Wspólny pokój

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Wspólny pokój – powieść obyczajowa Zbigniewa Uniłowskiego z 1931 roku.

  • Kobiety i poeci lubią wstawać późno i nic nie robić.
    • Źródło: Wspólny pokój i inne utwory, Kraków 1976, s. 56.
  • Rodziców się nie kocha, jak się nie kocha własnej ręki; rodzice to absolutna własność dziecka i odwrotnie. (…) Żyje się w łonie matki, zanim jest się zdolnym zdać sobie sprawę, czym ona dla nas jest. Potem wzrasta się przy niej i już za późno jest na sprecyzowanie sobie tego uczucia. Bez rodziców jest źle; z rodzicami — nie zdajemy sobie sprawy z tego, że jest dobrze.
    • Źródło: Wspólny pokój i inne utwory, Kraków 1976, s. 32.
  • To nie jest powiedziane, że młodość ma być taka radosna. W młodości przecież szukamy dróg, obieramy sobie cel życia – stoimy przed tym, co nas czeka. Targa nami niepokój i trema przed wejściem na tę wielką scenę. (…) Nie, ta młodość, młodość… Nadużywa się tego słowa. Ta młodość nie jest wcale najpiękniejszym okresem życia – może raczej najważniejszym.
    • Źródło: Wspólny pokój i inne utwory, Kraków 1976, s. 17