A. C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Bhaktiwedanta Swami Prabhupada

Abhaj Ćaranarawinda Bhaktiwedanta Swami Prabhupada (1896–1977) – założyciel i aćarja Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny.

Nauki Królowej Kunti[edytuj]

  • Tylko ci, którym sprzyja szczęście mają sposobność obcowania z Krsną i bhaktą Krsny. W ten sposób zostają obdarzeni nasionkiem służby oddania, mantrą Hare Krsna, a ich życie staje się wzniosłe. Kuntidevi stara się skierować naszą uwagę ku Krsnie, Najwyższej Osobie, który jest niewidoczny dla wszystkich (alaksya).
    • Źródło: A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada, Nauki Królowej Kunti, The Bhaktivedanta Book Trust, 1997, s. 20.
  • Musimy polegać na Krsnie jak Devaki i Kunti. Kiedy Kunti owdowiała, zawistny Dhrtarastra nieustannie knuł plany zabicia jej synów. „Ponieważ ze zrządzenia losu urodziłem się ślepy, nie mogłem odziedziczyć tronu i dlatego przekazano go memu młodszemu bratu” – rozumował. „Mój brat już nie żyje, niech przynajmniej moi synowie zasiądą na tronie”. Oto przejaw materializmu. Myślimy, jak zaznać szczęścia, jak zapewnić szczęście swym dzieciom, swej społeczności, swemu narodowi. Na tym polega rozszerzony egoizm. Nikt nie myśli o Krsnie. Taką mentalność widzimy wszędzie. Każdy walczy o byt nie myśląc o tym, jak zadowolić Krsnę.
    • Źródło: Ibidem., s. 37.
  • Świadomość Krsny jest bardzo wzniosła. Powinniśmy spróbować zrozumieć ją w oparciu o Bhagavad-gitę i Śrimad-Bhagavatam i zająć zmysły służbą dla pana zmysłów (hrsikena hrsikeśa-sevanam). Wówczas zaznamy prawdziwego szczęścia.
    • Źródło: Ibidem., s. 38.
  • Kuntidevi zwraca się zatem do Krsny słowami: "To Ty ocaliłeś Draupadi przed ordynarnymi Kauravami". Kiedy Kauravowie zdzierali z Draupadi sari, Krsna dostarczył jej nieskończenie długiego materiału. W końcu, gdy całe pomieszczenie zasłane było zwojami tkaniny a Kauravowie zaczęli opadać z sił, uświadomili sobie, że nigdy nie ujrzą jej nagiej. Początkowo Draupadi próbowała mocno trzymać sari. Cóż jednak mogła zrobić? Była tylko kobietą. Toteż błagalnie zwróciła się do Krsny o ratunek. Ale w dalszym ciągu próbowała ratować się sama i przytrzymywała szaty. Zrozumiała jednak, że i tak sobie nie poradzi. Puściwszy więc sari wzniosła ręce do góry i poprosiła: "Krsno, ocal mnie, jeśli chcesz". Wówczas Pan odpowiedział na jej błaganie.
    • Źródło: Ibidem., s. 42.
  • Bhakta podporządkowuje się Krsnie bez zastrzeżeń, dlatego jest zwany akiñcana. Słowo kiñcana odnosi się do tego, co zachowujemy dla siebie samych, a akiñcana znaczy, że nic dla siebie nie zatrzymujemy. Właśnie takie postępowanie jest pożądane. Z drugiej zaś strony należy unikać imitowania osób w pełni podporządkowanych. Trzeba raczej pójść za przykładem Rupy Gosvamiego i pięćdziesiąt procent majątku oddać Krsnie, dwadzieścia pięć procent krewnym, którzy także czegoś oczekują, a pozostałe dwadzieścia pięć procent zatrzymać dla siebie na nagłe potrzeby. Rupa Gosvami w ten właśnie sposób rozdzielił pieniądze, zanim usunął się z czynnego życia. Kiedy zaś aresztowano jego brata Sanatanę, także wzniosłego bhaktę, wydał wszystko. Na tym polega podporządkowanie.
    • Źródło: Ibidem., s. 43.
  • Możemy mieć wielu potężnych wrogów, pozostając jednak pod opieką Krsny nie zaznamy krzywdy. Rakhe krsna mare ke mare krsna rakhe ke. „Nikt nie zdoła zabić tego, kogo Krsna otoczył opieką i nikt nie obroni tego, kogo Krsna zechce zabić”.
    • Źródło: Ibidem., s. 44.
  • Dokąd przebywamy w świecie materialnym, dotąd będziemy doświadczać niedoli, gdyż taka jest natura tego miejsca. Mimo niedoli, powinniśmy troszczyć się o rozbudzenie w sobie świadomości Krsny, tak abyśmy po porzuceniu ciała mogli powrócić do domu, do Boga.
    • Źródło: Ibidem., s. 49.
  • W Bhagavad-gicie Krsna mówi: kaunteya pratijanihi na me bhaktah pranaśyati. "Arjuno, obwieść światu, że mój bhakta nigdy nie ginie". Ktoś mógłby zapytać, dlaczego Krsna nie oznajmił tego sam? Gdyby zrobił to osobiście, można by powątpiewać w te słowa, gdyż Krsna czasami nie dotrzymuje obietnic. Natomiast obietnica bhakty zawsze zostaje spełniona. Krsna sam się o to troszczy, ponieważ kocha swoich wielbicieli.
    • Źródło: Ibidem., s. 55.
  • Pewna piękna historia o Śrila Sanatanie Gosvamim opowiada, że zostawił on na stercie śmieci kamień filozoficzny. Jakiś biedak wziął go sobie, ale później zaczął się zastanawiać, dlaczego tak drogocenna rzecz leżała na śmietniku i poprosił Sanatanę o to, co ma najcenniejszego. Wówczas Sanatana dał mu święte imię Pana. Akincana znaczy "ten, kto nie ma nic materialnego do zaoferowania". Prawdziwy bhakta, mahatma, nie daje nikomu nic materialnego, gdyż sam porzucił już takie rzeczy. Może jednak dać to, co najcenniejsze, czyli Boga, Najwyższą Osobę, ponieważ Bóg stanowi wyłączną własność prawdziwego bhakty.
    • Źródło: Ibidem., s. 66.
  • Pan przebywa w każdym sercu, wie zatem o wszystkim. Wie, że nadal pragniemy rzeczy materialnych i dlatgo da nam następne materialne ciało. Krsna chce, abyśmy w pełni doświadczyli, że zdobycze materialne nigdy nie przyniosą nam szczęścia.
    • Źródło: Ibidem., s. 68.
  • Czynności duchowe są wszechdobre, a materialne są złe. Złem jest tak zwana moralność i dobro tego świata, podczas gdy w świecie duchowym nawet tak zwana niemoralność jest czymś pozytywnym. Musimy to zrozumieć. Tańczenie z cudzymi żonami w środku nocy to rzecz niemoralna, przynajmniej według norm kultury wedyjskiej. Zresztą do dziś w Indiach młoda kobieta nie otrzyma pozwolenia na to, by w środku nocy tańczyć z młodym mężczyzną. W Śrimad-Bhagavatam zaś czytamy, że pasterki z Vrndavany poszły tańczyć z Krsną, kiedy tylko usłyszały dźwięk Jego fletu. Z materialnego punktu widzenia takie postępowanie jest naganne, lecz z duchowego jest przejawem najwyższej moralności.
    • Źródło: Ibidem., s. 68–69.
  • Krsna mówi: "Nie mam wrogów ani przyjaciół". Na me dvesyo 'sti na priyah. Dvesya znaczy "wróg". Nienawidzimy wrogów i otaczamy serdecznością przyjaciół. Krsna jest zaś absolutny i nawet gdy wydaje się być wrogo nastawiony do jakiegoś demona, jest jego przyjacielem. Kiedy zabija demona, unicestwia jego grzechy, dzięki czemu demon zostaje uświęcony i wtapia się w najwyższą bezosobową światłość (brahmajyoti).
    • Źródło: Ibidem., s. 76-77.
  • Brahmajyoti to jeden z trzech aspektów Prawdy Absolutnej.
vadanti tat tattva-vidas
tattvam yaj jnanam advayam
brahmeti parametmeti
bhagavan iti śabdyate
(Bhag. 1.2.11)

