Newsroom (serial telewizyjny)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Newsroom – amerykański serial telewizyjny z 2012 roku. Autorem scenariusza jest Aaron Sorkin.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Will McAvoy[edytuj]

  • Gdy rodziło się masowe dziennikarstwo, Kolumb i Magellan wiadomości – William Paley i David Sarnoff – pojechali do Waszyngtonu, by dogadać się z Kongresem. Władza miała zezwolić raczkującym stacjom na korzystanie z fal radiowych należących do podatników w zamian za jedną usługę: godzinę czasu antenowego dziennie przeznaczoną na informacje, czyli wieczorne wiadomości. Kongres nie mogąc przewidzieć możliwości, jakie zapewni telewizja reklamodawcom, nie zawarł w umowie jednego wymogu, który zmieniłby nasz narodowy dyskurs na lepsze: zabronić nadawania reklam w czasie programów informacyjnych. Zapomnieli powiedzieć, że podatnicy oddają fale radiowe za darmo i, że przez 23 godziny mogą zarabiać, ale przez jedną pracują dla nich.
  • Jestem zarejestrowanym Republikaninem. Wydaję się liberałem, ponieważ uważam, że huragany powoduje wysokie ciśnienie, a nie małżeństwa gejów.
    • Źródło: odcinek 4, seria I
  • Nie ma podstaw, by twierdzić, że jesteśmy najlepszym krajem świata. Jesteśmy siódmi w czytaniu, 27. w liczeniu, 22. w naukach ścisłych, 49. w długości życia, 178. w umieralności niemowląt, 3. w dochodach na gospodarstwo domowe, 4. pod względem siły roboczej i 4. w eksporcie. Prowadzimy tylko w trzech dziedzinach: w liczbie więźniów per capita, w liczbie dorosłych wierzących w anioły i w wydatkach na obronę. A wydajemy więcej niż kolejne 26 krajów razem wziętych, choć 25 z nich to sojusznicy.
  • Nie zrobimy rewolucji, jeśli nie dadzą nam jej zorganizować. A nie dadzą, jeśli będziemy mieli piątą oglądalność. Chcę zrobić debatę i zrewolucjonizować sposób przeprowadzania wywiadów z kandydatami na prezydenta. Jeśli mamy być przez kilka tygodni jak Jerry Springer, jestem gotowy się poświęcić.
    • Źródło: odcinek 8, seria I

MacKenzie McHale[edytuj]

  • Ameryka jest jedynym krajem na świecie, który od swoich początków ciągle powtarza, że stać go na więcej. Mamy to w DNA. Ludzie pragną wiadomości, jeśli podasz im je szczerze. Może jest ich niewielu: 5 proc., ale dzięki nim można dokonać zmiany.
    • Źródło: odcinek 1, seria I
  • To zupełnie nowy program, a w nim nowe zasady.
    Po pierwsze: „Czy ta informacja jest istotna dla wyborcy?”
    Po drugie: „Czy to najlepsza forma argumentu?”
    I po trzecie: „Czy ta sprawa posiada kontekst historyczny?”
    • Źródło: odcinek 2, seria I
  • W demokracji najważniejszy jest dobrze poinformowany elektorat. Brak informacji albo błędne informacje prowadzą do podejmowania zgubnych decyzji i nie dają szans prawdziwej debacie. Dlatego jestem wydawcą.
    • Źródło: odcinek 1, seria I
    • Zobacz też: demokracja

Charlie Skinner[edytuj]

  • Nazywa się Solomon Hancock. Pracuje jako informatyk w NSA. Dał mi zapisy swoich zeznań dotyczących nielegalnych podsłuchów.(...) Jeśli puścimy w obieg jego informacje, da nam dowody, że TMI robi to samo, co „News of the World”.
  • Republikanie i Demokraci używali 11 września do uzasadniania wszystkiego – od cięcia podatków po inwazje na obce kraje.

