Leo Strauss

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Leo Strauss (1899–1973) – niemiecko-amerykański myśliciel polityczny pochodzenia żydowskiego.

Sokratejskie pytania[edytuj]

  • Prawo, w przeciwieństwie do sztuki, nie zawdzięcza swej skuteczności rozumowi, a jeśli ją zawdzięcza to w niewielkim stopniu. Niezależnie od tego, jak racjonalne byłoby prawo, to racjonalność ta zostaje przysłonięta przez namiętności które kontroluje.
  • Sofiści, wierząc we wszechmoc mowy, byli ślepi na surowość polityki.
  • W poszukiwaniu wyższych zasad należy zadać pytanie: „dlaczego ktoś powinien być elegancki?”, ale stawiając takie pytanie od razu przestajemy być dżentelmenami, gdyż elegancja powinna być warta wyboru ze względu na nią samą.
  • Alternatywą dla miasta nie jest inna forma państwa, ale plemię czy naród jako inny, by nie powiedzieć barbarzyński rodzaj społeczności, która – w przeciwieństwie do miasta – nie potrafi połączyć cywilizacji z wolnością
  • Wydając sądy moralne – chwaląc dobrych ludzi i dobre działanie i potępiając złych ludzi i złe działania – zakładamy, że ludzkie działania, a tym samym bycie złym lub dobrym człowiekiem, zależą od nas samych. Zakładamy tym samym, że przed podjęciem jakichkolwiek działań, z natury, ludzie są równi pod względem możliwości bycia dobrym lub złym.
  • Natura wskazuje cele dla człowieka w sposób jedynie negatywny, ponieważ stan natury jest niemożliwy do zniesienia.
  • Permisywne społeczeństwo, które pozwala swym członkom na brak permisywizmu, wkrótce przestanie być permisywne.
  • Człowiek przerasta miasto jedynie dzięki temu, co w nim najlepsze. Znajduje to odzwierciedlenie w tym, że istnieją przypadki ludzi doskonałych, a nie ma przypadków miast doskonałych.
  • Filozofia polityki jest świadomym, spójnym i nieustannym wysiłkiem zastąpienia opinii o podstawach polityki wiedzą o nich.
  • Sądy wartościujące, którym nie wolno wkroczyć frontowymi drzwiami nauk politycznych, socjologii czy ekonomii, wchodzą drzwiami bocznymi, od strony aneksu do współczesnych nauk społecznych, który nazywany jest psychopatologią.
  • Pozytywizm nie ufa wiedzy przednaukowej i lubi porównywać ją do folkloru. Przesąd ten jest przyczyną wszelkiego rodzaju jałowych badań oraz kompletnych idiotyzmów. Uważa się, iż rzeczy, które są znane każdemu normalnemu dziesięciolatkowi, wymagają naukowego dowodu.
  • Są rzeczy, które można zobaczyć w ich prawdziwym kształcie jedynie nieuzbrojonym okiem.
  • Klasyka cechują szlachetna prostota oraz spokojna wspaniałość.
  • Klasyczna filozofia polityki nie jest tradycjonalistyczna, gdyż przynależy do płodnego momentu, kiedy to wstrząśnięte zostały wszystkie tradycje polityczne, a nie istniała jeszcze tradycja filozofii polityki.
  • Utożsamienie dobrego z rodowym nie ma sensu, jeśli pierwsi przodkowie nie byli bogami, albo synami bogów, albo uczniami bogów.
  • Praktyczne znaczenie idealizmu polega na tym, że dobro traktowane jest jako ważniejsze niż to, co własne.
  • Istnieje bardzo niebezpieczna tendencja, aby utożsamiać dobrego człowieka z „fajnym facetem”, towarzyskim typem, to znaczy do przeceniania pewnego typu zdolności społecznych i odpowiadającego mu niedoceniania tych cnót, które dojrzewają, jeśli nie rozkwitają w świecie prywatnym, by nie powiedzieć w samotności.
  • Władza czy poszukiwanie władzy nie posiada bezpośrednio ludzkiego uroku łaski i jej poszukiwania. Wyrasta z wyobcowania z pierwotnych motywacji. Ma posmak starczego zniedołężnienia.
