Bobby

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Bobby – film produkcji amerykańskiej z 2006 roku, w reżyserii i ze scenariuszem Emilio Esteveza.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Edward[edytuj]

  • Byłem taki jak ty, miałem w sobie gniew. A kiedy zamordowano doktora Kinga, gniew był niewyobrażalny. Biali nie chcą trzymać ciebie w ryzach Miguel – biali nie lubią po prostu być zaganiani do kąta. Oni zmieniają zdanie, muszą pomyśleć, że to był ich pomysł – że to oni wszystko wymyślili. Muszą się poczuć wielkimi wyzwolicielami, tak jak by to od początku było ich przeznaczeniem. Niech się cieszą. Chcę powiedzieć, że jeżeli tylko tyle im trzeba to niech się cieszą.

Dialogi[edytuj]

Edward: Słyszałem, że ktoś ma na zbyciu bilety na dzisiejszy mecz Dodgersów. (Jose kładzie bilety na stół). To wieczór Drysdale'a.
Jose: Dokładnie.
Edward: Sześć spotkań z rzędu – dzisiaj pobije rekord. Rekord nie pobity od 1904 roku. 64 lata.
Jose: Wiem. Są twoje. Weź.
Edward: Ale nie ustaliliśmy ceny.
Jose: Są bezcenne. Baw się dobrze.
Edward: Mogłeś po prostu iść na mecz.
Jose: A jutro co? Wróciłbym na ulicę i szukał nowej pracy?
Edward: To jesteś ty (Wskazuje na odręczny rysunek na ścianie – „Oto przyszły król”), malutki człowiek. To ty. Historia Króla Artura, rycerza okrągłego stołu, Maris... słyszałeś o nich.
Jose: Tak. Czytaliśmy te bajki w szkole.
Edward: Wiesz, że Artur nie zawsze był królem – kiedyś był młodym mężczyzną tak jak ty. Ty Jose, jesteś młodym królem. Dobrym, czułym, skromnym... żądnym przygód. Pokornie ci dziękuję za te bilety mój młody bracie, mój młody królu. To rycerski uczynek. W rzeczy samej.
Jose: Zachowaj dla mnie odcinek biletu, dobra?
Edward: Nie ma sprawy. Dodgersi do boju.

Zobacz też[edytuj]