Sloan Sabbith[edytuj]

  • Banki inwestycyjne to hazardziści. W bankach komercyjnych oszczędzasz, prowadzisz konto. Po Wielkim Kryzysie Kongres postanowił odgrodzić banki inwestycyjne od komercyjnych. Chcieli mieć pewność że, gdy Wall Street zniknie banki komercyjne przetrwają nietknięte. Uchwalili ustawę Glassa-Steagalla. Od tej pory nie można było być jednocześnie Gordonem Gekko i George’em Baileyem. Ustawa Glassa-Steagalla doprowadziła do największego okresu wzrostu w historii USA, 60 lat rozwoju klasy średniej, największy wzrost produktywności oraz przeciętnego dochodu. Oprócz tego wygraliśmy II wojnę światową, wysłaliśmy człowieka na Księżyc i daliśmy ludziom komputery... I wiesz, co się stało? Znieśliśmy ustawę Glassa-Steagalla.
    • Źródło: odcinek 5, seria I
    • Zobacz też: bank, kryzys
  • Wciąż będę tu pracować.(...) Właśnie zrezygnowałam z 4 milionów rocznie, żeby robić coś dobrego.
    • Źródło: odcinek 10, seria I
  • Z najnowszego sondażu wynika, że 42 proc. Amerykanów uważa, że podniesienie limitu długu publicznego oznacza, że pożyczymy więcej pieniędzy... To nic nowego, wiem. Gadam o tym codziennie i nic z tego nie wynika.
    • Źródło: odcinek 10, seria I

Inne[edytuj]

  • A gdyby Casey Antony chciała dokonać aborcji? Czy ludzie, którym leży na sercu los mikroskopijnego zbioru komórek, niemogących odczuwać cierpienia, przejmują się losem dwulatki, której matka nie chciała i którą nie była w stanie się opiekować? (...) Twierdzę, że jest coś niezaprzeczalnie okrutnego w wymuszaniu narodzin dziecka, którego matka nie chce i którego nie jest w stanie wychować.
    • Postać: Lisa Lambert
    • Opis: w telewizyjnym wywiadzie o medialnych atakach na kobietę, która zamordowała swoją dwuletnią córkę.
    • Źródło: odcinek 9, seria I
  • W prawdziwym świecie nie dostaje się góry pieniędzy za felietony na osiemset słów w gazecie, o której nikt nie słyszał!
    • Postać: Maggie Jordan
    • Źródło: odcinek 10, seria I

Dialogi[edytuj]

MacKenzie McHale: Boisz się spadających słupków, więc zrobisz wszystko, by przyciągnąć widza. Niedługo zaczniesz robić wiadomości w 3D.
Will McAvoy: To nie jest teatr charytatywny. Telewizja stoi na reklamodawcach. Chyba to wiesz.
MacKenzie: Wolę robić wartościowy program dla 100 osób niż słaby dla miliona, jeśli to masz na myśli.
McAvoy: O czym ty teraz do mnie mówisz?
MacKenzie: Jestem tu, by stworzyć serwis przypominający ten, który robiliśmy zanim stałeś się popularny nieprzeszkadzając nikomu, Leno.
McAvoy: Myślę, że razem z Jayem wolelibyśmy mieć pracę, jeśli to dla ciebie bez różnicy.(...)
MacKenzie: Zrobimy porządny serwis informacyjny, który będzie jednocześnie popularny.
McAvoy: To niewykonalne.
  • Źródło: odcinek 1, seria I
  • Zobacz też: Jay Leno

MacKenzie McHale: Czy rzeczywiście medal ma dwie strony? (...) Media są uprzedzone do sukcesu i sprawiedliwości.(...) Nie zawsze są dwie perspektywy. Czasem jest pięć, a czasem tylko jedna...
Will McAvoy: Sprzyjanie bezstronności oznacza to, że gdyby wszyscy Republikanie w Kongresie zaproponowali ustawę stwierdzającą, że Ziemia jest płaska, „Times” napisałby: „Demokraci i Republikanie nie mogą ustalić, jaki kształt ma Ziemia”.
  • Źródło: odcinek 2, seria I

Charlie Skinner: Istnieją dwa kluczowe pytania... „Jak zrobić najlepsze możliwe wiadomości?” oraz „Jak zachęcić ludzi do oglądania?” Ja nie chcę, by te pytania wchodziły sobie w drogę.
Reese Lansing: Czyli chce pan, by oglądalność nie wpływała na jakość.
Charlie Skinner: Dokładnie.
Reese Lansing: Też tak myślę.
Charlie Skinner: Chcę, by jakość napędzała oglądalność.
Reese Lansing: Miejmy nadzieję.
  • Źródło: odcinek 2, seria I

Neal Sampat: Napisałem „jeśli ja umiem pokryć swoje wydatki, dlaczego rząd tego nie robi?”.
Sloan Sabbith: Mam dość tej durnej analogii! To tak, jakbyś porównywał podróż do supermarketu z lądowaniem na Księżycu.
  • Źródło: odcinek 9, seria I

