Przejdź do zawartości

Zygmunt Krukowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Zygmunt Krukowski (1951–2013) – polski poeta.

  • Koniec złudzeń…
    Ja nic nie mogę: głuche dudnienie jabłek
    o suchą ziemię… A po jesieni
    tylko zima.

O Zygmuncie Krukowskim

[edytuj]
  • Noworudzkie środowisko literackie przed 1990 rokiem reprezentowali Czesław Borsowski i Zygmunt Kru­kowski. Obecnie ten pierwszy, wydawszy tomik w Kłodzku, przeprowadził się do Polanicy, natomiast drugi twórca, laureat wielu konkursów poetyckich i dramaturgicznego (na sztukę dla dzieci), zadebiutował tomikiem „Kosztowna esencja” (Nowa Ruda, 1993). Debiut Zygmunta Krukow­skiego stał się możliwy dzięki zaistnieniu w No­wej Rudzie sprzyjającej atmosfery związanej z utworzeniem i działalnością Noworudzkiego Klubu Literackiego Ogma. Daniel Gwoździk i David Magen (właściwie Tomasz Leśniowski) wówczas uczniowie Technikum Górniczego oraz pracownik KWK „Nowa Ruda” Bogdan Klim przyszli do czytelni na wezwanie piszącego te słowa i tak ukonstytuował się klub. Stało się to w lutym 1990 roku dzięki życzliwej i otwartej postawie dyrekcji Miejskiej Biblioteki Publicznej w osobie Witoldy Walosczyk oraz całego ze­społu bibliotekarskiego, niezwykłe życzliwego młodym adeptom literatury.
  • Autor: Karol Maliszewski: Sześć lat Ogmy, „Wałbrzyski Informator Kulturalny”, 1996, nr 4
  • Jego debiutancki tomik pt. „Kosztowna esencja” ujrzał światło dzienne dzięki FOZN i od początku patronowało mu żywe zainteresowanie oraz poparcie NKL Ogma (...) Krukow­ski wygrywając przed laty w wielu konkursach poetyckich, wystawiając sztu­kę w telewizji, pokazał pasjonatom literatury w Nowej Rudzie, jak się po­winno pisać wiersze i od razu wzniósł na wysoki poziom uprawianie poezji w tym właśnie zakątku ziemi (...) Następni mogli zaczynać z pułapu zakreślonego ręką mistrza. Dla mnie był wzorem pierw­szym i niedoścignionym. Dlaczego - mając szuflady pełne wierszy, opowia­dań, felietonów, powieści, sztuk i przekładów z poetów amerykańskich, an­gielskich, francuskich i rosyjskich - nigdy nie próbował tego wydać i debiu­tuję dopiero teraz skromnym nakładem prowincjonalnego klubu? Można by mnożyć odpowiedzi, żadna nie otarłaby się nawet o sedno sprawy. Wierzę, że wreszcie znajdzie się ktoś, kto tę twórczość doceni i uhonoruje drukiem. Zygmunt Krukowski to poeta „tutejszy”.
    • Autor: Karol Maliszewski Metafizyk z ulicy Kolejowej, „Ga­zeta Noworudzka”, 1993, nr 51
  • Krukowski jest poetą metafizycznym, ponieważ wizję o korzeniach tutejszych, noworudzkich rozszerza aż do nieskończoności, wyrywa ku Górze, ku słońcu wieloznaczności, wypowiadając jakby mimochodem prawdy ogólne, uniwersalne, ponadczasowe. Mierzy wysoko i rzadko kiedy wiersz-lot nie udaje mu się. To poeta przestrzeni i światła (...) to poeta Człowieka, który miota się w swych uwarunkowaniach, między tym co cielesne, a tym, co duchowe, między wzniosłością i trywialnością, a miotanie to jest wyrażane w sposób jedyny w swoim rodzaju, to poeta snu na jawie, bo to jest lepsze niż sama jawa, to poeta codziennych olśnień, będących podstawą do piętrzenia abstrakcji, to poeta. Zza wierszy Krukowskiego wyziera zwarty system filozoficzny, oryginalna metafizyka. To jest ktoś więcej niż tylko notariusz prywatnych uniesień. Noworudzki pisarz dąży do stworzenia obrazu Całości i obraz ten umie w sposób artystycznie przekonywujący przekazać czytelnikowi.
    • Autor: Karol Maliszewski Metafizyk z ulicy Kolejowej, „Ga­zeta Noworudzka”, 1993, nr 51
  • Jeśli chodzi o poezję, wśród nowych zeszycików również bardzo aktywnego (pisaliśmy nie­raz o nim) Klubu Literackiego Ogma z Nowej Rudy ukazał się m.in. zredagowany przez ducho­wego patrona tego środowiska Karola Maliszew­skiego debiut Zygmunta Krukowskiego „Kosz­towna esencja” (Fundacja Odnowy Zie­mi Noworudzkiej, Nowa Ruda 1993); wiele tu dojrzałych, wyciszonych utworów obracających w mądrą broń liryczną wyraźnie sensualny odbiór świata przez autora.
    • Autor: Mieczysław Orski, poza oficyną, „Odra”, 1994, nr 2