Marek Magiera

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Marek Magiera (ur. 1978) – dziennikarz, spiker i komentator sportowy związany z telewizją Polsat.

  • Bełchatowianie mają wentyl bezpieczeństwa, który nazywa się Wlazły.
  • Marek Magiera: Działa ci mikrofon, Tomek?
    Tomasz Wójtowicz: Tak (śmiech).
    Marek Magiera: Bo tak się zastanawiam, dlaczego nic nie mówisz. Zapatrzyłeś się gdzieś widocznie.
    • Opis: uszczypliwy komentarz Magiery po dłuższym milczeniu Wójtowicza
    • Źródło: półfinał OrlenLigi 2014-2015 Fakro Muszyna - Trefl Sopot, ipla.tv
  • Kiedyś, po meczu reprezentacji, przyszedł do mnie Krzysiek Ignaczak i powiedział, żeby zagrać piosenkę o rudym lisie z Akademii Pana Kleksa, gdy tylko Zagumnemu wyjdzie kiwka, bo on o to prosi. Nie sprawdziłem i dałem się wkręcić. Gumie wychodzi akcja, a z głośników „rudy ojciec, ruda matka...”.. Tylko mi palcem pogroził, a cały zespół w śmiech. Potem przyszedł do mnie i pyta: „Czyj to pomysł?”, ja do niego: „Nie powiem.”, a Guma: „To powiedz Ignaczakowi, że ma przerąbane”.
  • Mamy typowego siatkarskiego rentgena. Ania Barańska prześwietliła klatkę piersiową Wang. Ależ to był cios, z gatunku tych z wagi ciężkiej.
  • Najbardziej cenię sobie to, że robię to, co lubię, i jeszcze mi za to nieźle płacą. Nie ma lepszego sposobu na życie.
  • O dobry metr pomyliła się Wang, ta chińska lokomotywa.
  • Pamiętam jak się mówiło o Feim – młody, zdolny, obiecujący. Miał wtedy 28 lat.
  • Marek Magiera: Po tej akcji zawodniczki mogą mieć krótki oddech.
    Ireneusz Mazur: Krótki odddech, krótkie spodenki!
    • Opis: Podczas komentowania meczu OrlenLigi
  • Robię to, co lubię, a nie to, co muszę.
  • Ta zagrywka spadła niczym liść niesiony przez wiatr.
  • Ten motyw gramy tylko, jeśli drużynie nie idzie. Tak było od samego początku. Życzylibyśmy sobie, żebyśmy nie musieli go grać nigdy więcej.
    • Opis: o Pieśni o małym rycerzu.
  • Trwają dyskusje czy Wika popsuł komuś tym atakiem fryzurę.
  • Zaczęło się przez przypadek. Kiedyś podczas jednej z transmisji ze spotkań Rakowa coś mnie wyprowadziło z równowagi i zadzwoniłem do nieistniejącej już rozgłośni radia City. Telefon odebrał Janusz Wróbel i powiedział mniej więcej tak: jak jesteś taki mądry to przyjdź i zrób to lepiej. Dwa razy zapraszać mnie nie musiał. Poszedłem i byłem w tym radiu do końca jego istnienia.
    • Opis: na pytanie, o początki dziennikarstwa.
  • Zmiany były dzisiaj miód-malina.