Kamilla Baar-Kochańska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Kamilla Baar-Kochańska (ur. 1979) – polska aktorka.

  • Dobra zabawa to dla mnie coś spontanicznego i radosnego. Najlepiej bawię się, gdy tego nie planuję, to taki niespodziewany prezent. Chwila, kiedy ważne jest tylko „tu i teraz”, a w świecie panuje nagła harmonia. Dobrze się bawię, kiedy dobrze czuję się sama ze sobą wśród ludzi, kiedy daję się porwać nieznanemu. Jeśli istnieje recepta na dobrą zabawę, je jej nie znam, ale wydaje mi się, że energia i dobra zabawa to też radość życia. I to można zaplanować... Myśl, że życie jest piękne.
    • Źródło: „Zwierciadło”, 1/1935, styczeń 2008
  • Kiedy na planie zdjęciowym założyłam mundur, poprosiłam fotografa o stos zdjęć i rozesłałam bliskim, żeby się pośmiali. Dużo lepiej w nim wyglądałam, niż się czułam. Uwierał mnie pewien rodzaj usztywnienia, męskości. Stawałam się bardziej zasadnicza, czułam też, że ludzie odruchowo traktowali mnie poważniej. Nie zaciągnęłabym się do wojska, to wiem na pewno.
  • Lady Makbet to rola, postać-legenda. Jednak dość szybko się z tego mitu lady Makbet wyzwoliłam. Spojrzałam na nią jak na prostą kobietę. To, co mnie szczególnie boli, dotyka w tym tekście, to problem uzależnienia kobiety od mężczyzny, która chce go zagarnąć tylko dla siebie. A z tego jej egoizmu rodzi się zło, to jej krzyk rozpaczy.
  • Malarstwo lubię, koi mnie i odpręża. Nawet miałam taki okres, kiedy malowałam. Do tej pory lubię trzymać ołówek w ręce i coś tam kreślić.
  • Oni są zupełnie inni. Tylko śmieją się z tych samych dowcipów.
  • Po to przecież uprawia się ten przedziwny zawód. Żeby nie bać się żyć, dostawać od życia za swoje, a potem-nie dosłownie – ale dzielić się tym z widzem.
  • Podstawowa zmiana w życiu osobistym to rozstanie z Wojtkiem, moim mężem. Poczułam, że nie jestem w życiu na swoim miejscu i postanowiłam to zmienić po ośmiu latach związku. Miałam 18 lat, kiedy przyjechałam do Warszawy. Nie znałam nikogo. Wojtek od razu stał się moim domem, życiem, rodziną. Byliśmy ze sobą non stop, razem i w domu, i w pracy, bez wytchnienia. Kiedyś nasz kolega powiedział, że ludzie powinni być różni w związkach, ale nie za bardzo. Różnice, które przez lata pojawiły się między nami, przestały być budujące, rodziły konflikty. Teraz, kiedy o tym myślę, potrafiłabym wyznaczyć te najważniejsze punkty i naszkicować taką mleczną drogę, która nas we dwoje doprowadziła do tego rozstania. Najtrudniejsze jest to, że nikt nie był winny.(...) Wierna dewizie taty, że trzeba samemu sobie w życiu radzić, nie chciałam pomocy innych. Kobiecą słabość, kruchość uważałam za coś niefajnego, gorszego. Teraz mam 30 lat i wiem, że w związku potrzebna jest równowaga pomiędzy siłą mężczyzny a delikatnością kobiety. Nie wstydzę się już myśleć, że kobieta ma prawo być bezradna, powiedzieć: „Nie wiem, nie potrafię, pomóż mi”. Kiedyś, jak podejmowałam trudną decyzję, zawsze wybierałam opcję gorszą dla siebie, żeby tej drugiej strony nie zranić. Dziś mówię na głos, co jest dla mnie dobre, a co złe, tego nie chcę, na to się nie zgadzam, bo mi szkodzi. To wielka ulga przyznać wreszcie, nawet na takim podstawowym poziomie, że lubię tulipany, a nie róże, że wolę kawę bezkofeinową, a nie latte, niż zastanawiać się, czy jak powiem, że wolę wodę od soku, to kogoś nie urażę.
  • Przez pół dzieciństwa człowiek w mundurze kojarzył mi się z tatą.
  • W każdej roli, nad którą pracuję, szukam paraleli do dzisiaj. Różnie to wychodzi, ale tak, zawsze stawiam sobie takie zadanie – do kogo mówię i co chcę mu powiedzieć.
  • W szkole teatralnej nie myślałam o kinie, a największe legendy i mity to scena i osobowości – aktorzy – autorytety którzy wykładają. Jeśli zaś chodzi o Cybulskiego, to uwagę zwraca jego charakterystyczna naturalność. Rzecz w Polsce nietypowa i niespotykana. W tym właśnie sensie jego aktorstwo pozostaje bardzo współczesne, i się nie dezaktualizuje. Niektóre filmy w których zagrał się zestarzały, on sam nie.

Zobacz też: