Cała naprzód: Nie trać głowy!

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Cała naprzód: Nie trać głowy! (ang. Don’t Lose Your Head) – brytyjska komedia przygodowa z 1966 roku w reżyserii Geralda Thomasa. Scenariusz napisał Talbot Rothwell.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Obywatel Camembert[edytuj]

  • Anglicy zawsze byli zacofani. Do dziś ścinają głowy ręcznie.
  • (…) kobieta umie rozbroić mężczyznę.
  • Obrzydlistwo! Widziałeś jego apaszkę?
    • Opis: obserwując głowę spadającą po odcięciu jej gilotyną.
    • Zobacz też: apaszka

Inne postacie[edytuj]

  • Damy też są ścinane? Co za marnotrawstwo!
    • Postać: Rodney Ffing
    • Zobacz też: dama
  • Gdybym wam uciął głowę, nie bylibyście głupsi niż w tej chwili.
    • Postać: obywatel Robespierre
    • Opis: do Bideta.
    • Zobacz też: głupota
  • Nie wiem, dlaczego nie pozbyłeś się tego śmierdzącego Camemberta!
    • Postać: Darcy Pue
  • Rozkazałem zatrzymać każdego przebranego za każdego!
    • Postać: obywatel Bidet

Dialogi[edytuj]

Rodney Ffing: Gdzie jest Bastylia?
Książę: Nie mam jej.

Rodney Ffing: Jakie wieści?
Garderobiany: Rewolucja.
Rodney Ffing: Co to znaczy?
Darcy Pue: Pewnie jakieś nowe zboczenie, nuda…

Obywatel Camembert: Jako poszkodowany mam prawo wyboru broni.
Rodney Ffing: Może pan walczyć szpadą, ja wolę pistolet.

Obywatel Bidet: Moja krew jest tak samo dobra jak twoja!
Książę: Nieprawda! Wszyscy wiedzą, że twój ojciec wyplatał koszyki.
Obywatel Bidet: Bzdura! Nikt nie wie, kim był mój ojciec, nawet matka!

Obywatel Camembert: Nie mam do tego głowy. Boję się, że mi spadnie.
Desiree Dubarry: Daleko się nie potoczy, jest kwadratowa.

Rodney Ffing: Potrzebny będzie taran.
Darcy Pue: Minęliśmy jednego na łące.
Rodney Ffing: To był baran.

Inne[edytuj]

  • Paryż, rok 1789. Rozpoczęła się Wielka Rewolucja. Ręce ludu unurzane są we krwi biednej arystokracji. Codziennie na wielu placach miasta wykorzystywane są egzekucje. Codziennie rosną sterty ściętych szlachetnych głów. Nikt nie jest bezpieczny. Pani gilotyna czeka. Książęta, księżne, panów i panie obojga płci. Codziennie warczą werble, opadają ostrza i toczą się głowy. Co pięć minut – noga. A z chmurną miną przygląda się temu człowiek, który w całej Francji budzi grozę – szef tajnej policji Robespierre’a, obywatel Camembert.

Zobacz też[edytuj]