Narodziny narodu

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Narodziny narodu

Narodziny narodu (ang. The Birth of a Nation) – amerykańsk film niemy z 1915 roku w reżyserii Davida Warka Griffitha. Autorami scenariusza są Frank E. Woods i Thomas F. Dixon Jr.

O Narodzinach narodu[edytuj]

  • A jednak to wielkie epickie widowisko o rasistowskim przesłaniu zasługuje na miano arcydzieła filmowej narracji. W czasie, gdy wszędzie dominowały krótkie filmiki dwuaktowe, Griffith pokusił się o dzieło więcej niż pełnometrażowe i potrafił znakomicie posłużyć się montażem oraz różnymi planami zdjęciowymi, w tym zbliżeniami i długimi ujęciami, tworząc tym sposobem podstawy języka filmowego. Z niezwykłą dynamiką używał montażu równoległego, ukazując na przemian garstkę białych oblężonych przez bandę Murzynów i nadchodzących z odsieczą jeźdźców Ku-Klux-Klanu. Na uwagę zasługują świetne sceny batalistyczne z udziałem tysięcy statystów. Słowem, Griffith pokazał się w roli mistrza klasycznej narracji, w której napięcie narasta stopniowo, a ratunek przychodzi w ostatniej chwili.
    • Autor: Jan F. Lewandowski, Wielkie kino. 150 filmów, które musisz zobaczyć, wyd. Videograf II, Chorzów 2006, ISBN 83-7183-394-6, s.8.
  • Film ten, nawet jeśli uznać go na płaszczyźnie stricte artystycznej za dzieło wybitne, niestety jeśli chodzi o jego wartość moralną i światopoglądową musi być przez nas oceniony wyraźnie negatywnie. Obraz ten bowiem, nawet jeżeli weźmie się pod uwagę sposób relacjonowania przez niego historii tzw. Rekonstrukcji jest wybitnie jednostronny, a przez to de facto fałszywy oraz kłamliwy. Wyolbrzymia się w nim bowiem pewne ekscesy dokonywane przez Czarnych na Południu USA po zakończeniu wojny secesyjnej, a jednocześnie milczy się tam o licznych nadużyciach i okrucieństwach dokonywanych na Czarnych przez Białych w tymże okresie i to jeszcze przed powstaniem osławionego (a raczej niesławnego) Ku Klux Klanu, który z owych nieprawości popełnianych przeciw Murzynom uczynił sobie prawdziwy fach. Oczywiście trudno nie podejrzewać, iż tego rodzaju jednostronność w pokazywaniu historii Rekonstrukcji miała podprowadzić widzów ku większej akceptacji działalności samego Ku Klux Klanu, który w filmie tym pokazywany jest jako organizacja szlachetna i bohaterska, by nie powiedzieć, że wręcz nieskazitelna. Członkowie Ku Klux Klanu są tu bowiem kreowani na chrześcijańskich rycerzy, którzy odważnie bronią białą ludność przed zdziczeniem i gwałtami ze strony Murzynów.
  • Najbardziej podziwiany i równocześnie najbardziej potępiany film. Narodziny narodu D. W. Griffitha to film ważny właśnie z tych powodów, które wywołują tak odmienne reakcje. W istocie rzadko zdarza się obraz, który w tak równym stopniu zasługiwałby na pochwały i pogardę, co nie tylko wpływa na ocenę dzieła w annałach kina, ale czyni z niego podstawowy historyczny artefakt (niektórzy powiedzieliby relikt). (...) Narodziny narodu to pierwsza prawdziwie historyczna epopeja, świadcząca, że nawet w epoce kina niemego widzowie gotowy byli obejrzeć niemal trzygodzinny dramat. Dzięki niezliczonym innowacjom artystycznym Griffith stworzył współczesny język filmowy i choć elementy Narodzin mogą się dziś wydawać dziwaczne czy przestarzałe, praktycznie każdy film coś z nich zaczerpnął. Griffith wprowadził dramatyczne zbliżenia, najazdy i inne ekspresyjne ruchy kamery; sekwencje równoległej akcji, montaż równoległy i inne techniki montażu, a nawet pierwszą kompozycję na wzór partytury orkiestrowej. Szkoda, że te wszystkie nowatorskie elementy towarzyszyły historii o tak wątpliwej wartości.
    • Autor: Joshua Klein, Narodziny narodu w: 1001 filmów, które musisz zobaczyć pod red. Stevena Jaya Schneidera, wyd. ELIPSA, Warszawa 2004, ISBN 83-7265-062-4, tłum. zespół, s. 30.