Prawda Absolutna jest jedna, lecz postrzega się Ją w trzech aspektach zwanych Brahmanem, Paramatmą i Bhagavanem. Oryginalnym, kompletnym aspektem Prawdy Absolutnej jest Bhagavan (Bóg, Najwyższa Osoba), a Jego pełną ekspansją - przebywająca w każdym sercu Paramatma, czyli Ksirodakaśayi Visnu (iśvarah sarva-bhutanam hrd-deśe 'rjuna tisthati). Trzeci aspekt to Brahman - wszechprzenikająca, bezosobowa światłość Absolutu.

    • Źródło: Ibidem., s. 77.
  • Cierpiący, biedacy, ciekawi oraz filozofowie na jakiś czas związują się z Panem, mając w tym określony cel. Osiągnięcie tego celu przynosi kres ich więzi z Panem. Człowiek dotknięty cierpieniem – o ile wykazuje choć odrobinę pobożności – modli się do Pana o poprawę losu, ale kiedy to nastąpi, w większości przypadków przestaje mu zależeć na jakimkolwiek związku z Nim. Ma dostęp do bożej łaski, nie chce z niej jednak skorzystać. Na tym polega różnica między czystym bhaktą a bhaktą motywowanym materialnie. Zdecydowani przeciwnicy służby dla Pana tkwią w najczarniejszym mroku, proszący Go o łaskę tylko w chwili potrzeby są odbiorcami części Jego łaski, a całkowicie oddani służbie dla Niego otrzymują pełnię Jego łaski. Różnice w stopniu dostąpienia bożej łaski związane są z osobą odbiorcy, nie zaś spowodowane stronniczością wszechmiłosiernego Pana. Kiedy Bóg przy udziale swej wszechmiłosiernej energii zstępuje do świata materialnego, zachowuje się jak człowiek i stąd wrażenie stronniczości wobec bhaktów. W istocie Pan rozdaje łaskę jednakowo. Na Kuruksetrze wszyscy, którzy polegli na Jego oczach, dostąpili zbawienia, chociaż nie zasługiwali na nie. Śmierć w obecności Pana oczyszcza odchodzącą duszę ze skutków wszelkich grzechów i tym samym uzyskuje ona miejsce w transcendentalnej siedzibie Pana.
    • Źródło: Ibidem., s. 84.
  • Na nieszczęście, zamiast służyć Krsnie, służymy innym rzeczom. Pod wpływem pożądania, gniewu, chciwości i złudzenia służymy zmysłom. Cały świat służy w ten sposób. Zajęcie zmysłów służbą dla Krsny sprawi, że przestaniemy być ich sługami, a staniemy się panami. Kiedy wzmocnimy się na tyle, by nie pozwolić zmysłom na nic innego poza służbą dla Krsny, zostaniemy wybawieni.
    • Źródło: Ibidem., s. 88.
  • Nawet najbardziej genialne ze współczesnych wynalazków nie są największymi osiągnięciami człowieka. Ze Śrimad-Bhagavatam dowiadujemy się, że Kardama Muni, ojciec słynnego mędrca Kapiladevy, stworzył samolot o rozmiarach ogromnego miasta, który latał po całym wszechświecie. Mieściły się na nim jeziora, ogrody, ulice, domy. Kardama Muni podróżował nim z żoną i pokazywał jej rozmaite planety. On sam był znamienitym joginem, a jego żona Devahuti była córką Svayambhuvy Manu, wielkiego króla. Na wieść o tym, że Kardama pragnie się ożenić, wyraziła pragnienie poślubienia go. Svayambhuva Manu przyprowadził ją więc przed oblicze mędrca i ofiarował mu jako żonę. Devahuti - księżniczka żyjąca wcześniej w dostatku - bardzo zmizerniała, odkąd zamieszkała ze swym mężem-ascetą i zaczęła służyć mu bez wytchnienia. Nie jadła nawet wystarczająco. Kardama Muni pomyślał kiedyś ze współczuciem: "Devahuti jest córką króla, ale odkąd stałem się jej opiekunem, brak jej jakichkolwiek wygód. Muszę zapewnić jej pewien komfort". I zapytał żonę, co sprawiło by jej przyjemność. Kobieta z natury pragnie ładnego domu, smacznego jedzenia, pięknych strojów, udanych dzieci i dobrego męża. Toteż Kardama udowodnił Devahuti, że jest najlepszym mężem. Stworzył dla niej ogromny samolot w kształcie miasta i podarował jej wielki dom pełen służących i wszelkiego bogactwa. Kardama Muni był tylko istotą ludzką, lecz dzięki zdobytym w wyniku praktyki jogi mocom potrafił dokonać takich wspaniałych rzeczy.
    • Źródło: Ibidem., s. 96.
  • Jedyna rzecz, która się liczy, to miłość do Krsny (prema pumartho mahan). Ludzie na ogół kroczą ścieżką religii (dharma), materialnego rozwoju (artha), przyjemności zmysłowych (kama) i wyzwolenia (moksa). Caitanya Mahaprabhu nie dbał jednak o te cztery rzeczy. "Nie do tego powinniśmy w życiu dążyć" - powiedział. Prawdziwym celem życia jest miłość do Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 99.
