Tektonika uczuć

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Tektonika uczuć (fr. La tectonicque des sentiments) – dramat Érica-Emmanuela Schmitta z 2007 roku; tłum. Barbara Grzegorzewska.

  • (…) ale urok to nie tylko sylwetka i mięśnie, to także zalety serca.
  • Autor staje się stary dopiero wtedy, kiedy już nie przemawia do młodych.
    • Postać: Elina
  • Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.
  • Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
  • Humor umożliwia powiedzenie prawdy.
  • Jesteśmy niesprawiedliwi wobec naszego ciała: przypominamy sobie o nim dopiero, kiedy dzieje się coś złego, a kiedy je coś boli, mamy mu to za złe.
  • Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni.
  • Każdy związek jest domem, do którego klucze znajdują się w rękach mieszkańców. Jeśli zamknie się ich od zewnątrz, dom stanie się więzieniem, a oni więźniami.
  • Kiedy kobietę trzyma przy życiu czyjaś miłość, i nagle ta miłość zostaje jej odebrana, żeby nie umrzeć, musi zamienić to uczucie na inne, równie silne: nienawiść.
  • Kobiety mogą zrozumieć tylko to, co jest kobiece w mężczyźnie; mężczyźni tylko to, co jest męskie w kobiecie. Innymi słowy żadna płeć nigdy nie zrozumie drugiej. Tłumacząc sobie jego zachowanie, możesz być pewna, że się mylisz.
    • Postać: pani Pommeray
  • Kochać to woleć od innych, przedkładać ponad innych. To uczucie nie ma nic wspólnego z wiedzą, to coś w rodzaju zaślepienia.
  • Kto jest dobry? Kto zły? Nie ma ludzi dobrych i złych, są tylko złe albo dobre uczynki. I ludzie, którzy miotają się między nimi.
  • Mężczyźni bardziej marzą o wolności, niż z niej korzystają, trzymają ją zazdrośnie na półce, zamiast jej używać. A ona usycha, kurczy się i umiera na długo przed nimi. Bo wolność wtedy tylko istnieje, kiedy się z niej korzysta.
  • [Marsz weselny] to taka ironiczna melodyjka poprzedzająca każdą katastrofę.
  • Nieważne, czy świat mi się podoba, czy nie, przyjmuję go takim jaki jest, i zakasuję rękawy. Nie sądzę, żeby można było zmieniać ludzi, ani tym bardziej że powinno się to robić. Co więcej: nie ufam politykom, którzy mają taką ambicję – to materiał na dyktatorów. Ani pani, ani ja nie naprawimy ludzkości, pani Nicolescou! Możemy jednak ulepszyć prawo, sprawić, by było mniej obłudne.
  • Nienawiść jest dobra: gorąca, solidna, pewna. Nienawiść to nie to co miłość, nie można w nią wątpić. Nigdy. Nie znam nic pewniejszego niż nienawiść. To jedyne uczucie, na którym się człowiek nie zawiedzie.
  • Oto czym jest małżeństwo: stowarzyszeniem zabójców, którzy napadają na innych, zanim rzucą się wzajem na siebie, długą wędrówką do śmierci, gdzie po drodze ściele się trup. Para młodych to para, gdzie partnerzy usiłują się wzajemnie wyeliminować. Kiedy widzicie kobietę i mężczyznę w urzędzie stanu cywilnego, zastanówcie się, które z nich stanie się mordercą.
  • Te wszystkie bzdury, które mówi się na pogrzebach… „Nie cierpiała…” I co z tego? Ale jednak umarła! A zresztą, gdyby cierpiała, czy my teraz cierpielibyśmy bardziej?
  • Ty nie jesteś kobietą! Ty jesteś wyzwaniem!