Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (ur. 1984) – polska działaczka społeczna i polityczka, członkini Zarządu Krajowego Partii Razem, posłanka na Sejm IX kadencji.

  • Brakuje świadomości, że nasz sukces lub porażka w ogromnej części zależy od tego, gdzie się urodziliśmy, w jakiej rodzinie, czy nasi rodzice są wykształceni, czy mieszkamy na wsi czy w mieście. To nie jest rewolucyjna diagnoza, tylko oczywistość. A co z nią zrobiła III RP? Zaczęła systematycznie wycofywać się z kompensacji środowiskowych czy rodzinnych braków. Sukces młodego człowieka ze wsi na wschodzie Polski wymaga nieporównanie większego wysiłku niż jego rówieśnika z wykształconej rodziny z Warszawy.
  • Jesteśmy tutaj, żeby zatrzymać prawicowych fanatyków, żeby pokazać im, że nie damy sobie wciskać kolejnych zakazów. Nie pozwolimy zamienić szpitali w izby tortur, a lekarzy w więziennych strażników.
  • Jeżeli popatrzymy na układ w parlamencie i wyniki głosowań, to szybko przekonamy się, że w obecnym Sejmie nie ma ugrupowania, które upomina się o prawa kobiet. Partia Razem jasno deklaruje, że koniecznie jest złagodzenie obowiązującego prawa i gdy tylko będziemy mieć okazję – czyli znajdziemy się w Sejmie – to złożymy projekt liberalizujący prawo aborcyjne.
  • Mówimy wprost: aby państwo było naprawdę opiekuńcze, potrzebna jest ostrzejsza progresja, wyższe podatki dla korporacji. Na tym polega sprawiedliwość społeczna, że bogatsi płacą więcej dla wspólnego dobra.
  • Nie ma naszej zgody na wprowadzanie zabójczych dla edukacji zmian w zabójczym dla demokracji tempie. Bez konsultacji, wysłuchania głosu rodziców, nauczycieli, uczniów, pracowników szkół i ekspertów oświatowych. Nie ma naszej zgody na kłamstwo i manipulację, którymi próbuje karmić nas MEN. (…) Nie zgadzamy się, by chora ambicja i bezmyślny opór Anny Zalewskiej – jednego z najgorszych ministrów obecnego rządu – pogrążyły edukacje i polską szkołę w chaosie na dekady.
  • Od ponad tygodnia trwa w całej Polsce – zainicjowany przez Partię Razem – czarny protest. Od ponad tygodnia Polki w całym kraju organizują się w internecie, wychodzą na ulicę, by zaprotestować przeciwko barbarzyństwu, przeciwko prawu, które ma pozbawić je zdrowia, które może zagrozić ich życiu. Protestujemy na ulicach, protestujemy w internecie przeciw projektowi, który Sejm zdecydował się skierować do dalszych prac, projektowi autorstwa Ordo Iuris, zakładającego całkowity zakaz aborcji.
  • Razem pokazuje, że jest trzecia możliwość – można chcieć Polski bardziej socjalnej, ale nie w wersji pisowskiej, bez zamordyzmu i pogardy dla państwa prawa. Powoli nam się udaje przebić ten polityczny duopol PiS i anty-PiS.
  • Tak się składało, że zawsze były ważniejsze sprawy niż los takiego dzieciaka ze wsi, np. obniżenie podatków korporacjom. I mamy efekt – teraz ten wkurzony dzieciak chodzi w koszulce ONR-u.
  • Te same pieniądze możemy dawać, jak teraz, deweloperom i bankom – albo możemy postawić na mieszkalnictwo komunalne i socjalne, jak np. w Wiedniu. Dla nas punktem odniesienia nie jest PRL, tylko to, co wielu z nas miało okazję zobaczyć, choćby wyjeżdżając za granicę i pracując na Zachodzie.
  • W Razem od kilku miesięcy prowadzimy kampanię „Kobiety do polityki”, ponieważ wiemy, że aby Polki odzyskały prawa reprodukcyjne, w Sejmie musi znaleźć się partia, która będzie je zrzeszać i reprezentować, i która nie będzie bała upomnieć się o zdrowie i bezpieczeństwo Polek.