  • Tak zwana joga i medytacja to oszustwo, gdyż nie oferują żadnego zajęcia. W naszym ruchu każdy ma odpowiednie zajęcie. Wszyscy wstają wcześnie rano, aby wielbić Bóstwa. Przygotowują dla Krsny wyśmienite potrawy, przystrajają świątynię, robią girlandy, wychodzą na ulice intonować i sprzedawać książki. Są zajęci przez dwadzieścia cztery godziny na dobę i dlatego mogą porzucić grzeszne życie. Jeśli dziecko wkłada coś do buzi, a my damy mu coś lepszego, wybierze to, co lepsze. W naszym ruchu oferujemy lepsze zajęcie, lepsze życie, lepszą filozofię, lepszą świadomość - wszystko lepsze. Dlatego ci, którzy podejmują służbę oddania, uwalniają się od grzechu i wznoszą do świadomości Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 101.
  • Nie powinniśmy stawiać Krsnie warunków. "Daj mi to, daj mi tamto, a wtedy będę Cię kochać". Nasze uczucie musi być bezinteresowne. Krsna pragnie czystej miłości.
    • Źródło: Ibidem., s. 108.
  • Życie po śmierci istnieje. Istnieje także możliwość uwolnienia się z cyklu narodzin i śmierci i osiągnięcia nieśmiertelności. Ponieważ od niepamiętnych czasów nawykliśmy do wchodzenia w jedno ciało po drugim, trudno nam myśleć o wiecznym życiu.
    • Źródło: Ibidem., s. 115.
  • Krsna to najwyższa żywa istota (nityo nityanam cetanaś cetananam). My mamy te same cechy co On, z tą tylko różnicą, że Krsna jest nieograniczony (vibhu), a my jesteśmy ograniczeni (anu). Nasza natura jest odbiciem natury Krsny, dlatego przejawiamy wszelkie skłonności widoczne w Nim. Krsna wykazuje na przykład skłonność do kochania osoby płci przeciwnej. Pragnienie kochania i bycia kochanym bierze swój początek z wiecznej miłości Radhy i Krsny. Poszukujemy wiecznej miłości, ale - jako że podlegamy prawom materialnym - nasza miłość zostaje przerwana. Dopiero gdy rozwiążemy ten problem, doświadczymy miłosnego związku podobnego temu, jaki łączy Krsnę i Radharani. Naszym celem powinien być zatem powrót do domu, do Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 116-117.
  • Pan mówi, że należy zbliżyć się do Niego i powrócić do domu, do Boga. Na nieszczęście ludzie nie wiedzą, kim jest Bóg i czy mogą do Niego powrócić. Z tej racji są niczym zwierzęta. Modlą się o chleb powszedni, ale zapytani o Boga nie potrafią nic na Jego temat powiedzieć. Kogo więc proszą? Czy modlą się do powietrza? Jeśli przedkładam jakąś prośbę, musi istnieć adresat. Tymczasem ludzie nie mają pojęcia, do kogo ani gdzie tę prośbę skierować. Twierdzą, że Bóg jest w niebie. Ale na niebie jest także wiele ptaków. Czy one są Bogiem? Wiedza o Bogu jest niewielka lub żadna. Chociaż idee na temat Boga to brednie, ich pomysłodawcy pozują na uczonych, pisarzy i filozofów. Jedynymi prawdziwie wartościowymi książkami są pozycje w rodzaju Śrimad-Bhagavatam i Bhagavad-gity.
    • Źródło: Ibidem., s. 124–125.
  • Oddanie dla Krsny jest czymś naturalnym, tak jak czymś naturalnym jest oddanie dziecka dla rodziców. W obliczu niebezpieczeństwa nawet naukowcy-materialiści modlą się do Boga. Kiedy zaś nic im nie grozi, występują przeciw Niemu. Dlatego niebezpieczeństwa są potrzebne, aby nauczyć tych niegodziwców, że Bóg istnieje.
    • Źródło: Ibidem., s. 128.
  • Mówiliśmy o przeciążeniu świata. Przyczyna owego przeciążenia tkwi w obecności demonów, czyli przeciwników służby oddania. Kiedy matka Ziemia nie może dłużej znieść tego ciężaru, Krsna przychodzi, aby ją od niego uwolnić. Przeciążony statek w każdej chwili może zatonąć. Matka Ziemia, cierpiąca z powodu przeciążenia wielką liczbą demonów (sidantya bhuri-bharena), zwróciła się z prośbą o pomoc do Brahmy, głównej żywej istoty we wszechświecie. Gdy to konieczne, najważniejsze osobistości tego wszechświata proszą o pomoc Brahmę. Brahma z kolei prosi Visnu, aby zmniejszył brzemię świata. Wówczas jak oznajmia Bhagavad-gita (4.7) – Visnu, czyli Krsna, przychodzi do świata materialnego:
yada yada hi dharmasya
glanir bhavati bharata
abhyutthanam adharmasya
tadatmanam srjamy aham

