Bezrobocie

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Bezrobocie – zjawisko społeczne polegające na tym, że część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje faktycznego zatrudnienia z różnych powodów.

  • Długotrwałe i masowe bezrobocie stało się zasadniczym problemem nowoczesnej kultury. Niszczy dzieło liberalizmu. To, że miliony ludzi mogą być długotrwale wyłączone z procesu wytwarzania jest sytuacją, której nie wolno tolerować. Pojedynczy bezrobotny chce pracować. Chce zarabiać, gdyż ceni wyżej korzyści wynikające z wynagrodzenia od, dość problematycznego dla człowieka, który jest pozbawiony środków do życia, nadmiaru wolnego czasu. Fakt, iż nie może on znaleźć pracy, doprowadza go do rozpaczy.
  • Francuski kapitalizm bardzo potrzebuje dryfującego znaczącego w postaci bezrobocia.(...) Z tej perspektywy zaczynamy widzieć jedność form represji: ograniczenia wobec przyjeżdżających do Francji cudzoziemców, skoro już stwierdzono, że najtrudniejsze i najbardziej niewdzięczne prace wykonują cudzoziemcy; następnie represje w fabrykach, bo Francuzów trzeba przyuczyć na nowo do cięższej pracy; walka z młodzieżą i represje w systemie oświatowym.
    • Autor: Michel Foucault, Intelektualiści a władza (rozmowa między Michelem Foucault a Gilles’em Deluze’em), przeł., Sławomir Magala, „Miesięcznik Literacki”, nr 11/1985.
  • Od dłuższego czasu w Europie i USA nie mówi się o niczym innym jak tylko o oszczędnościach. Polityka zwalczania bezrobocia poszła w kąt. I to wbrew opinii publicznej.(...) Jakby tego było mało, Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna (USA) zamierzają podnosić stopy procentowe, jakby chciały pogorszyć sytuację. Dokąd to nas zaprowadzi? Do powielenia błędu z 1937 roku, kiedy to przedwczesny program oszczędności zachwiał amerykańską gospodarką, która dopiero co zaczęła się podnosić po Wielkim Kryzysie.
    • Autor: Paul Krugman
    • Źródło: Floyd Norris, ... i odpuść nam nasze długi, „The New York Times”, tłum. „Forum”, 25 lipca 2011.
  • Ostatnie dekady były czasem niebywałego rozmnożenia wszelkich form wyższego wykształcenia i nieprzerwanego wzrostu liczebności zastępów studentów. Tytuł uniwersytecki obiecywał wyśmienite posady, dobrobyt i splendor: pula gratyfikacji rosła wprost proporcjonalnie do stale poszerzającej się liczby osób z dyplomami. Dzięki koordynacji między popytem a podażą, rzekomo z góry ustalonej, gwarantowanej i niemal automatycznej, trudno było się oprzeć uwodzicielskiej mocy obietnicy. Teraz jednak tłumy uwiedzionych zmieniają się hurtowo i błyskawicznie w zastępy sfrustrowanych. Pierwszy raz za naszych czasów, cały rocznik absolwentów staje przed dużym prawdopodobieństwem, a wręcz pewnością wykonywania dorywczych, tymczasowych, i niestabilnych prac, nieodpłatnych „szkoleniowych” pseudo-prac, kłamliwie przemianowanych na „praktyki”  –  wszystko to znacznie poniżej nabytych umiejętności i lata świetlne poniżej poziomu oczekiwań. Albo doświadczają bezrobocia trwającego dłużej, niż zajęłoby kolejnemu rocznikowi absolwentów dodanie swoich nazwisk do i tak niebywale długiej listy oczekujących na pracę.
  • Problem bezrobocia staje się problemem szczególnie bolesnym wówczas, gdy zostają nim dotknięci młodzi, którzy po zdobyciu przygotowania poprzez odpowiednią formację kulturalną, techniczną i zawodową, nie mogą znaleźć zatrudnienia. Ich szczera wola pracy, ich gotowość podjęcia własnej odpowiedzialności za rozwój ekonomiczny i społeczny społeczeństwa rodzi wówczas przykrą frustrację.
  • W USA bezrobocie sięga dziś 8 proc., co jest odbierane jako kolosalna deprywacja. Warto spytać, jak uniknęły totalnego załamania kraje europejskie, które – jak Francja, Włochy i Hiszpania – od dziesięcioleci żyją ze znacznie wyższym bezrobociem. Odpowiedzią jest po części europejskie państwo opiekuńcze, gwarantujące bezrobotnym znacznie większe zabezpieczenia socjalne niż USA i zapewniające wszystkim podstawową opiekę medyczną.
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Techniczne
Narzędzia
W innych językach