Krzysztof Kolumb

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Krzysztof Kolumb

Krzysztof Kolumb (wł. Cristoforo Colombo, hiszp. Cristóbal Colón; 1451–1506 ang. Cristopher Columb) – włoski żeglarz, podróżnik i nawigator, wielki admirał Hiszpanii.

  • Nie sztuką jest oceniać czyny po ich dokonaniu, gdyż wówczas pozornie wydają się proste.
    • Źródło: Melania Sobańska-Bondaruk, Stanisław Bogusław Lenard (oprac.), Wiek XVI-XVIII w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii i studentów, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997, ISBN 83 stycznia 12438–5, s. 56.
  • [Przynieśli] nam papugi, kłębki bawełny, strzały oraz wiele innych rzeczy. Wymienili to wszystko na pewne drobiazgi przez nas ofiarowane, jak np. Małe naszyjniki ze szkła i dzwoneczki. (...) Byli dobrze zbudowani, więź ciała i wygląd twarzy mieli niezwykle miły. (...) Broni nie mają i nie wiedzą, co to jest; gdyż kiedy pokazałem im miecze, niewiedza ich była taka, że chwytali je za ostrza i pocięli sobie palce. Żelaza nie posiadają. Ich strzały to dziryty bez żelaznych ostrzy, niekiedy osadzają na ich końcu ości rybne, a czasem inne przedmioty twarde.(...) Można by z nich zrobić doskonałych robotników (...) pięćdziesięciu ludzi starczyłoby zupełnie, aby utrzymać ich w ryzach i kazać im wykonywać wszystko, cokolwiek by się od nich żądało.
    • Opis: fragment dziennika poświęcony pierwszemu spotkaniu z Arawakami na Bahamach.
    • Źródło: Pisma, tłum. Anna Ludwika Czerny, PIW, Warszawa 1970, s. 38–39.
    • Zobacz też: Arawakowie
  • W imię Trójcy Świętej, wysyłajmy więc wszystkich niewolników, których da się sprzedać.
    • Opis: fragment rozkazu dla ekspedycji na Haiti.
    • Źródło: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 31.
    • Zobacz też: niewolnik
  • Złoto to cudowna rzecz! Kto je posiada, jest panem wszystkiego, czego pragnie. Za pomocą złota można nawet duszom wrota raju otworzyć.

O Krzysztofie Kolumbie[edytuj]

  • Niezliczone świadectwa (...) dowodzą, że temperament tubylców jest łagodny i spokojny. (...) My natomiast mieliśmy za zadanie nękać ich, grabić, mordować, ranić i niszczyć; nic więc dziwnego, że Indianie próbowali od czasu do czasu zabić jednego z nas. (...) To prawda, że admirał Kolumb był równie ślepy jak ci, którzy przyszli po nim; poza tym tak bardzo obawiał się, że nie zadowoli króla, iż dopuścił się wobec Indian zbrodni niemożliwych do naprawienia.
  • Okrutna polityka zapoczątkowana przez Kolumba i kontynuowana przez jego następców doprowadziła do zupełnego ludobójstwa.
  • Zdesperowany Kolumb, chcąc spłacić dywidendy tym wszystkim, którzy zainwestowali w jego wyprawę, musiał więc spełnić obietnicę wypełnienia statków złotem. (…) Na Haiti, gdzie wedle jego wyobrażeń miały istnieć rozległe pola złotonośne, rozkazał wszystkim Indianom powyżej czternastego roku życia zbierać co trzy miesiące określoną ilość złota. Ci, którzy dostarczyli cenny kruszec, otrzymywali miedziane odznaki, zawieszane na szyi, zaś tym, którzy oznak nie mieli, odcinano dłonie, po czym pozostawiano ich samym sobie, aby wykrwawili się na śmierć. W okolicy jednak, oprócz niewielkich ilości złotego piasku zbieranego w strumieniach, nie było złota, wobec czego zadanie powierzone Indianom okazało się niewykonalne. Zaczęli więc uciekać, lecz zbiegów tropiono przy pomocy psów i zabijano. Choć najeźdźcy dysponowali zbrojami, muszkietami, mieczami i końmi, Arawakowie próbowali stawiać im opór. Schwytanych jeńców Hiszpanie wieszali lub palili żywcem. Arawakowie zaczęli masowo popełniać samobójstwa przy użyciu trucizny sporządzanej z manioku, zabijano też niemowlęta, aby ocalić je przed Hiszpanami. W ciągu dwóch lat, w rezultacie morderstw, okaleczeń i samobójstw, wyginęła połowa z dwustupięćdziesięciotysięcznej populacji rdzennych mieszkańców Haiti. Kiedy stało się jasne, że na wyspie nie ma już więcej złota, zmuszono Indian do niewolniczej harówki na ogromnych latyfundiach, nazwanych później encomiendas, gdzie pracowali w morderczym tempie i umierali tysiącami. W roku 1515 na Haiti żyło już tylko piętnaście tysięcy Indian. W roku 1550 było ich zaledwie pięciuset. Według raportu z 1650 roku, na wyspie nie ocalał nikt spośród Arawaków lub ich potomków.
    • Autor: Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od roku 1492 do dziś, tłum. Andrzej Wojtasik, wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s. 31.
    • Zobacz też: Haiti