Zabij mnie, glino

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
(Przekierowano z Zabij mnie glino)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Zabij mnie glino – film sensacyjny produkcji polskiej z 1987 roku w reżyserii Jacka Bromskiego. Autorem scenariusza jest Jacek Bromski.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Donald[edytuj]

  • Gnojku, możemy cię zatłuc, powiesić, wykastrować, zarżnąć. Dla nas to drobiazg. Chcesz jeszcze pożyć – nie kręć.
    • Opis: do Seweryna wypytując go o miejsce przebywania Malika i grożąc mu przy tym.
  • Idę się odlać. Żeby potem nie nawalić w portki.
    • Opis: do wspólnika, przed napadem na pociąg z pieniędzmi.

Malik[edytuj]

  • Psy. Zawsze im uciekam.
    • Opis: do żony w momencie zbliżającej się do domu obławy milicyjnej.
  • Tego ci nie daruję. Lepiej mnie zabij, glino.
    • Opis: do Popczyka, w samochodzie, po zatrzymaniu.
  • Wyspowiadaj się skurwysynu. Długo już nie pożyjesz.
    • Opis: do Popczyka, w rozmowie telefonicznej.
  • Zadołuj się gdzieś. Psy zaczną się miotać jak mrówki w deszcz. Jak by co, wiem, gdzie cię znaleźć.
    • Opis: do Seweryna, po ucieczce z rozprawy sądowej.

Inni[edytuj]

  • Dzięcioł w drzewo stukał, dziewczę płakało…
    • Postać: Seweryn
    • Opis: śpiewa po pozostawieniu zapiętego kajdankami wokół drzewa w lesie milicjanta wziętego jako zakładnika z rozprawy sądowej.
  • Nie bij! Nie bij! Za pobicie milicjanta pięć lat.
    • Postać: milicjant
    • Opis: podczas bójki w spelunie.
  • Psychologia śledztwa. Powinieneś raczej poczytać sobie Psychologię małżeństwa.
    • Postać: Teresa, żona Popczyka
    • Opis: do męża czytającego książkę.
  • Ty! Ty myślisz, że jak jestem mały to ci nie mogę przypierdolić?!
    • Postać: Jachimowski
    • Opis: do Stawskiego, podczas przesłuchiwania go.
  • Słuchaj frajerze. Muchy możecie łapać, a nie Malika.
    • Postać: Popczyk
    • Opis: do Jachimowskiego.
  • Zrób się na bóstwo – będą cię sądzić.
    • Postać: strażnik więzienny
    • Opis: w celi do Malika wyprowadzając go na rozprawę sądową.
  • Z więzienia uciekać do żony. Ja to bym od własnej…
    • Postać: Kwapiński
    • Opis: po zatrzymaniu Malika w domu żony.

Dialogi[edytuj]

Calendar.png
Ten artykuł ma chronologiczny układ cytatów.
Popczyk: No i po co ci to było? Daleko nie uciekłeś, Malik.
Malik: Daleko nie uciekałem.
  • Opis: po zatrzymaniu Malika w następstwie jego ucieczki z zakładu karnego.

Malik: Jesteś mi coś winien.
Stawski: Przecież pomogłem ci uciec.
Malik: Bo na wolności łatwiej się mnie pozbyć. (…) Dwa razy próbowałeś mnie załatwić. Przez ciebie pierwszy raz zabiłem człowieka. A najbardziej nie lubię zdrady.
  • Opis: po wdarciu się Malika nocą do domu Stawskiego.

Dorota: Krzysiu, może poszlibyśmy coś zjeść.
Malik: Proszę?
Dorota: Nie zrobiłam zakupów i nic nie mamy w domu.
  • Opis: nieznajoma jeszcze Malikowi lekarka Dorota ratuje sytuację w przedziale pociągu, zwracając się do niego wymyślonym imieniem i tym samym imitując zażyłość między nimi w chwili, gdy inny pasażer zdaje się rozpoznawać poszukiwanego przez milicję Malika.

Malik: Co pani przyszło do głowy? Mam na imię Zbyszek.
Dorota: Nieważne. Chciałam Panu pomóc.
Malik: Czy wyglądam na kogoś, kto potrzebuje pomocy?
Dorota: Aż za bardzo, jak się ma wprawne oko.
Malik: A pani ma wprawne?
Dorota: Jestem lekarzem i uczyłam się psychologii.
Malik: Ciekawe. I co po mnie widać?
Dorota: Konspiruje się pan albo… albo coś pan przewozi. Ale musi pan to robić od niedawna, bo pana reakcje są jeszcze bardzo nerwowe. Boi się pan, ale w ogóle jest pan człowiekiem odważnym… inteligentnym… samotnym. (…) Ma pan jakąś szlachetność w oczach. Nie mógłby pan zabić na przykład, ani nawet skrzywdzić nikogo. Nie mylę się?
  • Opis: w wagonie restauracyjnym pociągu, po scenie blefu z jej strony wobec innego pasażera.

