MW

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

MW - zbiór esejów o sztuce Waldemara Łysiaka z 1984; poniższe cytaty pochodzą z: wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków 1984, ISBN 83-03-00360-0.

Zabójca bajek[edytuj]

  • Najdawniejszy obraz, jaki pamiętam z dzieciństwa, to odwrócona tyłem sylwetka flecisty, który kroczy na czele armii krasnoludków. Zawsze coś takiego, jedynego, zostaje z najdawniejszych zakątków świadomości, utrwalone jak obraz pierwszej rozebranej dziewczyny. Może to być wnętrze pokoju, jakieś słowo ojca lub matki, jakiś spacer, zabawka, kara, uśmiech, jakiś kontur miasteczka, do którego dotrze się po czterdziestu latach sądząc, że nigdy się tu nie było przedtem, i dziwiąc, skąd wiemy, co znajduje się za rogiem tej ulicy...
    • Źródło: s. 13.
  • Nie mówcie mi, że obrazek z bajki nie jest dziełem sztuki, a mój pierwszy malarz, Walt Disney, nie jest z rasy mistrzów renesansu - nie chcę tego słuchać. W obliczu Voltaire'a i Balzaca, Babla i Dostojewskiego, Leonarda i Machiavellego, Pascala i Konfucjusza, Kafki i Picassa, w obliczu ołtarza wielkiej sztuki i wielkiej myśli nie wyrzekłem się bajek w przekonaniu, że świat nigdy nie będzie w pełni ucywilizowany, jeśli nie włączy bajek do swych najdojrzalszych posiadłości.
    • Źródło: 16.
  • Pejzaż z flecistą i krasnoludkami wędrował ze mną długo, ponad dwadzieścia lat. Spychany coraz głębiej przez nowe fascynacje, nowe obrazy i widma zdarzeń, lektury i doświadczenia, pozostawał wszakże gdzieś na dnie walizki wspomnień jak stara fotografia lub jak zasuszona róża, pierwsza, która dziewczyna otrzymała od chłopca i z którą nie rozstaje się nawet wtedy, gdy już nie pamięta jego twarzy i imienia. Tak dojechał ze mną do Paryża.
    • Źródło: s. 17.

Inne[edytuj]

  • Cóż oznacza MW? jest to pierwsza litera mojego imienia odwrócona we właściwej pozycji, jak doktor Jeckyll i mister Hyde. Może to także oznaczać wiele innych rzeczy. Melodię Wolności, Morze Wzruszeń, Miłość Wzajemną, Marzenia Wariata, Mit Wieczności, Melancholię Wędrowca, Magię Władzy i wreszcie Muzeum Wyobraźni. Lecz nie takie, które pod tym terminem rozumiał Malraux. On widział w Muzeum Wyobraźni wszystkie najcenniejsze dzieła sztuki ze wszystkich kontynentów. Ja zaś rozumiem przez nie galerię moich ulubionych obrazów.
    • Źródło: Wstęp, s. 9.
  • Już dawno temu zdałem sobie sprawę z rozdzielności tych dwóch pojęć - romantyzmu i romantyczności - nigdy jednak nie potrafiłem precyzyjnie zdefiniować tej drugiej, zdawałem się więc bardziej na intuicję niż logikę i być może było to najlepsze z wyjść.
    • Źródło: Romantyczność, s. 103.
  • W ateńskim Muzeum Bizantyjskim wisi przedziwna ikona. Święty w bogato zdobionych butach i takimż odzieniu, w czerwonym płaszczu na ramionach, z krzyżem greckim w prawej dłoni i z aureolą wokół głowy. Jest to głowa psa! Nigdy nie widziałem czegoś podobnego, wyjąwszy egipskie wizerunki Anubisa. W podpisie: Święty Krzysztof.
    • Źródło: Bizantyjski pies, s. 30.
  • W dziejach sztuki oryginalność i wyjątkowość tego Anglika są szokujące. [William] Turner - był to jedyny człowiek, który właściwie nie malował farbami. Zostawił ponad trzysta obrazów oraz prawie dwadzieścia tysięcy rysunków i akwarel. Kiedy się patrzy na te jego oleje i "watercolours", widać, że malował nastrojem, impresją, żywiołami, porami dnia i stanami atmosfery. Jego farby to deszcz, mgła, cień, para wodna, piana, płomienie pożaru, humory nieba i słońca, zimno i ciepło, a także smutek i nostalgia. Jest to jedyna na świecie kolekcja dzieł, których nie sposób opisać wprost, jakkolwiek bowiem pokazują one aspekty rzeczywistości, to jednak w sposób niewymierny, tak impresjonistyczny, że cały późniejszy impresjonizm staje się w porównaniu prościutkim wzorem matematycznym.
    • Źródło: Szkarłatny rejs do Hilo, s. 155-156.

O MW[edytuj]

  • Jest to moim zdaniem jedna z najlepszych książek Łysiaka. Oczywiście, popularność Autora, powodzenie jego książek, nie pozostają bez wpływu na kształtowanie opinii o tym, co czytamy, no, ale skoro wszyscy ulegamy Jego czarowi, to nie ma problemu. W książce tej Łysiak maluje słowem zupełnie nowe obrazy i używa wielu technik pisarskich, ale może dzięki temu każdy tu znajdzie coś dla siebie.