Zygmunt Różycki
Wygląd

Zygmunt Różycki (1909)
Zygmunt Różycki (1883–1930) – polski poeta.
- A kiedy śmierci przyjdzie czas
Spokojny, cichy pójdę stąd
Na ten wyśniony, lepszy ląd,
Gdzie złotej zorzy świeci pas.
- Chciałbym być dla was jasnym promieniem,
Chciałbym być dla was dobroci słońcem
I letniej nocy cichem westchnieniem
I dobrych wieści skrzydlatym gońcem.- Źródło: Chciałbym...
- Ciągle, ciągle mi się śnią
Zmierzch świerszczami rozśpiewany
I te złote żytnie łany,
Gdziem pozyskał miłość twą,
Ciągle, ciągle mi się śnią…- Źródło: Ciągle, ciągle mi się śnią...
- Nim świt na wschodzie róże swe rozścieli,
Ja oto nagle zniknę wam z przed oczu
Gdzieś w gwiazd dalekich srebrzystem przezroczu,
Przepadnę w złotej miesięcznej topieli.- Źródło: Przepadnę!
- O, Matko droga, Matko miła
Czemuś mi nigdy nie mówiła,
Siedząc przy małej mej kolebce,
Że życie łamie tak i depce?- Źródło: Do Matki
- Pójdę na ciemne bory i na ciche stawy
Nieznaną, dziwną drogą o wieczornej porze,
Gdy cały świat utonie w sennym rozhoworze
I na niebo księżyca wzejdzie sierp złotawy.- Źródło: Pójdę na ciemne bory
- Targane wiatrem stoją smutne grusze,
U stóp ich leżą, zwiędłe zżółkłe liście,
Niby strącone z niebios smutne dusze,
A psalm jesieni huczy uroczyście,
Budząc odludne, mroczne, leśne głusze…- Źródło: Jesienią z antologii Ziemia polska w pieśni
- Lubię wieczornych zmierzchów błękitną godzinę,
Kiedy wszystko w marzeniu niepojętem drzemie,
Kiedy cisza przesłodka zstępuje na ziemię
I chmurki nad łąkami unoszą się sine.- Źródło: O błękitnej godzinie