, żebym udzielała ciętych wypowiedzi na temat rozmaitych problemów, którymi targane jest państwo polskie. A moje wyczulenie na bzdurę jest zbyt duże. Silniejsze nawet od próżności. Nie potrafiłam się już cieszyć z tej roli generatora opinii, dystrybutora opinii, maszyny do wydawania opinii. Nie da się tego długo robić, jeśli chce się zachować poczucie godności i wolności.
- Źródło: Dorota Masłowska, Kalina Błażejowska, Kobieta z brodą, „Tygodnik Powszechny” 11–16 marca 2014, s. 30–31.
- Tak naprawdę to nie chcę być i nie będę na żadnych sztandarach. Ale rzeczywiście dla mnie „Krytyka” to festiwal poprawności politycznej, udającej niepoprawność, wzajemne przekonywanie się przekonanych. Jeśli chodzi o „Krytykę Polityczną”, to osobiście już wolę sobie kupić „Krzyżówki z głową”. Uważam, że więcej z nich można wynieść.
- Źródło: Dlaczego nie mam myśleć Rymkiewiczem, „Rzeczpospolita”, 13 października 2012
- Zobacz też: „Krytyka Polityczna”
- Teraz dawno nic nie pisałam, więc już zdążyłam zapomnieć, jak to się robi. No chyba się siada, wypija się pięć kaw i się pisze. Przedtem przez dwa lata się łazi i marudzi, że się jest nikim, nie ma się żadnego talentu i najwyżej zostanie się bibliotekarką. Teraz znowu mam taki typowy dla siebie stan, że jestem przekonana, że się skończyłam, wypaliłam, nic nie umiem, siedzę w domu i rysuję córce domek i płotek. Ponieważ nie przechodzę tego pierwszy raz, więc się tym nie przejmuję.
- Opis: wywiad dla „Gazety Wyborczej”, 22 września 2006.
- To częste powracanie wojny w mojej pracy jest bardzo polskie. Bardzo polskie jest również postrzeganie rzeczywistości jako wojny. To konsekwencja naszej historii, że wszędzie dopatruje się wrogów.
- Opis: o swojej twórczości i o Polsce.
- Źródło: Klaus Dermutz, Krzyk Metalowej Dziewczynki, „Forum”, 20 kwietnia 2009.
- Zobacz też: wojna
- Z jednej strony jestem za słabym muzykiem, żeby się czymkolwiek zainspirować. Nie potrafię naśladować. Z drugiej – w muzyce szczególnie widać, że nie da się jej stworzyć od nowa. Jest konstruowana z chińskich podzespołów, które można tylko miksować i przekładać. Tak jak w literaturze – wszyscy mieliśmy to samo.
- Źródło: Dorota Masłowska, Kalina Błażejowska, Kobieta z brodą, „Tygodnik Powszechny” 11–16 marca 2014, s. 30–31.
- Zobacz też: muzyka
Inne
[edytuj]- Poprawność polityczna, wysokie równościowe standardy stały się źródłem poczucia wyższości i narzędziami przemocy. Buldożerem do rozjeżdżania tych, którzy nie nadążają, patrzą wstecz, usiłują bronić starych rozpadających się światów, powoływać jeszcze na zdrowy rozsądek. (…) To niesamowite jak ta chęć zmieniania na lepsze może mieć w sobie całkiem spore pokłady przemocy i pogardy.
- Źródło: Paulina Reiter, Dorota Masłowska: Poprawność polityczna stała się buldożerem do rozjeżdżania tych, którzy nie nadążają, wysokieobcasy.pl, 4 stycznia 2025.
- Zobacz też: poprawność polityczna
- Wszyscy mamy mózgi tak sprane Photoshopem, że organicznie nie akceptujemy niedoskonałości. Czy wszyscy jesteśmy aż tak piękni i młodzi, żeby doznawać wstrząsu i torsji na widok niepięknego, niemłodego ciała? Nie zorientowaliśmy się, kiedy medialna policja piękna i młodości stała się naszą wewnętrzną policją.
- Źródło: Dorota Masłowska, Kalina Błażejowska, Kobieta z brodą, „Tygodnik Powszechny” 11–16 marca 2014, s. 30–31.
- Zrób mi kanapki z hajsem, ze smalcem i z hajsem.
- Źródło: Mister D., piosenka Hajs (2014)