Legion samobójców

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Legion samobójców

Legion samobójców (ang. Suicide Squad) – amerykański film akcji z 2016 roku w reżyserii Davida Ayera, wchodzący w skład filmów z serii DC Extended Universe.

O Legionie samobójców[edytuj]

  • Na płaszczyźnie etycznej i światopoglądowej, „Przełęcz ocalonych” sprawia nam duży kłopot. Z jednej bowiem strony nie można nie podziwiać heroicznego wręcz poświęcenia i odwagi, jaką wykazał się Desmond Doss ratując z pola walki tak swych kompanów, jak i żołnierzy wrogiej japońskiej armii. Można też powiedzieć, iż mimo wszystko, szacunek budzi nieugiętość, szczerość i wytrwałość z jaką Desmond trwał przy swych pacyfistycznych przekonaniach. Z drugiej jednak strony, właśnie fakt owych pacyfistycznych poglądów, jak i ich promowania przez twórców tego filmu budzi bardzo poważne wątpliwości natury tak moralnej, jak i światopoglądowej. W „Przełęczy ocalonych” to bowiem pacyfizm jest jednym z głównych „bohaterów”, a całość fabuły poprowadzona jest tak, by widz odniósł wrażenie, że postawa, jaką w tym względzie reprezentuje Desmond Doss, jest właściwą interpretacją prawd i zasad podawanych przez Nowy Testament odnośnie używania przemocy i wojny.
  • Największe rozczarowanie roku 2016, czyli kinowa wersja komiksu stanowiącego jeden z najbardziej niepoprawnych spin-offów opowieści o Batmanie. Główny pomysł zapożyczony jest z „Parszywej dwunastki” – tyle że tutaj zamiast żołnierzy z karnej kompanii do wykonywania samobójczych misji deleguje się nadzwyczaj uzdolnionych łotrów z grona pokonanych i schwytanych przez Batmana. Rząd bowiem, jak wiadomo, jest wstrętny i nie cofnie się przed niczym, a ponadto przeciw niebezpieczeństwom nieortodoksyjnym najlepiej wykorzystać nieortodoksyjne metody. Wyszedł z tego bardzo sztampowy film akcji, przewidywalny i pozbawiony czarnego humoru, który napędzał komiksowy oryginał i ocalił np. ekranizację „Deadpoola”. Los większości postaci kompletnie nas nie obchodzi, a główny przeciwnik – magiczne moce organizujące podbój Ziemi – wywołuje głównie pusty śmiech i poczucie lekkiego zażenowania.
    • Autor: Piotr Gociek, Takie brzydkie samobójstwo, „Do Rzeczy”, nr 1/203, 8 stycznia 2017, s. 63.