Dorota: Zostań jeszcze, chociaż do jutra.
Malik: Muszę jechać. Swędzą mnie pięty.
  • Opis: przed odjazdem Malika.

Prostytutka Violetta: May I help you?
Malik: Szukam Marioli.
Prostytutka Violetta: Proszę pana, co druga tutaj to Mariola. Reszta panienek ma na imię Violetta. Ja na przykład jestem Violetta.
Malik: Mariola. Taka ładna blondynka, szczupła.
Prostytutka Violetta: A, Mariola! Trzeba było od razu tak powiedzieć! A co?
Malik: Jajco. Poszukaj jej kotku.
  • Opis: szuka prostytutki Marioli.

Popczyk: Co ty dwa pistolety nosisz?
Jachimowski: To znany sekret policji francuskiej. Jak ci jeden zabiorą, zawsze masz drugi. Główka pracuje.
Popczyk: Lepiej to zdejmij, bo przy sekcji zwłok pękną ze śmiechu.
  • Opis: rozmowa milicjantów o tym, że Jachimowski nosi dwie sztuki broni przy sobie.

Zientara: Jest to głos mężczyzny lat około czterdziestu. Mężczyzny agresywnego, o skłonnościach patologicznych. Wybitna inteligencja, przywódcze cechy osobowości. Wyższe wykształcenie techniczne, pochodzenie robotnicze, od dziecka mieszkał w Warszawie.
Popczyk: Świetnie! Podaj mi jeszcze jego numer telefonu. (…)
Zientara: Aha, stwierdziliśmy, że ten facet ma jakąś przewlekłą chorobę wątroby.
  • Opis: rozmowa eksperta milicji z Popczykiem dotycząca ekspertyzy głosu Malika z nagrania telefonicznego.

Ojciec Benedykt: Znacie księdza prałata?
Popczyk: Tak, to ja… to myśmy znaleźli monstrancję św. Wojciecha.
  • Opis: wizyta milicjantów u jasnowicza ojca Benedykta.

Ojciec Benedykt: To zły człowiek. Zdolny do wszystkiego. Sieje śmierć wokół siebie. Opuściła go żona, która była jedynym dobrem w jego życiu. Ona już nic o nim nie wie. Szukają go, ale on kluczy. Gubi trop, jest przebiegły. Będą go szukać 5 lat, albo 5 miesięcy, albo 5 tygodni. I będą tym poszukiwaniom towarzyszyć nadzwyczajne wydarzenia. Zginie kilka osób.
Popczyk: Ale gdzie on teraz jest?
Ojciec Benedykt: Jak to gdzie? Na Śląsku. Ale ciągle zmienia miejsce pobytu.
Popczyk: Ale gdzie na Śląsku?
Ojciec Benedykt: Nic więcej nie wiem. Idźcie już.
  • Opis: jasnowidz ojciec Benedykt przedstawia wizję na podstawie fotografii Malika.

Dorota: Pocałuj mnie.
Malik: Oszalałaś? W tym stroju? (Dorota całuje go w dłoń) Ty dewotko.
  • Opis: przy wsiadaniu do pociągu. Dorota ubrana w żałobną odzież żegna Malika, przebranego za księdza.

Prostytutka Mariola: Gdzie jest Seweryn?
Malik: Nie ma Seweryna. Zabili go źli ludzie.
Prostytutka Mariola: Ty też jesteś zły człowiek.
  • Opis: rozmowa Malika z Mariolą dopytującą się o nieobecność Seweryna.

O filmie[edytuj]

  • Skoro udało mi się kiedyś zrobić jeden z pierwszych polskich kryminałów, które nie były typowo PRL-owskie, czyli Zabij mnie, glino, to może uda mi się też zrobić taki chiński kryminał. Oczywiście jednym z jego bohaterów byłby Polak, który ze względu na swoje kontakty ze służbami specjalnymi, zaszywa się w Chinach na stałe. Mimo to jego przeszłość dopada go również tam. To wszystko rozgrywać się będzie jednak głównie między cudzoziemcami. Obecnie właśnie coś takiego piszę.