Nick Hornby

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Nick Hornby

Nick Hornby (ur. 1957) – angielski powieściopisarz i eseista.

Był sobie chłopiec[edytuj]

(ang. About a Boy; tłum. Elżbieta Krawczyńska)

  • Dzieciaki w szkole krążyły po korytarzach niczym rekiny, tyle, że szukały nie mięsa, lecz złych spodni, złej fryzury, złych butów czy czegokolwiek, co by je dziko podnieciło.
  • I czemuż ci ludzie tak zaciekle utrudniali sobie życie, które przecież skądinąd było takie łatwiutkie i proste: kochać innych i dać się kochać należało tylko wtedy, gdy miałeś szansę po swojej stronie, ale to nie zdarzało się niemal nigdy. Na świecie żyje jakieś siedemdziesiąt dziewięć trylionów ludzi, i jeśli będziesz mieć szczęście, może cię pokochać piętnaście, góra dwadzieścia osób (…).
  • Kłamał z entuzjazmem, ale entuzjazm to nie to samo co skuteczność i oto teraz znalazł się w sytuacji, gdy z powodu niewinnej półprawdy musiał się zniżyć do upokarzającej prawdy. Dobry łgarz nigdy by się nie znalazł w takiej sytuacji (…).
  • Musisz żyć w swojej własnej przestrzeni. Nie możesz narzucać swego życia innym, wtedy bowiem nie byłaby to już wyłącznie twoja przestrzeń.
  • – Skąd wiesz?
    – Skąd wiem co?
    – Skąd wiesz, że chcesz, żeby została twoją dziewczyną?
    – Jakby to… Po prostu tak czuję. Gdzieś w trzewiach.
    Bo istotnie tam czuł. Nie w sercu, nie w głowie, nawet nie w kroczu; to trzewia natychmiast tak się ścisnęły, że nie chciały przyjmować nic ponad dym papierosowy.
  • Trudność z Marcusem nie polegała na tym, że źle się zachowywał, bo tak nie było, ani że trudno się z nim dogadać, bo tak nie było, a wynikała z faktu, że często sprawiał takie wrażenie, że na chwilę tylko zatrzymał się na tej planecie w drodze gdzie indziej, tam gdzie lepiej by pasował.
  • Życie było jak powietrze (…). Niepodobna było odsunąć go na bok gdzieś daleko, a jedyne, co można było robić, to pogrążyć się w nim i oddychać. Zagadkę stanowiło to, jak ludzie mogli wciągać je do płuc i nie krztusić się, kiedy było w nim tyle brudów, że właściwie można by je żuć.

Futbolowa gorączka[edytuj]

(ang. Fever pitch; tłum. Małgorzata Hesko-Kołodzińska)

  • Jednak to fatalne zauroczenie już się dokonało – sześć bramek i wszyscy ci świetni piłkarze nie zrobili na mnie żadnego wrażenia. Zdążyłem się zakochać w drużynie, która wygrała ze Stoke 1:0 dzięki rzutowi karnemu.
  • Jedno jest pewne: życie kibica, to nie zastępcza przyjemność mimo pozorów (…). Piłka nożna to zjawisko, w którym oglądanie staje się robieniem. (…) Nasza radość to nie rozwodniona radość drużyny, chociaż to zawodnicy zdobywają bramki (…). Radość odczuwana przez nas przy takich okazjach nie wiąże się z celebrowaniem czyjegoś powodzenia, lecz ze świętowaniem własnego triumfu.
  • Kibice piłki nożnej rozumują w taki sposób: nasze lata, nasze jednostki czasu, zaczynają się w sierpniu i kończą w maju.
  • Naturalny stan kibica to gorzkie rozczarowanie, niezależnie od wyniku meczu.
  • Po mniej więcej 10 latach takiej sytuacji albo wierzysz w mistrzostwo, albo nie, tak, jak w Boga. Rzecz jasna, uznajesz, że to możliwe i usiłujesz szanować poglądy tych, którym jakoś udało się zachować wiarę.
  • To absurdalne, ale jak dotąd jeszcze nie napisałem, że piłka nożna jest cudownym sportem. Rzecz jasna, to oczywiste. Gole mają pewną szczególną wartość, której nie sposób dostrzec w punktach, biegach i setach. Zawsze towarzyszy im dreszczyk, ten dreszczyk emocji, gdy się ogląda coś, co zdarza się tylko trzy lub cztery razy w ciągu całego meczu, i to jeśli ma się szczęście. Gdy masz pecha, nie obejrzysz tego wcale.
  • Zakochałem się w piłce nożnej tak, jak później zakochiwałem się w kobietach: nagle, niewytłumaczalnie, bezkrytycznie, nie myśląc o bólu ani kłopotach, jakie będą temu towarzyszyły.

Wierność w stereo[edytuj]

(ang. High Fidelity; tłum. Jędrzej Polak)

  • Bez względu na to, co się stało, widać po niej, że uważa, iż rozpoczęła nowy okres w życiu. Nie rozpoczęła. Nie pozwolę jej.
  • Pokazuję ci tylko, że to, co dzieje się z nami, nie stanowi pełnego obrazu. Że będę dalej żyła, nawet jeśli nie będziemy razem.

Zobacz też[edytuj]