Zygmunt Hübner

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nagrobek Zygmunta Hübnera

Zygmunt Hübner (1930–1989) – polski reżyser i aktor, publicysta i pedagog.

Cytaty z publikacji[edytuj]

  • Reżyseria to programowanie, przedstawienie zaś to gotowy przekaz.
    • Źródło: Sztuka reżyserii
    • Zobacz też: reżyseria

Wypowiedzi[edytuj]

  • Cóż począć – lubię być dyrektorem. (...) kandydatów na dyrektorów teatru jest w Polsce więcej niż teatrów, a z pewnością wolę to niż tłuc kamienie, choćby ze względu na słabe wyrobienie fizyczne. I wiem, dlaczego lubię tę pracę. Nie gram w karty ani na wyścigach, loteria i toto-lotek mogą dla mnie nie istnieć, nie uprawiam niebezpiecznych sportów (...). Nie znaczy to wcale, abym nie odczuwał potrzeby hazardu. Pełnienie obowiązków kierowniczych zaspokaja tę potrzebę z nadwyżką. Prowadzenie teatru to gra, w której ryzyko jest kolosalne.
    • Źródło: Zamiast życiorysu w: Zygmunt Hübner. 23 marca 1930–12 stycznia 1989, Gdańsk-Kraków-Warszawa 2000
  • Nie należę do aktorów. Wykonuję ten zawód od przypadku do przypadku.
    • Źródło: Zamiast życiorysu w: Zygmunt Hübner. 23 marca 1930–12 stycznia 1989, Gdańsk-Kraków-Warszawa 2000

O Zygmuncie Hübnerze[edytuj]

  • Nie był modny, choć bywały lata, gdy mówiono o nim wiele i bywały sezony mody na prowadzone przezeń sceny. Nie wydawał się, przynajmniej postronnym – indywidualnością tak silną i ekscytującą, jak wielu jego znanych kolegów: ani w życiu prywatnym, ani w teatrze. Nie wyglądał na artystę – raczej na dość konwencjonalnego urzędnika ambasady, banku lub ministerstwa, dbałego o nienaganny krój garnituru i powściągliwego w słowach.
    • Autor: Marta Fik, Zamiast teatru, Warszawa 1993
  • Zdobył opinię świetnego dyrektora, był cenionym reżyserem, dobrym aktorem, autorem doskonałych esejów oraz sztuki dramatycznej, która zdobyła powodzenie. W żadnej jednak z tych ról nie uchodził naprawdę za Pierwszego, nigdy też nie przeżył żadnego ze swych niewątpliwych sukcesów w pełnym blasku. A przecież kiedy żegnano go przed kilkoma miesiącami na Powązkowskim cmentarzu nikt nie miał wątpliwości, że odchodzi ktoś niezwykle ważny i na swój nad wyraz cichy sposób nieprzeciętny.
    • Autor: Marta Fik, Zamiast teatru, Warszawa 1993

Zobacz też[edytuj]