Stefan Bratkowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Stefan Bratkowski, 2008

Stefan Tadeusz Aleksander Bratkowski (ur. 1934) – polski dziennikarz, publicysta, pisarz.

  • Perspektywa koalicji z Samoobroną – jakież to nowe horyzonty! Pozwoli przerzucić na wschód kładkę do „bratnich partii” i otworzyć nam szeroko ramiona Łukaszenki. A na Zachodzie – rewelacyjnie podnieść wskaźnik politowania dla polskiego rządu.
  • PiS i SLD wolą jednak „realny socjalizm” – to rząd, a nie wolny rynek, powinien rządzić cenami. Także – światowymi. Putin chodzi po sklepach, Kaczyński też, a rynek nie słucha. Rostowski winien.
  • Ponad i obok hierarchii kościelnej wyrosła z imieniem Matki Boskiej na ustach sekta z ambicjami politycznymi, z własnym radiem, gazetą i organizacjami terenowymi, z przekaźnikiem w Moskwie, przez nikogo nie kontrolowana. Kościół, który w latach najtrudniejszych był schronieniem prawdy i przyzwoitości, wciąga się do gry politycznej, przy czym ambicje i emocje polityczne ogarnęły nie tylko paru szeregowych kapłanów, ale i poniektórych biskupów. A już drapać się po plecach Pana Jezusa do władzy stało się czymś naturalnym i akceptowanym.

O Stefanie Bratkowskim[edytuj]

  • Faszyzm nadchodzi wielkimi krokami – wieszczy Stefan Bratkowski. Faszyzm ogarnął Krakowskie Przedmieście w Warszawie, setki innych miast w Polsce i na świecie. Faszyzm dotknął nawet Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, a może wkrótce rządzić w całym kraju. Jak się faszyzm objawia? Po pierwsze – ludzie przychodzą na legalną demonstrację, po drugie – krytykują rząd, po trzecie – wybierają innych delegatów, niż chce Stefan Bratkowski, po czwarte – chcą iść głosować na swoich posłów. I wreszcie najgorsze – przynoszą tulipany.
    • Autor: Tomasz Sakiewicz, Zaplute karły kaczyzmu, „Gazeta Polska”, 4 maja 2011