Koszmarny Karolek (film)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Koszmarny Karolek (ang. Horrid Henry: The Movie) – brytyjski film familijny z 2011 roku.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Koszmarny Karolek[edytuj]

  • Misja zakończona!
    • Opis: po ukradnięciu pudełka ciastek.
  • Nieźle. Jak na paskudnego grzdyla!
    • Opis: do Damianka, obrażając jego granie na wiolonczeli.
  • Smarkoproca!
    • Opis: przeszukując swój plecak.
  • Ej, to nie moje ohydztwo!
    • Opis: gdy z jego plecaka wyleciała substancja, która potem oblała Panią Miodzik.

Wredna Wandzia[edytuj]

  • Oberwiesz, Karol!
    • Opis: po tym, jak Karolek ukradł jej i jej koleżankom pudełko ciastek.
  • Karol! Jak ja cię dopadnę!
    • Opis: po tym, jak Karolek rzucił w nią balonem z wodą.

Dialogi[edytuj]

Doskonały Damianek: Ktoś tu miał odrabiać lekcje, prawda?
Koszmarny Karolek: Tak. I odrabiam lekcje, larwo! Jak wielki rockman!
Doskonały Damianek: (woła mamę) Mamo!
Koszmarny Karolek: Nie musisz mi przypominać, glizdo!
Doskonały Damianek: Jednak muszę.
Koszmarny Karolek: Tak, bo co?
Doskonały Damianek: (do mamy) A Karol nie odrabia lekcji!
Mama: Karol!
Koszmarny Karolek: Och, zejdź mi z oczu, Doskonały Damianku!
  • Opis: gdy Karolek śpiewał „na gitarze” zamiast odrabiać lekcje.

Wredna Wandzia: Ciekawe, co na to powiesz, smarkomózgu!
Jędzowata Jadzia: Tak, smarkomózgu!
  • Opis: zastawiając pułapkę na Karolka.

Dziewczyna#1: Ooo, to jest chłopak.
Dziewczyna#2: Tak. Może uwolnimy biedaka od cierpień?
Słychać dzwonek szkolny.
Dziewczyna#3: Narka, ćwoku.
Dziewczyna#2: Wchodzisz na własne ryzyko.
Dziewczyna#4: Tak, uważaj.

Wredna Wandzia: Wiedziałam, że tak będzie. Jednak się spóźniłam. Zawsze się spóźniam i to zawsze twoja wina!
Ojciec Wandzi: Ależ cukiereczku, spóźniliśmy się…
Wredna Wandzia: Tylko mi tu nie cukiereczkuj! I dawaj moje rzeczy!
Ojciec Wandzi: Och, wybacz, córeczko. (daje Wandzi jej rzeczy)
Wredna Wandzia: Przynajmniej tu nie ma śmierdzących chłopaków.
Ojciec Wandzi odjeżdża, a ona zauważa Karolka przed drzwiami.
Wredna Wandzia: No pięknie, a co on tutaj robi? (podchodzi do Karolka) Gadaj, smarkomózgu. Nie słyszałeś pytania?
Koszmarny Karolek: Ciocia-babcia Gertruda ma mnie za dziewczynkę.
Wredna Wandzia: No jasne. Ale nie myśl, że usiądę sobie z tobą w jednej ławce, śmierdziuchu!