Mariusz Kwiecień

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Mariusz Kwiecień (ur. 1972) – polski śpiewak operowy (baryton).

  • Boję się tłumów, nigdy nie ciągnęło mnie, żeby pójść zobaczyć zespół rockowy, metalowy czy popowy i uczestniczyć w koncercie, dlatego że zawsze mogę sobie włączyć kompakt albo telewizor i tego samego posłuchać.
  • Mam sentyment do Krakowa nie tylko dlatego, że tutaj się urodziłem. Jeżdżę po świecie, oglądam inne miasta i mam porównanie. Kraków na ich tle jest niezwykle piękny, do tego widzę, jak wspaniale reaguje tutejsza publiczność, więc tym chętniej tu wracam. Poza tym z mojego Krakowa nigdy tak naprawdę się nie wyniosłem, dlatego gdy na kilka dni tu przyjeżdżam, staram się znów wystąpić. Drugim takim miejscem, gdzie chętnie występuję, nie zważając na warunki finansowe, jest festiwal w Santa Fe w Nowym Meksyku. Po prostu kocham to przepiękne miejsce. Pewne rzeczy robi się dla kariery, inne dla pieniędzy, a niektóre po prostu dla samego siebie.
  • Moje czarne charaktery to postacie, które jednocześnie odpychają i nęcą. Ich czerń nie jest bazaltowa, lecz bardziej welwetowa. Na scenie bywam czarnym charakterem, ale w welwetowym miękkim opakowaniu. Można się do mnie przytulić, choć ta chwila nie będzie trwała zbyt długo.
  • Nie jestem jedynym śpiewakiem, który wykluł się z ojczyźnianego jajka i wyszedł na świat. W moim przypadku zadecydowało o tym bardzo wiele okoliczności. W głównej mierze siła mojej osobowości i dużo szczęścia. Dzięki temu udało mi się w bardzo krótkim czasie dotrzeć do takiego miejsca w życiu, do którego gdzieś zawsze w głębi duszy przynależałem.
  • Pytano mnie nieraz, jak się czuję, śpiewając w Metropolitan, a ja odpowiadałem nieskromnie: jestem na właściwym miejscu. Miałem w sobie przekonanie, że muszę być artystą na poziomie.
  • Żyję jak inni, chodzę po ulicach, jeżdżę metrem, muszę jeść i spać, bywam zakochany i uprawiam seks, wpadam w złość lub ogarnia mnie zmęczenie. A wśród tego jest jeszcze moje śpiewanie.