Luis Fonsi

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Luis Fonsi

Luis Alfonso Rodríguez López-Cepero (ur. 1978) - portorykański piosenkarz i kompozytor, laureat nagrody Latin Grammy, który zyskał międzynarodową rozpoznawalność po wydaniu piosenki Despacito w 2017 roku.

  • Moja muzyka jest dla tych, którzy chcą jej słuchać i cieszyć się nią. Nie jest propagandą, która próbuje manipulować wolą ludzi wołających o wolność i lepszą przyszłość.
    • Opis: krytykując prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro za użycie Despacito we własnym spocie wyborczym
    • Źródło: "Angora" nr 32/2017
  • Myślę, że powinniśmy mu wybaczyć, bo to nie jest jego ojczysty język. To oczywiste, że gdy nagrywał piosenkę, miał przed sobą tekst. Musicie skłonić przed nim głowy, bo poświęcił dużo czasu na fonetyczne uczenie się refrenu.
    • Opis: o Justinie Bieberze, który jakiś czas po nagraniu wersji Despacito ze swoim udziałem nie potrafił powtórzyć piosenki na jednym z koncertów
    • Źródło: "Angora" nr 32/2017

O Luisie Fonsim[edytuj]

  • Nie zawsze jest miejsce, żeby wystąpiła cała orkiestra. Niekiedy organizatora nie stać na to, żeby sprowadzić cały zespół, w związku z tym zaprasza się tylko solistę. Gra on wtedy zazwyczaj z półplaybacku. Koszty są niższe, bo nie trzeba wynajmować aparatury na scenę ani płacić za hotel i transport dla większej liczby muzyków. Przypuszczam, że tak było z Luisem Fonsim. Gdyby chciał wystąpić ze swoim zespołem, kosztowałoby to o wiele więcej.
  • Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski (51 l.) przy wsparciu hojnego sponsora zapłacił Fonsiemu za ruszanie ustami na imprezie w Zakopanem równiutkie 450 tysięcy złotych. Dziewięćdziesięciotysięczny tłum zgromadzony na Równi Krupowej pewnie tego nie widział, ale przed telewizorem już nie dało się mieć żadnych wątpliwości. Facet zaśpiewał z playbacku i nawet nie starał się specjalnie udawać, że jest inaczej. Być może właśnie dlatego przyjechał do Polski, bo gdy śpiewa "na żywo", jego stawka jeszcze rośnie. Ale to znaczy, że te sto tysięcy euro to były najgorzej wydane pieniądze w historii imprez sylwestrowych. Za połowę tej stawki mógłby zaśpiewać każdy, w myśl zasady "że śpiewać każdy może". I jestem gotowa już się założyć, że za rok ktoś zaprosi siostry Godlewskie. I ludziska też będą zachwyceni. W każdym razie przy stawce Portorykańczyka rzekome dziewięćdziesiąt tysięcy złotych dla Maryli Rodowicz (72 l.) to jak szybka rodzinna składka dla ubogiego krewnego.
    • Autor: "Plotkara", Błyskotki, brokaty, bajery, "Angora", nr 2 (1439), 14 stycznia 2018, s. 48.