„Zawsze kiedy zanika religia i szerzy się bezbożność, zstępuję osobiście, potomku Bharaty”.

    • Źródło: Ibidem., s. 130–131.
  • Kto pragnie wiedzy, musi zwrócić się do prawdziwego autorytetu – mistrza duchowego. Oryginalnym mistrzem duchowym jest Krsna. Obdarzył wiedzą Arjunę i przekazał ją Brahmie.
    • Źródło: Ibidem., s. 131.
  • Brahma zdobywa wiedzę wedyjską od Krsny, po czym przekazuje ją innym. Dlatego jest autorytetem. Istnieją cztery gałęzie sukcesji uczniów (sampradaya), za pośrednictwem których szerzy się wiedza wedyjska. Jedna z nich pochodzi od Brahmy, druga od Laksmi, trzecia od Śivy, a czwarta od czterech Kumarów. Jeśli chcemy zdobyć prawdziwą wiedzę, musimy zwrócić się do autorytatywnego przedstawiciela Krsny, wywodzącego się z jednej z tych czterech sukcesji.
    • Źródło: s. 133.
  • Ci, którzy poszukują oryginalnej przyczyny materialnego stworzenia, powinni wiedzieć, że stworzenie następuje tylko w obecności duszy. To dusza uaktywnia materię; materia nie stwarza duszy. Buddyści twierdzą, że siłę życia – żywotną energię, która tkwi w każdym z nas – tworzy materia. Dzisiaj teorię tę wyznaje cały świat. Prawda zaś jest taka, że materia rozwija się dzięki obecności siły życia.
    • Źródło: Ibidem., s. 134.
  • Mieszkańcy świata materialnego są pogrążeni w ignorancji. Nawet Brahma był pod jej wpływem, zanim otrzymał wiedzę od Krsny. Nikt zatem nie powinien być dumny ze swej wiedzy. Wszyscy w tym świecie są łotrami. Ktoś pragnie pozycji Brahmy, by stworzyć bezkresny wszechświat. A małemu owadowi wystarczy dziurka w ścianie, w której mógłby spokojnie żyć i jeść. Brahma pragnie stworzyć wszechświat, my pragniemy wznieść wieżowiec, mrówka pragnie zrobić dziurkę, ale wszystkie te działania niczym się od siebie nie różnią. Jesteśmy głupcami, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z tego że te rzeczy są materialne i jako takie nie będą trwać wiecznie. Z powodu ignorancji oczekujemy przyjemności. Kama-karmabhih. Pragniemy czegoś, po czym napotykamy wiele trudności (kliśyanti). Nie jest łatwo zostać Brahmą. Pozycję tę uzyskuje tylko żywa istota kwalifikowana dzięki spełnianym wyrzeczeniom. Lecz Brahma jest taką samą żywą istotą jak my. Prezydent Ford jest jednym z wielu obywateli Stanów Zjednoczonych, który dzięki usilnym staraniom zdobył fotel prezydencki. Nixon, z kolei, również zwykły obywatel, został usunięty ze stanowiska prezydenta. Jeśli chcemy, możemy zostać Brahmą, lecz w związku z tym Bhaktivinoda Thakura mówi:
kita-janma hao yatha tuya dasa
bahirmukha brahma-janme nahi asa

„Wolę raczej zostać owadem tam, gdzie przebywa Twój bhakta, jeśli bowiem upadnę w kurz z jego lotosowych stóp, moje życie zostanie uwieńczone powodzeniem”.

