Antoni Orłowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Antoni Orłowski (1869–1921) – polski dziennikarz, humorysta i satyryk.

  • Nieszczęściem Telimena siedziała śród dróżki;
    Mrówki, znęcone blaskiem bieluchnej pończoszki,
    Wbiegły, gęsto zaczęły łaskotać i kąsać,
    Telimena musiała uciekać, otrząsać,
    Na koniec na murawie siąść i owad łowić.
    Nie mógł jej swej pomocy Tadeusz odmówić.
    Oczyszczając sukienkę, aż do nóg się zniżył,
    Usta trafem ku skroniom Telimeny zbliżył... (...)
    „A mnie tu mrówki gryzą”. „Gdzie?” „Koło kolana”.
    Tadeusz ręką sięgnął – już mrówka złapana.
    „Czy jeszcze?” „Pan się pyta a mrówki zuchwałe
    Coraz to wyżej idą!” Za pończoszki białe
    Sięgać musiał tym razem bohater szczęśliwy,
    Że jednak krew nie woda, majtki nie pokrzywy,
    Tadeusz sięgnął wyżej, gdzie w cieniu ukryte
    Rosną wstydliwe włosy w pierścienie spowite.
    Telimena syknąwszy padła na murawę.
    Tadeusz porzuciwszy na mrówki obławę,
    Otoczył ją ramieniem, ku sobie przycisnął,
    Ogień tajemnych pragnień w oczach jego błysnął,
    Ustami ust jej szukał – znalazłszy, w zapale
    Rozpalonymi wargi miażdżył je zuchwale.
    Telimena na razie, śmiałością zdumiona,
    Odepchnąć zaraz chciała młodzieńca ramiona,
    Sił jednak i oddechu w piersiach jej nie stało:
    Dreszcz rozkoszy znienacka objął całe ciało,
    Ubezwładnił jej członki, rzucił krew do twarzy.
    A widząc, że Tadeusz na wszystko się waży,
    Uległa. Lecz, że wiele doświadczenia miała:
    „Ach! jeszcze kto zobaczy” – z cicha wyszeptała.
    • Źródło: Mrówki – Spotkanie się pana Tadeusza z Telimeną w Świątyni Dumania i zgoda ułatwiona za pośrednictwem mrówek
    • Zobacz też: mrówka, Pan Tadeusz

Zobacz też:

Wikisource