Maria Nurowska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Maria Nurowska (ur. 1944) – polska powieściopisarka i nowelistka.

Wypowiedzi[edytuj]

  • Największym nieszczęściem kobiety jest mężczyzna jej życia.
  • Zawsze chcę sprzedać to, co przeżywam, na tym polega mój zawód. Myślę, że nie powinno to być zarzutem. Przecież literatura jest sprzedawaniem siebie, swojego doświadczenia.
  • Na pisowską pipę w Krakowie głosowało 38,1 Krakowian czyli prawie 40%! Niebywałe!
    • Źródło:

Wpis na Twitterze, 2018-11-05

Cytaty z utworów[edytuj]

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Drzwi do piekła[edytuj]

  • Człowiek gaśnie jak lampa, moją lampę już dokręcają.
  • Jak my żyjemy. Jak ona żyje. Dni mijają, trudno je od siebie odróżnić. Co było w poniedziałek? To samo co we wtorek, w piątek... Ona była tam z dzieckiem, ja tutaj, u siebie. Zwykłe dni powiązane w różaniec bólu, który zaczynam odmawiać z przyzwyczajenia.
  • Jestem wytrzymała na ból fizyczny, przed tym psychicznym cofam się, uciekam. On mnie ściga z żelazną konsekwencją. Tak dobrze mu we mnie, tak się rozsiadł wygodnie, tak się rozgościł. Czegokolwiek bym w sobie nie dotknęła, jest przesiąknięte bólem.(...) Cokolwiek przed sobą udaję, moja głowa jest jak pusta hala, w której odbijają się dźwięki...
  • Kobieta musi mieć w sobie to coś, mówił, swoją tajemnicę, wtedy dopiero jest warta zachodu.

Hiszpańskie oczy[edytuj]

  • Bo widzi pan, ja zawsze gdzieś jestem przez pomyłkę... To dramat mojego życia, przez głupi przypadek stracić wiele albo nawet wszystko.
  • Jakiś mężczyzna powiedział mi w gniewie: uważaj, umiesz tylko nienawidzić. Nienawidzić? To nie było to słowo. Ja umiałam tylko odchodzić. Już tyle razy odchodziłam i zawsze żegnały mnie rozżalone oczy.

Imię twoje[edytuj]

  • Imię twoje cię wyprzedza...
  • Sic erat, sic est, sic erit semper? Tak było, tak jest, czy tak będzie zawsze?
  • To musiała być ta sama cela, w której przetrzymywano Oksanę, była wąska jak spiżarnia, miała umieszczone wysoko małe okienko, osłonięte blendą. I prycza też wydawała się ta sama... Usiadła ostrożnie na jej brzegu z uczuciem, że popełnia świętokradztwo. Tutaj Oksana umierała, tutaj uciekła jej ostatnia myśl... Tak była tym przejęta, że zapomniała o swojej sytuacji. Być może ona też stąd nie wyjdzie. Jeden z mężczyzn, którzy ją aresztowali, czymś podobnym jej groził. Był młody, bezczelny i dobrze znał angielski, więc według teorii Andrew wyszedł niechybnie ze szkoły KGB. Zdążył się widać podszkolić, zanim Ukraina oderwała się od Rosji. Patrząc Elizabeth prosto w oczy, cedził słowa:
    – Już po tobie, amerykańska zdziro. Myślałaś, że wszystko ci wolno, bo masz parę dolarów więcej od nas? Nikt o tobie już nie usłyszy, oficjalnie cię tutaj nie ma.
    – Co zrobiliście z moim mężem? – spytała hardo, chociaż była śmiertelnie przerażona.
    – To samo co zrobimy teraz z tobą – odparł, śmiejąc się jej w twarz.

Listy miłości[edytuj]

  • A wiesz, co to znaczy sprzedawać siebie? Pozwalasz, żeby ten, co ma forsę, włożył ci rękę za majtki, a potem, żeby je zdjął, a potem, żeby się na tobie położył. Albo według uznania... mam mówić dalej?
  • Powszednie kłamstwa są swego rodzaju warstwą ochronną, bez niej widać byłoby żywe mięso. Tego nie można by znieść.
  • Za każdą dobrą chwilę trzeba zapłacić.

Miłośnica[edytuj]

  • Bohaterska i zasłużona agentka wywiadu, a zarazem obdarzona niezwykłym temperamentem kobieta, uwodząca coraz to innego mężczyznę...
  • Dla mnie ona była przede wszystkim wielką miłośnicą... wiedziała, po co Pan Bóg stworzył kobietę i mężczyznę...
  • Góry są może surowe, ale mniej zdradliwe od gatunku ludzkiego.

Nakarmić wilki[edytuj]

  • Jeśli uczyć się miłości – to tylko od wilków.
  • Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków: miłość, gniew, odwagę, strach... Przeżyją tylko te, ktore nakarmisz.
  • Kochany święty Franciszku – zaczęła w myślach – przyszłam tu do Ciebie, bo… czuję się bardzo samotna wśród ludzi. Nikt mnie nie rozumie, muszę ukrywać swoje uczucia, gdyż uznano by mnie za dziwaczkę, a być może już nawet tak się stało. Chciałabym Cię prosić o opiekę nad Czarnym, nad Waderą, nad Blanką, nad Neo, nad Juniorem i nad Omegą, któremu jakoś nie nadałam imienia… Opiekuj się nimi, święty Franciszku, wyproś u Pana Boga, aby nie wpadły we wnyki i aby nie dosięgła ich kula. Chciałabym, żeby były szczęśliwe, żeby polowały – bo to wytrawni myśliwi – i wychowywały młode. I jeszcze spraw, by mogły dożyć wilczej starości.
  • Od dawna podejrzewam, że jesteś kobietą kotem. Ty nie chodzisz, tylko się skradasz, nie mówisz, tylko mruczysz i masz kocie spojrzenie… A jak się złościsz prychasz jak kotka!
  • Umieram za winy moje i niewinność moją.
  • W każdej podróży jest kropla śmierci.
  • (...) życie daje tyle, ile ma się odwagę z niego wziąć.

Postscriptum[edytuj]

  • O stosunku do Żydów nie decyduje ani stopień samoświadomości, ani inteligencji. Antysemityzm jest jak choroba psychiczna, może dosięgnąć każdego.
  • Umieranie nie boli, gorzej boli życie.

Po tamtej stronie śmierć[edytuj]

  • Ty nadawałaś bieg wydarzeniom, ja się im tylko poddawałam.
  • Z mężczyznami się nie żyje, z mężczyznami się sypia.

Rosyjski kochanek[edytuj]

  • Nigdy się nas nie pyta, czego my naprawdę chcemy. Nam się daje. I nam się odbiera. Ot co, to cały sekret tego pieprzonego życia.
  • Ten kocha naprawdę, kto nie wie, dlaczego kocha.

Inne[edytuj]

  • (...) człowieka nie można złamać, jeśli jest w nim wola życia.
    • Źródło: Requiem dla wilka
  • Odległość dla miłości jest jak wiatr dla ognia. Małe gasi, wielkie wznieca...
    • Źródło: Dwie miłości