    • Źródło: Ibidem., s. 140.
  • Śukadeva Gosvami jest jednym z dwunastu duchowych autorytetów, których powinniśmy słuchać (mahajano yena gatah sa panthah). Zaręcza, że jeśli będziemy praktykować służbę oddania, uwolnimy się od wszelkich materialnych zanieczyszczeń. A kiedy to nastąpi? Sadyah. Od razu. Takim błogosławieństwem obdarza ruch świadomości Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 146.
  • Na religię składają się prawa ustanowione przez Boga. Ludzie nieświadomi tego sądzą, że religia jest wiarą. Ale jeśli ty w coś wierzysz i ja w coś wierzę, to wcale nie znaczy, że mamy do czynienia z religią. Pewna tzw. grupa religijna głosi nawet, że można wymyślić własną ścieżkę. Yata mata tata patha. „Prawdą jest to, co uważasz za prawdę”. Do tego sprowadza się ich filozofia. Nie ma to jednak nic wspólnego z nauką. Załóżmy, że jestem szaleńcem. Czy w takiej sytuacji wszystko, co myślę, jest słuszne? To, że dwa plus dwa równa się cztery, jest faktem naukowym. A jeśli ja wierzę, że dwa plus dwa równa się trzy lub pięć, to czy mam rację? Nie. Istnieją prawa ustanowione przez Boga, a kiedy sprzeniewierzamy się im (dharamasya glanih), cierpimy. Ponosimy odpowiedzialność nie tylko za łamanie praw państwowych, ale także za łamanie praw Boga. Pomocy możemy szukać w bhakti-jodze, którą obdarowuje nas Krsna. Zaleca on określony sposób postępowania i jeśli Go posłuchamy, uśmierzymy swe cierpienia.
    • Źródło: Ibidem., s. 149
  • Bezustanne zajmowanie uczniów czczeniem Bóstwa należy do obowiązków mistrza duchowego i z szacunkiem kłaniamy się mistrzowi duchowemu, który to robi. Kunti używa słowa śrnvanti, które oznacza, że naszą główną powinnością jest słuchanie o Krsnie. Musimy bardzo pragnąć słuchania. Dlaczego płacimy za studia i uczęszczamy na wykłady? Po to, żeby słuchać. Słuchając profesora zdobywamy wiedzę. Bhakta zaś nieprzerwanie słucha o Krsnie. Kto naprawdę usłyszał o Krsnie, zacznie intonować (gayanti). Nauczający z naszego ruchu podróżują z miasta do miasta i z wioski do wioski, by głosić wśród ludzi chwałę Krsny i intonować Jego święte imię. Abhiksnaśah oznacza, że czynności te należy wykonywać nieprzerwanie.
    • Źródło: Ibidem., s. 152.
  • Chociaż dla innych świat narodzin i śmierci jest niczym ogromny ocean, bhaktowie postrzegają go jako małą kałużę (bhavambudhir vatsa-padam), którą z łatwością można przeskoczyć. W ten sposób bhakta osiąga najwyższą siedzibę (param padam). A co ze światem materialnym? Padam padam yad vipadam. Nie jest on przeznaczony dla bhaktów, lecz dla tych, którzy cierpią. Dlatego Kuntidevi mówi: „Świadomość Krsny to lekarstwo na twoje cierpienie. Przyjmij ją i bądź szczęśliwy”.
    • Źródło: Ibidem., s. 155.
  • Pandavowie mieli to nadzwyczajne szczęście, że byli całkowicie zdani na łaskę Pana. W świecie materialnym zależność od kogoś to najgorsze co nas może spotkać. Jednakże w przypadku transcendentalnej więzi z Panem całkowite zdanie się na Niego to największe szczęście. Materialna choroba polega właśnie na tym, że pragniemy zupełnej niezależności, na co nie pozwala nam okrutna natura materialna. Próby uniezależnienia się od jej surowych praw są siłą napędową całego świata materialnego i określa się je mianem postępu wiedzy doświadczalnej. Począwszy od Ravany, który chciał wybudować schody prowadzące na planety niebiańskie, a skończywszy na ludziach doby współczesnej, wszyscy usiłują pokonać prawa natury.
    • Źródło: Ibidem., s. 157.
  • Bóg przychodzi do tego świata osobiście, pozostawia nauki w postaci Bhagavad-gity, a także bhaktów potrafiących przybliżyć Go innym. My zaś uparcie nie uznajemy Boga. To głupota z naszej strony. Tych, którzy nie uznają Najwyższego, Bhagavad-gita nazywa łotrami i głupcami (mudhah). Bóg istnieje i istnieje także Jego energia. Skoro nie potrafimy dostrzec Jego samego, możemy przynajmniej zobaczyć Jego energię. Mimo iż nie widzimy elektrowni i inżynierów, którzy nią kierują, wykorzystujemy elektryczność. Powinniśmy dowiedzieć się, skąd ona pochodzi. Taką funkcję pełni inteligencja. Dociekania doprowadzą w końcu do samej elektrowni. Przekonamy się wtedy, że kieruje nią człowiek. Elektryczność jest bezosobowa i elektrownia także, ale stojący za nimi człowiek jest osobą. Bóg też jest osobą. To logiczne. Jak mógłby być bezosobowy? Bezosobowe nie ma inteligencji. Wynaleźliśmy tyle wspaniałych maszyn pozbawionych jednak inteligencji. Inteligencję ma obsługująca je osoba. Krsna mówi: mayadhyaksena prakrtih suyate sa-caracaram. „Dostrzegasz energię, która uwidacznia się w zdumiewających akcjach i reakcjach zachodzących w materialnym stworzeniu, lecz nie myśl, że działa ona niezależnie. Ja nią kieruję”.
    • Źródło: Ibidem., s. 167.
  • Gdy wszystko traci dla nas znaczenie i pozostaje nam tylko świadomość Krsny, osiągamy najwyższą doskonałość. Dlatego pasterki z Vrndavany są tak wzniosłe. Nie mogły zapomnieć o Krsnie ani na chwilę. Kiedy Krsna szedł do lasu z krowami i cielętami, pasterki czuły niepokój. "Krsna spaceruje boso" - myślały. "Na ścieżce leżą kamienie i ciernie. Pewnie ranią Jego lotosowe stopy - tak miękkie, że gdy kładzie je na naszych piersiach, nawet one wydają się twarde". Pochłonięte całkowicie tymi myślami płakały. Tak bardzo pragnęły ujrzeć Krsnę powracającego wieczorem do domu, że stały na ścieżce i wypatrywały Go. Na tym polega świadomość Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 176.
  • Cóż jest trudnego w zrozumieniu Boga? Człowiek przy zdrowych zmysłach, o głowie nie wypełnionej nieczystościami, dostrzeże Boga na każdym kroku. Pan oznajmia:
raso 'ham apsu kaunteya
prabhasmi śaśi-suryayoh
pranavah sarva-vedesu
śabdah khe paurusam nrsu

„O synu Kunti (Arjuno), Ja jestem smakiem wody, światłem słońca i księżyca, sylabą om w mantrach wedyjskich; Ja jestem dźwiękiem w eterze i możliwością w człowieku” (Bg.7.8).

    • Źródło: Ibidem., s. 178.
  • Krsna mówi w Bhagavad-gicie (3.42):
indriyani parany ahur
indriyebhyah param manah
manasas tu para buddhir
yo buddheh paratas tu sah

Chociaż przywiązujemy dużą wagę do zmysłów, ponad nimi stoi umysł, ponad umysłem – inteligencja, a ponad inteligencją – dusza. Jak możemy zrozumieć duszę, skoro nie potrafimy zrozumieć, jak działa umysł? Ponad umysłem stoi inteligencja i za pomocą spekulatywnych rozważań można wznieść się co najwyżej do poziomu intelektu. Żeby jednak zrozumieć duszę i Boga, trzeba wznieść się ponad intelekt. Sposób na to podają Wedy:

tad-vijnanartham sa gurum evabhigacchet
samit-panih śrotriyam brahma-nistham

„Kto pragnie zrozumieć tematy ponadnaturalne, transcendentalne, musi zwrócić się do autentycznego mistrza duchowego” (Mundaka Up. 1.2.12)

    • Źródło: Ibidem., s. 179–180.
  • Dobrobyt ludzkości zależy od darów natury, a nie od gigantycznych zakładów przemysłowych, produktów bezbożnej cywilizacji, niszczących w ludziach skłonność ku czemuś wyższemu. Im bardziej będziemy rozbudowywać uciążliwe zakłady przemysłowe, które wysysają z ludzi całą ich energię, tym większe będzie w społeczeństwie niezadowolenie.
    • Źródło: Ibidem., s. 181.
  • Człowiekowi nie wolno zabijać zwierząt, skoro ma dosyć pożywienia w postaci zbóż i warzyw. Rzeki użyźniają pola, które rodzą ponad potrzebę. Wzgórza dostarczają minerałów, a oceany drogocennych kamieni. Jeśli ludzkość ma pod dostatkiem zboża, minerałów, klejnotów, wody, mleka itd., po co jej okropne zakłady przemysłowe funkcjonujące kosztem mozołu zatrudnionych tam nieszczęśników? To, czy otrzymamy wszystkie te dary natury, zależy od łaski Pana, musimy być zatem posłuszni Jego prawom. Wtedy dzięki pełnieniu służby oddania osiągniemy doskonałość życia.(...) Kuntidevi mówi, że w królestwie Pana jest pod dostatkiem zbóż, drzewa uginają się pod ciężarem owoców, rzeki wartko płyną, wzgórza obfitują w minerały, a oceany w bogactwa. Nie wspomina ani słowem o rozkwicie przemysłu czy rzeźniach, bezsensownych tworach, które człowiek wymyślił po to, by stwarzać problemy. Polegając na tym, czego dostarcza nam Bóg, nie zaznamy niedostatku, tylko szczęścia (ananda).
    • Źródło: Ibidem., s. 182.
  • Czegóż więcej można chcieć? Małże morskie dostarczają pereł, których dawniej używano jako ozdób. Do tego samego celu służyły kamienie szlachetne, jedwab, złoto i srebro. Gdzie się podziało to wszystko? Pomimo rozwoju cywilizacji piękne dziewczęta, zamiast biżuterii ze złota, pereł czy klejnotów, noszą plastikowe bransoletki. Jaki pożytek przynoszą zatem przemysł i rzeźnie?
    • Źródło: Ibidem., s. 185.
  • Ponieważ przeżyliśmy wiele lat bez świadomości Krsny, żyliśmy w grzechu. Krsna zapewnia nas jednak, że gdy tylko podporządkujemy się Mu, natychmiast położy kres wszystkim naszym grzechom, abyśmy mogli rozpocząć nowe życie. Toteż podczas inicjacji mówimy uczniom: „Teraz masz czyste konto. Od tej chwili nie grzesz więcej”. Nie należy myśleć, że skoro święte imię Krsny unieważnia wszelkie występki, to możemy trochę pogrzeszyć, a następnie intonować Hare Krsna, aby się z grzechu oczyścić. Takie postępowanie to najpoważniejsza obraza (namno balad yasya hi papa-buddhih). Wyznawcy pewnej religii chodzą do kościoła i spowiadają się z grzechów, później zaś ponownie oddają się tym samym grzesznym czynnościom. Jaki jest więc pożytek z ich spowiedzi? Można wyznać: „Panie, z powodu ignorancji dopuściłem