Maksymilian Tchoń

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Maksymilian Tchoń

Maksymilian Tchoń (ur. 1987) – polski poeta i eseista.

  • – choć nie jestem polityczny
    chcę widzieć po lewicy dziecko

    po prawicy żonę
    • Źródło: Kochanka, z tomu: Kolor po dniu Teoria geocentryczna, Episteme, Lublin 2018, s. 46.
  • cicho, w milczeniu Nieba

    pojadę, tak pojadę

    i kwiaty na obwolucie
    złożę Ci w podzięce

    w ten burzowy, niewinny dzień
    • Źródło: Wyprawa przez Ksanthos, z tomu: Niecierpliwy, Miniatura, Kraków 2013, s. 77.
  • niczym Fler i jego znamiona
    niczym Zimmer i jego akordy
    niczym Beksiński i jego zarysy kształty
    niczym Beethoven i jego etiudy
    dziś ja piszę na nowo swoją
    „Pieśń nową” zdzieram z siebie jarzmo
    cierpliwej obelgi ponieważ ci którzy nazywają mnie Poetą
    bo ci którzy trwają w swoich postanowieniach
    bo ci którzy mówią że jestem Milion
    bo ci
    bo ci
    w katedrach dźwięku Maxima
    Longa Breve
    • Źródło: Ars poetica, z tomu: Ars poetica, Adam Marszałek, Toruń 2015, s. 55.
  • nie pomylę się chyba, jeśli stwierdzę, że pod górę łatwiej jest zapodziać kilka kilogramów
    lecz czy to odciąży nas z grzechu? który tak mocno trzyma się ludzkiej natury i z kwiatem
    nazwanym orchidea zamieni drogę na stok po którym spłynie ostatnia łza wyrwana nauce

    wiem, że twoim celem jest moje zbawienie daj mi tę ławkę niech odpocznę na bezlistnym
    drzewie pomalowanym krwią z ran gorejących ciepłem wszechświata
    • Źródło: Na podstawie „Dziennika z podróży ’85” Ryszarda Krynickiego, z tomu: Femme. Parafraza z pamięci, Mamiko, Nowa Ruda 2017, s. 75.
  • powściągnijże dramat jednostki wybitnej
    pomniejsz, zminimalizuj a w odwecie
    przybiją cię pierwszym gwoździem do sosny
    z sokiem wypłynie twój pigment i ty jak

    nowo narodzony zdefiniujesz na nowo
    piękno i brzydotę
    • Źródło: Niech się stanie, z tomu: Opracowanie edytorskie, Nowy Świat, Warszawa 2015, s. 49.
  • zaogniony konflikt w poezji
    sprzeczność interesów
    ranny i trup w białej strofie
    domaga się godnego

    odniesienia
    • Źródło: Poeci wyklęci, z tomu: Potępiony, Nowy Świat, Warszawa 2016, s. 5.