Marcelo Ciaramella

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Marcelo Ciaramella (ur. 1958) – argentyński duchowny katolicki, proboszcz, socjolog i filozof, wykładowca w Diecezjalnym Seminarium Duchownym i Centrum Studiów Filozoficznych i Teologicznych w Qulimes.

  • Argentyński episkopat nie rozliczył się wciąż z czasami dyktatury. Nie prześwietlił postaw niektórych biskupów i kapelanów wojskowych z tamtych czasów. A dochodzenia sądowe dowodzą, że także oni współdziałali przy porwaniach dzieci. W różnym stopniu. Niektórzy bezpośrednio.(...) Współpraca innych była mniej bezpośrednia. Jeszcze inni po prostu milczeli zamiast przeciwstawiać się dyktaturze. Ale cała hierarchia w mniejszym lub większym stopniu musiała wiedzieć, co się w Argentynie dzieje.
    • Źródło: rozmowa Mirosława Wlekłego, Frakcja biednych księży, „Gazeta Wyborcza”, 25–26 maja 2013.
  • Ewangelia każe nam być z ludźmi, którzy cierpią. Z konkretnym człowiekiem, czy jest homoseksualistą, czy prostytutką. Jezus nie prowadził wywodu akademickiego, czym jest prostytucja. Jezus po prostu prostytutki przygarniał. Nie zwracał uwagi na to, co ludzie o nim powiedzą.
    • Źródło: rozmowa Mirosława Wlekłego, Frakcja biednych księży, „Gazeta Wyborcza”, 25–26 maja 2013.
    • Zobacz też: Jezus Chrystus
  • Ludzie są na razie zadowoleni, bo papież wprowadził do Kościoła latynoski koloryt, otwartość, jakiej brakuje Europejczykom. Ale jesteśmy na etapie oczekiwania. Byłbym szczęśliwy, gdyby Bergoglio rzeczywiście wprowadził do Kościoła nowe czasy. Być może w Watykanie odważy się na posunięcia, na które nie pozwalał sobie w Argentynie.
    • Źródło: rozmowa Mirosława Wlekłego, Frakcja biednych księży, „Gazeta Wyborcza”, 25–26 maja 2013.
  • Matki z Placu Majowego, które do dziś poszukują swoich dzieci, mają pretensje do Kościoła, że nie ujawnia swoich informacji, gdzie ich bliscy mogli zginąć, jak, z czyjej ręki. Odpowiedzi mogą być w kościelnych archiwach, szczególnie w watykańskich.
    • Źródło: rozmowa Mirosława Wlekłego, Frakcja biednych księży, „Gazeta Wyborcza”, 25–26 maja 2013.
  • Niestety, Jan Paweł II, na zewnątrz bardzo sympatyczny, w środku był wielkim konserwatystą i po osiągnięciach Soboru mentalnie cofnął Kościół o 30 lat.(...) Gdyby Jezus dziś nagle pojawił się w naszej dzielnicy, pewnie niejeden by go zapytał: „Hej, koleś, z kim ty się zadajesz?”. Myślę, że Bergoglio będzie chciał uporządkować te sprawy w Kościele.
  • Trzeba odróżnić naturę od kultury. Czy naturalna jest rodzina złożona z taty, mamy, córki i syna? Teraz tak, ale w historii mieliśmy inne modele rodziny. Abraham żył w poligamii. Mieliśmy niewolnictwo – żony się kupowało. Mieliśmy model patriarchalny, w którym żona też należała do męża. Pojęcie rodziny cały czas się zmienia. Kościół we wszelkich przejawach życia społecznego wchodzi w rolę sądu. Tymczasem jest wiele rzeczy do przedyskutowania, a nie osądzenia. Na przykład homoseksualizm. Kiedyś uważano, że to choroba, teraz, że nie.
    • Źródło: rozmowa Mirosława Wlekłego, Frakcja biednych księży, „Gazeta Wyborcza”, 25–26 maja 2013.
    • Zobacz też: homoseksualizm