się tego grzechu”. Nie należy jednak planować: „Będę grzeszył, później wyspowiadam się, a kiedy grzechy zostaną mi darowane, rozpocznę nowy rozdział grzesznego życia”. Tak samo nie należy świadomie wykorzystywać intonowania mantry Hare Krsna do wymazania swych grzechów tylko po to, żeby móc ponownie je popełniać. Trzeba zachować ostrożność. Przed przyjęciem inicjacji obiecujemy, że będziemy wystrzegać się nielegalnego seksu, środków odurzających i używek, hazardu oraz jedzenia mięsa, i tego przyrzeczenia trzeba dotrzymać. Wtedy zachowamy czystość. Czystość i nieprzerwana służba oddania zapewnią nam sukces, a ponadto nigdy nie doświadczymy niedostatku.
    • Źródło: Ibidem., s. 187–188.
  • Czysty bhakta wstydzi się prosić Pana o cokolwiek dla siebie. Kto jednak ma rodzinę, ten z powodu przywiązania do niej bywa czasami zmuszony prosić o łaskę. Kuntidevi zdawała sobie z tego sprawę, dlatego modliła się do Pana o przecięcie więzów uczucia łączących ją z Pandavami i Vrsnimi.(...) Czysty bhakta zrywa krępujący go węzeł uczuć rodzinnych i rozciąga swą działalność w służbie oddania na wszystkie pogrążone w zapomnieniu dusze. Typowym przykładem jest sześciu Gosvamich, zwolenników pana Caitanyi. Chociaż należeli do najbardziej światłych i bogatych arystokratycznych rodzin, dla dobra ogółu porzucili wygodne domy i zostali żebrzącymi mnichami. Zerwanie z przywiązaniem do rodziny pozwala poszerzyć pole działania. Bez tego nikt nie może zostać braminem, królem, przywódcą społecznym ani bhaktą Pana. Najwyższy Pan Ramacandra pokazał to na własnym przykładzie, gdy zerwał więź miłości z ukochaną żoną, chcąc w ten sposób zademonstrować cechy wzorowego króla.
    • Źródło: Ibidem., s. 189–190.
  • Krsna może dać nam cokolwiek chcemy, z wyzwoleniem (mukti) włącznie. Jest jednak bardzo ostrożny z przyznawaniem bhakti. Obdarzywszy kogoś bhakti, staje się jego własnością i narzędziem mimo swej potęgi. Radharani, która symbolizuje najwyższą bhakti, ma tak wielką moc, że zdobyła Krsnę. Z tego względu bhaktowie szukają schronienia u Jej lotosowych stóp, gdyż jeśli Ona poleci kogoś Krsnie, Krsna musi go przyjąć.
    • Źródło: Ibidem., s. 191.
  • Caitanya Mahaprabhu miał dwadzieścia cztery lata, kiedy opuścił piękną i miłą żonę oraz oddaną, kochającą matkę, by rozpocząć życie ascety (sannyasa). Jeszcze jako głowa rodziny (grhastha), cieszył się tak dużym poważaniem w Nadii, swym rodzinnym mieście, że na jedno Jego skinienie tysiące ludzi przyłączyło się do ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Odznaczał się też niezwykłą urodą. Mimo to porzucił wszystko w imię wyrzeczenia (vairagya). Jeśli człowiek, który niczego nie posiada, mówi, że wszystko porzucił, to jego wyrzeczenie nie ma znaczenia. Wyrzeczenie ma wartość tylko wtedy, kiedy naprawdę coś się porzuca. Postępowanie Caitanyi Mahaprabhu jest czymś wyjątkowym. Nikt inny nie byłby w stanie wyrzec się szczęśliwego domu, szacunku, kochającej matki, żony, przyjaciół i uczniów. pana Caitanyę poważał Advaita Prabhu, rówieśnik Jego ojca. Caitanya Mahaprabhu zostawił wszystko po to tylko, by dać nam przykład (apani acari' prabhu jivere śikhaya). Uczył cały świat, jak uwolnić się od przywiązań i zostać wielbicielem Krsny. Toteż gdy Rupa Gosvami zrezygnował z posady ministra i spotkał Caitanyę Mahaprabhu w Prayag, zwrócił się do Niego słowami:
namo maha-vadanyaya
krsna-prema-pradaya te
krsnaya krsna-caitanya-
namne gaura-tvise namah

