Marcin Wrona (reżyser)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Marcin Wrona

Marcin Wrona (1973–2015) – polski reżyser i scenarzysta, dr nauk o sztukach pięknych.

  • Jakbym miał powiedzieć jednym słowem, o czym jest Moja krew, to powiedziałbym, że o dojrzewaniu. Do różnych rzeczy, ale do dziecka też. Zresztą taki miałem wtedy moment w życiu. Byłem świeżo po trzydziestce, skończyłem szkołę, pomyślałem: już nie jesteś chłopcem, czas zacząć poważne życie. To znaczy założyć rodzinę. Zwłaszcza że miałem w sobie taką chęć, gotowość, nie wiem, jak to powiedzieć, bo termin „uczucia macierzyńskie” jakoś głupio brzmi. (…) Jak facet decyduje się na dziecko, to sobie wyobraża, że to jest taka jakby jego kontynuacja. Dlatego, tak egoistycznie myśląc, fajnie by było mieć dziecko. No i najlepiej, żeby to był potomek męski.
    • Źródło: „Gazeta Wyborcza” – „Duży Format”, 28 stycznia 2010
  • Oczywiście wierzę w to, że świat napędzają dwie siły: destrukcyjne zło i – z drugiej strony – pozytywna twórcza energia. Wciąż istniejemy, bo to co lepsze wciąż jest, mimo wszystko, na wierzchu. W każdym człowieku jest i jedno i drugie. Czasem trudno uruchomić te lepsze cechy, ale one są.
  • Od początku traktowałem filmoznawstwo jako przygotowanie do robienia filmów, choć nie byłem pewny, że kiedykolwiek dostanę się do szkoły filmowej. Poza tym dobrze pisałem i wydałem nawet książkę. Na filmoznawstwie poznałem wspaniałych ludzi. Pogłębili moją pasję. Wszystko zaczęło się w szkole średniej, od głupiego filmu fabularnego.
  • Pięściarze to bardzo ciekawi ludzie, z nietuzinkowymi życiorysami, z ciekawych środowisk. Możesz osiągnąć szczyty, a zaraz potem upaść potrzaskany na dno. Poza tym boks i w ogóle walka w ringu ma dla mnie sens szerszy, wręcz filozoficzny, życiowy. W Tajlandii boks tajski jest niemal religią. W Chinach mnisi spędzają więcej czasu na doskonalenie umiejętności walki niż na medytacji. Poza tym kiedy wychodzisz na ring, do walki, jesteś sam, musisz pokazać czy masz charakter. To skrajna sytuacja będąca dla mnie metaforą naszej egzystencje, odwołującej się do podróży w samotności.
  • Zależy mi przede wszystkim na tym, aby wydobyć emocje, one są w kinie najważniejsze.

Zobacz też: