Przygody Hucka

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Huckleberry Finn book.JPG
Wikisource

Przygody Hucka (Przygody Hucka Finna; ang. Adventures of Huckleberry Finn) – amerykańska powieść dla młodzieży, napisana przez Marka Twaina w 1884 roku; kontynuacja powieści Przygody Tomka Sawyera. Jeśli nie zaznaczono inaczej, cytaty za wyd. Oficyny Wydawniczej „Promocja”, Wrocław 2001; tłumaczenie – Marceli Tarnowski.

Huckelberry Finn[edytuj]

  • Czasem sen zmęczy gorzej od prawdy.
    • Źródło: s. 46
  • (…) czy krowa mówi tak, jak król, albo kot tak, jak krowa?
    • Opis: o różnorodności języków.
    • Źródło: s. 43
  • Głupie muszą być te geniusze, jeżeli tak szafują pałacami i cukierkami, zamiast je zatrzymać dla siebie!
    • Źródło: s. 9
  • Król nic nie robi, tylko siedzi na tronie. (…) Siedzi na tronie, z berłem w ręku i koronie na głowie. Jak wojna, to co innego; królowie zawsze idą na wojnę, ale w spokojnym czasie to sobie mają używanie: chodzi, przeciąga się, ziewa… (…) a jak go to znudzi, to się kłóci z parlamentem, a jeżeli mu się kto opiera, to ścina głowy nieposłusznym. Najczęściej jednak przesiaduje w haremie.
    • Źródło: s. 41, 42
  • Po wieczerzy wdowa wydobywała księgę i uczyła mnie o Mojżeszu i sitowiu. Aż poty na mnie biły, tak pragnąłem dowiedzieć się wszystkiego o Mojżeszu, ale gdy okazało się, że on już od dawna nie żyje, przestałem dbać o niego, bo co mnie tam obchodzą nieboszczycy.
  • Przypomniałem też sobie, że aby znaleźć zwłoki topielca, najlepiej włożyć trochę żywego srebra w bochenek chleba i puścić na wodę. Będzie on płynął prościuteńko aż do miejsca, gdzie zwłoki leżą, i tam się zatrzyma.
    • Źródło: s. 20
  • Skoro tyle znaków wróży nieszczęście, to chciałbym wiedzieć, czy nie ma takich, które by szczęście zapowiadały (…).
    • Źródło: s. 24
  • Wysoko nad nami było niebo całe obsypane gwiazdami i często leżeliśmy na plecach i patrzyliśmy w górę, i zastanawialiśmy się obaj, czy gwiazdy zostały zrobione, czy po prostu skądś się wzięły. Jim był zdania, że zostały zrobione, ale ja przypuszczałem, że wzięły się skądś. Uważałem, że to by za długo trwało, gdyby ktoś chciał zrobić ich taką kupę. Jim powiedział, że może księżyc zniósł je niczym jaja. Hm… to mi się wydało niegłupie, bo widziałem, jak żaba znosi skrzek, więc to samo mogło się tyczyć księżyca. Przyglądaliśmy się też spadającym gwiazdom, jak śmigały w dół po niebie. Jim przypuszczał, że się zepsuły, więc je wyrzucano z gniazda.
    • Źródło: wyd. Wydawnictwo „Tower Press”, Gdańsk 2001

Jim[edytuj]

  • Harem to dom żon. To dopiero hałas tam być musi w dziecinnym pokoju! Pewno też i żony kłócą się ciągle między sobą, to harmider! I mówią, że Salomon był najmędrszym z ludzi, a ja temu nie daję wiary.
    • Źródło: s. 42
  • Ja myślałem, że cię znów zabili.
    • Źródło: s. 62
  • Tu stoi jedna kobieta: pierwsza matka (…). A tu stroi druga. Ja jestem Salomon, a ten dolar to dziecko. Obie matki upominają się o dziecko. Cóż ja tedy robię? Czy pójdę pomiędzy sąsiadów i wywiem się, do której z matek dziecko sprawiedliwie należy, i tej oddam, zdrowe i całe, jakby uczynił każdy, co ma choć trochę oleju w głowie? Właśnie, że nie! Ja biorę siekierę i rozrąbuję dolar na dwie części (…). A teraz pytam się ciebie, na co komu zda się dolar przecięty? Co za to kupisz? Nic! (…) to cóż dopiero dziecko?
    • Źródło: s. 42
    • Zobacz też: Salomon

Packard[edytuj]

  • Co do mnie, zawsze jestem przeciwny morderstwu, jeżeli można się bez niego obejść; to się i rozsądkowi sprzeciwia, i moralności.
    • Źródło: s. 37
  • Dobrze jest komu w łeb strzelić, lepiej wszakże pozbyć się wroga bez hałasu, bo nie ma sensu umizgać się do szubienicy, jeżeli można postawić na swoim bez narażania własnej głowy.
    • Źródło: s. 37

Zobacz też[edytuj]