"Okazujesz niezwykłą wspaniałomyślność, gdyż obdarzasz innych miłością do Krsny".

    • Źródło: Ibidem., s. 192.
  • Dopóki utożsamiam się z określoną rodziną, z narodem, religią, rasą itd., nie mogę stać się świadomy Krsny. Uważanie się za Amerykanina, Hindusa, Afrykanina lub ojca, matkę, męża, żonę tej czy tamtej osoby oznacza, że nadal jest się przywiązanym do materialnych określeń. Wszystkie te przywiązania odnoszą się do ciała, lecz ja jestem duszą, nie ciałem. Na tym polega istota zrozumienia. Skoro nie jestem ciałem, to czyim mógłbym być ojcem albo czyją matką? Najwyższym ojcem i najwyższą matką jest Krsna. My jedynie gramy - niczym na scenie - rolę ojca, matki, siostry czy brata. Natura materialna zmusza nas do tańca, wmawiając nam, że należymy do tej rodziny i tego narodu. Pod jej dyktando tańczymy jak małpy.
    • Źródło: Ibidem., s. 194.
  • Mężczyzna szuka kobiety, a kobieta mężczyzny. Dzieje się tak nie tylko wśród ludzi, ale także wśród zwierząt. Z chwilą, gdy wiążą się ze sobą, przywiązanie to jeszcze wzrasta (tayor mitho hrdaya-granthim ahuh). Wtedy zaczynają poszukiwać miejsca, w którym mogliby zamieszkać i wówczas, rzecz jasna, mężczyzna musi zdobyć pieniądze. A kiedy już się urządzą, pojawia się potomstwo, a także przyjaciele, którzy przychodzą w odwiedziny, chwalą dzieci i urządzenie mieszkania. W ten sposób przywiązanie rośnie. Dlatego edukacja powinna rozpocząć się od przyswojenia sobie sztuki panowania nad impulsem seksualnym. Jeśli uczeń zdoła, powinien uniknąć tego nonsensu. A jeśli nie potrafi żyć w celibacie (brahmacarya), może się ożenić i po pewnym czasie wycofać się z życia rodzinnego (vanaprastha). Dochodzi do wniosku, że już nacieszył się tym przywiązaniem i opuszcza wtedy dom. Mężczyzna na tym etapie życia odwiedza wraz z żoną miejsca pielgrzymek. Po dwóch – trzech miesiącach wraca do domu, żeby sprawdzić, jak sobie radzą dzieci, a następnie udaje się w dalszą wędrówkę. Tym sposobem uwalnia się od przywiązań. A uwolniwszy się od nich całkowicie, prosi żonę, by zamieszkała z dziećmi, a sam zostaje ascetą (sannyasa), czyli całkowicie wyrzeka się świata. Jest to ostateczne zerwanie z przywiązaniami. Cały wedyjski model życia służy temu celowi. Toteż Kunti prosi Krsnę, aby łaskawie pomógł jej porzucić przywiązanie do rodziny.
    • Źródło: Ibidem., s. 198.
  • Wyrzeczenie i oddawanie się przyjemnościom są niczym wahadło poruszające się to w jedną, to w drugą stronę. Z jednej strony podejmujemy fałszywe wyrzeczenie, a z drugiej stajemy się fałszywymi odbiorcami przyjemności. Rozwiązanie tego problemu znajdziemy tutaj. Jeśli naprawdę chcemy wyzwolić się od przywiązania do świata, musimy zwiększyć przywiązanie do Krsny. Dlatego Kuntidevi modli się: tvayi me 'nanya-visaya. Pragnie ona, aby jej uwaga była bezustannie skupiona na Krsnie i nie zwracała się ku niczemu innemu. Oto wyróżnik czystej służby oddania. Rupa Gosvami mówi, że służba oddania nie może być niczym skażona (anyabhilasita-sunyam jnana-karmady-avavrtam).
    • Źródło: Ibidem., s. 205
  • Musimy kultywować świadomość Krsny z pozytywnym nastawieniem (anukulyena krsnanu-śilanam), czyli medytować o tym, jak zadowolić Krsnę. Należy zawsze myśleć o Krsnie, tak jak robiły to pasterki z Vrndavany (gopi). Dały one przykład doskonałej świadomości Krsny, gdyż pragnęły jedynie sprawić Mu przyjemność. Caitanya Mahaprabhu stwierdził: ramya kacid upasana vraja-vadhu-vargena ya kalpita. Najlepszą metodę czczenia Boga, Najwyższej Osoby, pokazały właśnie gopi. Wszystkie – łącznie ze starszymi pasterkami, matką Yaśodą i jej przyjaciółkami – starały się zadowolić Krsnę. Tak samo było w przypadku starszych pasterzy, takich jak maharadża Nanda i jego przyjaciele. Krsnę próbowali zadowolić Jego rówieśnicy obojga płci, a nawet krowy, kwiaty, owoce i woda Vrndavany. Działo się tak dlatego, że wszystko we Vrndavanie jest natury duchowej; nie ma tam nic materialnego. Powinniśmy zdać sobie sprawę z różnicy między materią a duchem. W tym, co materialne, nie ma symptomów życia; w tym, co duchowe, obecne są zaś wszelkie oznaki życia.
    • Źródło: Ibidem., s. 205–206.
  • Kiedy maharadża Dhruva medytował o postaci Visnu znajdującej się wewnątrz serca, postać ta nagle zniknęła. Otworzywszy oczy, ujrzał Visnu przed sobą. Powinniśmy zawsze myśleć o Krsnie tak jak maharadża Dhruva, a po osiągnięciu doskonałości ujrzymy Krsnę twarzą w twarz. Oto właściwa metoda. Czekajmy cierpliwie na odpowiedni moment i nie zniechęcajmy się, jeśli nie ujrzymy Pana natychmiast. Dziewczyna, która oczekuje dziecka zaraz po ślubie, dozna rozczarowania. Nie oczekujmy zatem, że od razu po przyłączeniu się do ruchu świadomości Krsny zobaczymy Krsnę. Musimy jednak głęboko wierzyć, że ten moment kiedyś nastąpi, jak to było w przypadku Kuntidevi. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
    • Źródło: Ibidem., s. 208.
  • Kunti nazywa też Krsnę niszczycielem stronnictw politycznych i dynastii królewskich siejących zamęt na Ziemi. W każdym królestwie władcę otacza się czcią. Dlaczego, skoro jest on człowiekiem jak i jego poddani? Otóż król, tak jak mistrz duchowy, powinien reprezentować Boga. Pisma wedyjskie mówią: acaryam mam vijaniyan navamanyeta karhicit (Bhag. 11.17.27). Mistrza duchowego nie należy uważać za zwykłą istotę ludzką. Król i prezydent również nie są traktowani jak zwykli ludzie. Jednym z sanskryckich słów określających króla jest naradeva, co znaczy „Bóg w postaci człowieka”. Spoczywają na nim obowiązki podobne do obowiązków Krsny. Jak Bóg jest najwyższą istotą we wszechświecie i utrzymuje wszystkie inne żywe istoty, tak król jest najwyższym obywatelem w państwie i odpowiada za pomyślność obywateli.
    • Źródło: Ibidem., s. 210.
  • Chciwi, kierujący się egoistycznymi pobudkami królowie są niczym fałszywi mistrzowie duchowi, którzy twierdzą, że sami są Bogiem. Ponieważ tacy fałszywi guru są buntownikami, nie mają żadnej wartości. Mistrz duchowy powinien działać nie jak Bóg, lecz jak najbardziej zaufany sługa Boga i szerzyć świadomość Boga, świadomość Krsny.
    • Źródło: Ibidem., s. 212.
  • Niegodziwi głupcy, którzy otrzymawszy jakąś pozycję od Boga twierdzą, że są równie potężni jak On, zasługują na karę. Toteż Kuntidevi stwierdza: avani-dhrug-rajanya-vamśa-dahana. „Zstępujesz by zabić łotrów, którzy buntują się się przeciwko Tobie i uzurpują sobie prawo do Twojej pozycji”. Zdarza się, że podlegli cesarzowi królowie i właściciele ziemscy buntują się i nie chcą płacić podatków. Są też buntownicy, którzy kwestionują supremację Boga i sami ogłaszają się Bogiem. Krsna przychodzi, aby ich zgładzić.
    • Źródło: Ibidem., s. 212.
  • W obecnym wieku, wieku Kali, ludzie są niezwykle grzeszni i wskutek tego cierpią. Dlatego Krsna pojawił się w postaci mantry Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare / Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.
    • Źródło: Ibidem., s. 216.