Krystyna Boglar

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Krystyna Boglar (ur. 1931) – polska prozaik, poetka, autorka utworów dla dzieci, scenarzystka TV.

Dalej są tylko smoki[edytuj]

  • Maniery jakie takie obowiązują nawet profesorów Cambridge.
  • Mężczyzna zdjął kapelusz i lekko skinął głową. Miał miły uśmiech i równiutkie, zbyt białe, by były prawdziwe, zęby.
    – Czeka pani na cud, madame?
    Agata potarła zmarznięte dłonie. Gdzieś schowała rękawiczki i, jak zwykle, nie pamiętała gdzie. Odparła w szkolnej niemczyźnie, bo nie był to język jej życia:
    – Myślałam, że się pokaże. Ta święta góra Szwajcarów.
    – Błąd, madame! Naszą narodową świętością są wyłącznie banki. Im głębsze mają podziemne sejfy, tym lepiej. A tak między nami mówiąc, Matterhorn nie jest tu górą najwyższą. Gdyby była lepsza widoczność, zobaczyłaby pani szczyt Monte Rosa.

Perły damy pik[edytuj]

  • W każdej społeczności są głupcy i ludzie opatrznościowi. Ważne to jest dla jednostek społecznie wyrobionych, ale nieco zagubionych w morzu spraw.
  • W stolicy poczuła się dobrze. Małe, dwupokojowe mieszkanie dzieliła z ciotką Melanią i jej matką. Ta święta kobieta nawet nie zauważyła, że do jej pokoju dostawiono jeszcze jedno łóżko. Chwilami demencyjna, acz niezwykle czysta i radosna babcia Zarębowa, traktowała Paulinę jak swoją ulubioną, dawno zaginioną kotkę.
    – Czy pozwolisz się pogłaskać? – spytała, gdy Melania przedstawiła jej dziewczynę. – Masz piękne włosy!
    – Ależ tak, mamo.
    Paulina pozwoliła się pogłaskać po niezwykle bujnych, rudych jak marchewka włosach. Nie sprawiło jej to żadnej przykrości. Dłoń babci Zarębowej była lekka i przezroczysta niczym skrzydło motyla.