Thomas Pynchon

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Thomas Pynchon (ur. 1937) – amerykański pisarz.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.
  • (…) ludzie powinni być lojalni wobec każdego, z kim się regularnie pieprzą…
    • Źródło: Wada ukryta, wyd. Albatros, A. Kuryłowicz, Warszawa 2011, tłum. Andrzej Szulc, ISBN 9788376593807, s. 9.

W sieci[edytuj]

(ang. Bleeding edge, wyd. Albatros Andrzej Kuryłowicz, Warszawa 2015, tłum. Tomasz Wyżyński, ISBN 9788378855927)

  • Brytyjczycy mają akcenty, smokingi, skomplikowany kod sygnałów świadczący o przynależności klasowej. W Nowym Jorku najważniejsze są buty.
    • Źródło: s. 117
  • „Dlaczego Ice, choć jest Żydem, przekazuje ogromne środki finansowe wrogom Izraela?” - zastanawia się płaczliwie autor dossier i proponuje następujące wyjaśnienie: ze zwykłej chciwości, jako podwójny agent, jako Żyd nienawidzący swojego żydostwa.
    • Źródło: s. 289
  • Jedenasty września zinfantylizował cały kraj. Ameryka mogła dorosnąć, lecz zamiast tego postanowiła powrócić do dzieciństwa.
    • Źródło: s. 372
  • (...) Maxine spędza czarujące półtorej godziny w towarzystwie swojego szwagra, Avrama Deschlera, który pilnuje ozora à la Polonaise, powoli gotującego się w kuchni przez cały dzień. Mieszkanie wypełnia się intrygującym aromatem, który po chwili zapada głęboko w pamięć.
    • Źródło: s. 274
  • Można by pomyśleć, że upadek wież stanie się resetem dla Nowego Jorku, rynku nieruchomości, Wall Street, szansą, by zacząć wszystko od początku. A tymczasem jest gorzej niż przedtem.
    • Źródło: s. 428
  • Podróże w czasie do przodu i do tyłu, manipulowanie związkami przyczynowo-skutkowymi, niekiedy rzeczywistość zaczyna się rozpadać, pikselizować i migotać. Dzieją się dziwne rzeczy, których nikt się nie spodziewał, nawet pogoda staje się kapryśna, wszystko przez agentów służb specjalnych, naruszających strukturę czasu.
    • Źródło: s. 477
  • Później po powrocie do domu, w chwili wdowiego zamyślenia Maxine siada w samotności, gasi światło, wyjmuje kopertę z gotówką i wdycha ostatnie ślady zapachu jego podłej wody kolońskiej, próbując przywołać z powrotem coś równie niewidzialnego, nieważkiego i niemożliwego do opisania jak jego dusza…
    • Źródło: s. 493-494
  • (...) późny kapitalizm to piramida finansowa w skali globalnej, na jej szczycie składa się ofiary z ludzi, a frajerzy mają wierzyć, że wszystko będzie trwało wiecznie.
    • Źródło: s. 180
  • Tymczasem ci z hashslingrz i im podobni coraz głośniej wrzeszczą o „wolności internetu”, a jednocześnie oddają go pod kontrolę czarnych charakterów… Łapią nas na haczyk, bez pudła, wszyscy jesteśmy samotni, biedni, poniżeni, rozpaczliwie chcemy wierzyć w każdą żałosną imitację wspólnoty, jaką chcą nam wcisnąć… Jesteśmy pionkami w grze, Maxi, gra jest ustawiona i skończy się dopiero w chwili zniszczenia internetu.
    • Źródło: s. 478
  • Wszyscy od dzieciństwa uwielbiają ozór à la Polonaise. Niegdyś Maxine myślała, że to eksperymentalny utwór fortepianowy. Ozór wołowy dusił się w kuchni przez cały dzień w skomplikowanym sosie złożonym z kawałków moreli i ananasa, startego mango, wiśni bez pestek, marmolady grejpfrutowej, kilku różnych gatunków rodzynek, soku pomarańczowego, cukru, octu, musztardy i soku z cytryny, a przede wszystkim, zgodnie z tradycją, herbatników imbirowych, z przyczyn, które giną w mrokach niepamięci.
    • Źródło: s. 276
  • W środku Maxine znajduje niewielkie dossier, z którego dowiadujemy się natychmiast - najwyraźniej autor uznał to za bardzo ważne - że Gabriel Ice jest z pochodzenia Żydem, a jednocześnie nielegalnie transferuje miliony dolarów amerykańskich na konto w Dubaju, kontrolowane przez Wahabicki Fundusz Ekumeniczny (FPM), który według dossier zajmuje się finansowaniem działalności terrorystycznej.
    • Źródło: s. 289