Maggie Jordan: Nie myślałeś, że tę decyzję podjęłam dla dobra związku?
Jim Harper: Nie.
Maggie Jordan: Myślisz, że to tylko chwilowa posada zanim ktoś mnie zaobrączkuje i będę mu mogła rodzić dzieci?
Jim Harper: Niczego takiego nie powiedziałem.
Maggie Jordan: Myślisz, że nie poświęcam się tej pracy tak jak ty?
  • Źródło: odcinek 2, seria I

Will McAvoy: Przypuszczam, że popierasz drugą poprawkę widząc twoją strzelbę w kadrze.
Rose Fermor: Tak jest.
Will McAvoy: Zwolennicy posiadania broni często mówią, że nie potrzebujemy kolejnych nowych praw, tylko egzekwowania przez rząd tych już istniejących. Czy nie to samo odnosi się do polityki imigracyjnej?
Rose Fermor: Tak jest.
Will McAvoy: Bo popiera pan nowe prawo, tak?
Rose Fermor: Tak jest
Will McAvoy: Dlaczego? Bo nieskuteczne i niewykonalne prawo, nie jest prawem?
Rose Fermor: Nie rozumiem. I panie McAdoo...
Will McAvoy: McAvoy.(...) Nieważne.
Rose Fermor: Czemu by nie wybudować muru? Chińczycy postawili taki mur, że go z kosmosu widać. Jesteśmy gorsi od Chinoli?
Will McAvoy: Nie. Ale jest powiedzenie: „Pokaż mi 4-metrowy mur, a ja przyniosę 5-metrową drabinę”.
Rose Fermor: To postawmy 6-metrowy mur. Albo lepiej 7-metrowy.
Will McAvoy: Ale rozumie pan ich punkt widzenia?
Rose Fermor: Czyj?
Will McAvoy: Ludzi, którzy budują drabiny.
  • Opis: dyskusja telewizyjna ze zwolennikiem nowego prawa emigracyjnego w Arizonie, które m.in. pozwala na legitymowanie ludzi o latynoskim wyglądzie.
  • Źródło: odcinek 2, seria I

Charlie Skinner: Will wkurzył kogoś, kto siedział obok ciebie podczas sobotniej kolacji. Myślałem, że osiągnęłaś coś, bo jesteś nieustraszona.
Leona Lansing: Nie. Wiedząc, kogo się bać. Bracia Koch nie lecą w kulki. Wrogów miażdżą tirami – ciebie i mnie.
Charlie Skinner: Nie będziemy tworzyć materiału pod dyktando korporacyjnych...
Leona Lansing: Zacznijmy od nowa. Zapomnij, że to rozmowa dwóch równych sobie osób przerzucających się argumentami i akceptujących swe odmienne zdanie. Stacja informacyjna przynosi mniej niż 3 proc. rocznego dochodu AWN. Nie zarabiasz dla akcjonariuszy wobec których odpowiadam jako powiernik. Wczoraj wyborcy odrzucili 21 proc. kongresmenów, w tym siedmiu członków Podkomitetu ds. Komunikacji i Technologii. Trzej z nich byli naszymi najbardziej zaufanymi przyjaciółmi. Zastąpią ich ludzie, z których Will od pół roku robił idiotów.
Charlie Skinner: Sami na nich wyszli.
Leona Lansing: Muszę załatwiać z nimi interesy! Cokolwiek myślisz, to oni mają klucze do przyszłości naszej stacji. Muszę ich prosić o zgodę na wszystko. Nie tworzę zasad, ale się do nich stosuję.
Charlie Skinner: Media (...) to służby zaufania publicznego, mają informować i wpływać na narodową debatę.
Leona Lansing: Wiem, dlatego kupiłam stację... Dobrze, nie są już kandydatami, zostali kongresmenami. Ma się odczepić.
Charlie Skinner: Nie zrobi tego.(...)
Leona Lansing: Zwolnię go. Ma złagodzić ton, bo go zwolnię.(...) Ma zakontraktowany zakaz konkurencji. Przez trzy lata nie będzie mógł pracować w telewizji. To wyrok śmierci.
  • Opis: posiedzenie zarządu koncernu medialnego.
  • Źródło: odcinek 3, seria I

Zobacz też[edytuj]