  • Jak długo nauce nie towarzyszy wysiłek, co najmniej aspirujący do dokładności, dowiedzenia istnienia postępu, zrozumienia jego warunków oraz zapewnienia jego przyszłości, tak długo istnieje rażąca rozbieżność pomiędzy dokładnością samej nauki i jakością wiedzy o jej postępowej naturze.
  • Duch nauki ma w odniesieniu do spraw ludzkich poważne ograniczenia, które mogą zostać przezwyciężone jedynie przez zdecydowanie nienaukowe podejście.
  • Nie ma z pewnością nauki, która mogłaby rościć sobie pretensje do ujmowania społeczeństwa jako całości, człowieka jako istoty społecznej w jego całości. (…) Co pewien czas taka czy inna wyspecjalizowana nauka (jak na przykład psychologia czy socjologia) głosi, że jest ona całościowa i fundamentalna, lecz roszczenia takie spotykają się zawsze z mocnym i usprawiedliwionym sprzeciwem.
  • Humanizm nie wystarcza. Człowiek, będąc – przynajmniej potencjalnie – całością, jest jedynie częścią większej całości.
  • Współczesny człowiek jest gigantem w porównaniu z ludźmi wcześniejszych epok. Ale musimy zauważyć, że nie ma porównywalnego wzrostu mądrości i dobra.
  • Duszą nowożytnego rozwoju jest, można powiedzieć, szczególny realizm, który wyraża się w przekonaniu, że zasady moralne – nawoływanie, kaznodziejstwo – są nieefektywne, a tym samym, że należy szukać czegoś bardziej skutecznego, czym można by je zastąpić.
  • Filozofia została z pewnością poświęcona w chrześcijańskim średniowieczu swego charakteru drogi życia i stała się jedynie ważnym działem.
  • Filozofia uznaje jedynie takie doświadczenia, które mogą mieć wszyscy ludzie we wszystkich czasach w pełnym świetle dnia.
  • Nikt nie może być jednocześnie filozofem i teologiem ani, jeśli o tym mówimy, nie ma możliwości, która przekraczałaby konflikt pomiędzy filozofią i teologią albo miała być syntezą obu. Ale każdy z nas powien być albo jednym, albo drugim, filozofem otwartym na wyzwanie teologii albo teologiem otwartym na wyzwanie filozofii.
  • Nie wszystkie kolizje, a jedynie pewien ich typ, mogą i powinny być unikane dzięki kontroli społecznej.
  • Zawsze zakładaj, że w twojej grupie jest jeden student, który milczy, a który przewyższa cię pod względem intelektualnym i emocjonalnym.
  • Wykształcenie liberalne jest koniecznym wysiłkiem stworzenia arystokracji demokratycznego społeczeństwa masowego.
  • Nie ma żadnych powodów, dla których dżentelmen miałby być kimś z natury lepszych od innych. Rzeczywiście przewyższa on człowieka z gminu pod względem wychowania, ale znaczna większość ludzi jest z natury zdolna do bycia poddanymi temu samemu wychowaniu, jeśli tylko rozpocznie się ono w młodości, od kołyski.
  • Miasto potrzebuje filozofii, ale jedynie w sposób niebezpośredni, by nie powiedzieć – w formie rozcieńczonej.
  • Sto stron – nie, dziesięć stron – Herodota wprowadza nas znacznie lepiej w tajemnicę jedności całości i różnorodności rzeczy ludzkich niż wiele tomów napisanych w duchu dominujących w naszej epoce.
  • Biblia i grecka filozofia rzeczywiście zgadzają się co do wagi moralności czy sprawiedliwości, ale różnią się co do tego, co uzupełniać ma moralność. Podług greckich filozofów (…) ma to być rozumienie czy kontemplacja. Z konieczności prowadzi to do osłabienia wymagań moralnych, podczas gdy pokora, poczucie winy, skrucha i wiara w boskie miłosierdzie, które uzupełniają moralność w świetle Biblii, koniecznie czynią wymogi moralne silniejszymi.