Martin Amis

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Martin Amis (2007)

Martin Amis (ur. 1949) – angielski pisarz i eseista.

  • Ale jeśli czuję się dumny, że jestem Brytyjczykiem, to właśnie z powodu naszej poezji.
    • Źródło: „Forum” (tygodnik) nr 32, str. 38.
  • Ludzie są wciąż skłonni wmawiać sobie, że kamikadze wysadzający się w powietrze są jedynym orężem, jakim dysponują biedni i uciśnieni. Nie dostrzegają, że radykalny islamizm jest w rzeczywistości sektą, zjawiskiem patologicznym.
    • Źródło: „Forum” (tygodnik) nr 32, str. 37.
    • Zobacz też: sekta

Forsa (1984)[edytuj]

(oryg. Money, tłum. Krzysztof Zabłocki, Czytelnik, Warszawa 1995)

  • Jest tylko jeden sposób, żeby nauczyć się skutecznie walczyć: trzeba to robić.
    • Źródło: s. 67.
  • Mam pewien domysł dotyczący trzepania konia, a w każdym razie wyczerpującej częstotliwości tego aktu. Potrzebuję ludzkiego uczucia. A ponieważ nie mam nikogo w pobliżu, dostarczam sobie uczucia sam.
    • Źródło: s. 127.
  • Może dlatego rozmyśla się o przyjaciółkach swojej dziewczyny, bo mają z nią wiele wspólnego. Bardzo są do niej podobne, z pewną drobną różnicą: nie łazisz z nimi na okrągło do łóżka. W wyrku dadzą ci to, czego nie da ci nigdy własne dziewczę: odmianę od własnego dziewczęcia.
    • Źródło: s. 47.
  • Telewizja kretynizuje mnie - czuję to wyraźnie.
    • Źródło: s. 53.

Lionel Asbo. Raport o stanie państwa. (2012)[edytuj]

(oryg. Lionel Asbo. State of England., tłum. Katarzyna Karłowska, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2013)

  • Babcia powiedziała, że smutek jest jak morze; trzeba ujeżdżać fale.
    • Źródło: s. 50.
  • I jego serce, kiedy przyszła kolej na nie, rozjarzyło się niczym jakiś wewnętrzny klimaks przebiegający przez pierś do gardła. Pocałował ją w szyję. Dotknęła jego czoła. Na stole stał słoik z dżemem truskawkowym z łyżeczką w środku.
    • Źródło: s. 38.
  • ...Za każdym razem, kiedy Lionel ciskał się po nocy (jakby wracał do pustego domu), Des myślał o tym, jakie to musi być kojące (jeśli w ogóle można wyobrazić sobie coś takiego) - nie posiadać świadomości istnienia innych ludzi.
    • Źródło: s. 265.