Ludwik Maria Grignion de Montfort

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Ludwik de Montfort

Ludwik Maria Grignion de Montfort (1673–1716) – francuski duchowny, święty Kościoła katolickiego, pisarz religijny epoki baroku, mistyk.

  • Błagam was, żebyście się wystrzegali myślenia o Różańcu jako o czymś bez większego znaczenia – podobnie jak czynią to ludzie nieoświeceni, a nawet kilku wielkich uczonych, lecz dumnych teologów. Będąc pozornie przedmiotem o niewielkiej wartości materialnej, Różaniec jest nieocenionym skarbem, obdarzonym łaską Boga.
    • Źródło: Tajemnica Różańca Świętego, Wydawnictwo M, Kraków 2010.
    • Zobacz też: różaniec
  • Istotna jest nie tyle długość modlitwy, ale żarliwość, z jaką się ją odmawia, co podoba się Bogu i dotyka jego serca. Jedno właściwie odmówione Zdrowaś Maryjo jest warte więcej niż sto pięćdziesiąt wypowiedzianych źle. Większość katolików odmawia Różaniec w ten sposób, że albo odmawia cały, to jest piętnaście tajemnic, lub pięć z nich, albo co najmniej kilka dziesiątek. Niemniej jednak tylko niewielu umie zrezygnować z grzechów i czyni postępy w cnocie, ponieważ nie modli się tak, jak należy.
    • Źródło: Tajemnica Różańca Świętego, Wydawnictwo M, Kraków 2010.
  • Jeśli już osiągnąłeś, z pomocą łaski Bożej, wysoki stopień praktyk modlitewnych, pilnuj starannie, aby nie zaniedbywać odmawiania Różańca, jeśli chcesz pozostać na tym poziomie i wzrastać w pokorze. Nikt, kto odmawia codziennie Różaniec, nie popadnie w herezję ani nie zwiedzie go diabeł. To oświadczenie, które chciałbym podpisać moją krwią.
    • Źródło: Tajemnica Różańca Świętego, Wydawnictwo M, Kraków 2010.
  • Kto nie ma Maryi za Matkę, ten nie ma Boga za Ojca.
    • Źródło: Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, Instytut im. Ks. Piotra Skargi, Kraków 2006, s. 12-13.
    • Zobacz też: Maryja
  • „Od kiedy moc diabła została zmiażdżona przez pokorę i mękę Jezusa Chrystusa – mówi kardynał Hugues – dusza uzbrojona rozważaniem tajemnic życia naszego Pana stała się praktycznie nie do pokonania, a jeżeli Szatan stara się dokuczyć takiej duszy, to z pewnością zostanie sromotnie pokonany. Induite vos armatarum Dei, «obleczcie się w zbroję Bożą, abyście się mogli ostać wobec zasadzek diabelskich» (Ef 6,11)”. Uzbrój się zatem w broń Boga, Różaniec Święty, a zmiażdżysz głowę diabła i nie ulegniesz żadnym jego pokusom. Dlatego nawet sama materialna postać różańca jest tak straszna dla diabła, że święci wykorzystywali ją, aby go spętać i wygnać z ciał tych, którzy byli spętani. Takie zdarzenia nieraz zostały opisane.
    • Źródło: Tajemnica Różańca Świętego, Wydawnictwo M, Kraków 2010.
  • Różaniec to łańcuch bezpieczeństwa na stromej skale szczytów górskich. Nie wolno się zatrzymywać na żadnej tajemnicy. Trzeba iść dalej, bo pełnia życia jest u szczytu.
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 5 (174), wrzesień-październik 2014, s. 108.
  • Zdrowaś Maryjo dobrze odmawiane, czyli uważnie, z nabożeństwem i pokorą, jest według świadectwa świętych nieprzyjacielem szatana, którego zmusza do ucieczki, jest młotem, który go miażdży, jest uświęceniem duszy, radością aniołów, śpiewem wybranych, pieśnią Nowego Testamentu, radością Maryi i chwałą Trójcy Przenajświętszej. Zdrowaś Maryjo jest rosą niebieską, która czyni duszę urodzajną; jest czystym i pełnym miłości pocałunkiem, jaki składamy Maryi; jest czerwoną różą, którą Jej ofiarujemy, kosztowną perłą, którą Jej składamy w ofierze; jest czarą ambrozji i boskiego nektaru, który Jej dajemy. Wszystkie te porównania pochodzą z ust świętych. Błagam więc was usilnie, przez miłość, którą ku wam w Jezusie i Maryi w sercu noszę, odmawiajcie codziennie, o ile wam czas pozwoli, cały Różaniec, a w chwili śmierci błogosławić będziecie dzień i godzinę, kiedyście mi uwierzyli.
    • Źródło: Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny , Promic wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2010.
  • Zżyjmy się z różańcem tak, abyśmy go stale odmawiali, abyśmy łatwo doń wracali, abyśmy mu poświęcali wszystkie wolne chwile.
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 5 (174), wrzesień-październik 2014, s. 108.