Pożegnanie jesieni

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Pożegnanie jesieni – powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza z 1925 roku.

  • Bądź co bądź żałował w tej chwili, że nie jest hrabią. „Takiemu to zawsze wypada zginąć w tych czasach. Może to zrobić z czystym sumieniem”.
    – Taziu, Taziu! Odbierasz mi jedyną wiarę. W ciebie tylko wierzę i to chcesz mi zabrać. Razem zginiemy pięknie. Beze mnie zamrzesz w najgłupszy sposób między tymi babami; ja wiem wszystko: Zosia i tamta, anioł z prawa i demon z lewa. Jedna warta drugiej. A potwory, puste doły, które zasypujemy diabli wiedzą po co, rzucając w nie, co mamy tylko najwartościowszego.
    – Nas nie ma co żałować. Zupełnie dobrze obejdzie się bez nas ludzkość.
  • – Jesteś głupi, Aziu. Zasłaniałeś mi istotę życia, kiedy chciałam się pogodzić z jedynym prawdziwym katolickim Bogiem. Jestem już poza tym.
    • Postać: Helia Bertz