Eustachy Rylski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Eustachy Rylski (ur. 1944), polski prozaik, dramaturg, scenarzysta.
- Przede wszystkim interesuje mnie opowiadanie historii , takich jakie sam bym chciał przeczytać.
- Patriotyzm czy polskość, nawet w tym najdyskretniejszym wymiarze, to wartość nieodwołalnie odchodząca. Czasy się zmieniają. Dorosło pokolenie, które nie przeczytało Trylogii, nie zna Pana Tadeusza, wierzby nad ruczajem nadają się, co najwyżej na landszaft. Dorosło pokolenie poprawniej posługujące się angielskim niż polskim. Nasz kraj się unifikuje. Za 10-20 lat wtopi się w Zachód. Ja zresztą tego nie wartościuję. Z czym innym trudno mi się pogodzić - z końcem inteligencji. Dziś lepiej nie przyznawać się do bycia inteligentem. […] W rozmowach ze znajomymi, a nawet przyjaciółmi, czuję pogardę dla inteligentów i nadzieję na klasę średnią, która ich zastąpi. A to nonsens. Polskiej inteligencji nic nie zastąpi. Polska bez niej to naród z odrąbanym łbem.
- Warszawa nadal jest zapyziałym, ordynarnym, wiecznie coś udającym miastem w porównaniu choćby z takim Wrocławiem, Krakowem czy Gdańskiem. Są prowincje miłe i niemiłe. Warszawa jest nieustannie prowincją niemiłą.
- Kiedy oglądam ludzi, zwierzęta, rzeczy, pejzaże, zwracam uwagę na fakturę, zapach, kształt. Lubię dotknąć każde rzeczy. Mniej przeżywam to intelektualnie, bardziej zewnętrznie, fizycznie.
- Polska z odrąbanym łbem,[ w:] ”Przekrój” 2006, Nr 5.
- Co do siebie, mam stuprocentową pewność, że swoją twórczością nie rozsupłam tajemnicy istnienia. Od czasu do czasu jednak próbuje. Dla zasady.
- O człowieczeństwie nie rozstrzyga status prawny, ale duchowość. A duchowość to cały pakiet uczuć wyższych, z których decydująca, jak sądzę, jest zdolność do współodczuwania. Wydaje mi się to sprawą o tyle fundamentalną, że rozstrzyga o tym, czy przeminiemy ostatecznie czy nie. Mówiąc najkrócej: wyzwolimy się z pułapki materii, czy nas ona pochłonie.
- Piszę dla przygody i uniesienia, [w:] „Miesięcznik ZNAK” 2008, Nr 1.
- Żyjąc na tym świecie i obserwując go trudno nie być pesymistą. Chociaż zdarzają się przyjemności.
- Zdarzają się przyjemności, [w:] „Newsweek Polska”, Nr 19/07.
- Cenię w literaturze starość, nie dojrzałość, lecz mądrą, wyzbytą z pragnień starość, sam takiej literatury próbuję, jeżeli jestem w stanie przyjąć artystyczne nowatorstwo, to tylko pod warunkiem, że jego rdzeniem jest starość.*
- E. Rylski, Po śniadaniu, [w:] „Newsweek Polska”, Nr 12/08.