Julian Stryjkowski
Wygląd

Julian Stryjkowski
Julian Stryjkowski (1905–1996) – polski prozaik, autor opowiadań, dramaturg i dziennikarz żydowskiego pochodzenia.
Austeria
[edytuj]- Cóż wart byłby świat, gdyby nie mijała ludzka dzikość? Cóż byłby wart świat, gdyby człowiek nie stawał się z każdym wiekiem mądrzejszy? Czyż zło ma sens? Czyż zło i głupota to nie jest jedno?
- Jak człowiek zaczyna pytać „dlaczego”, to już nie jest dobrze.
- Jak posłać głupca na jarmark, cieszą się kupcy.
- Umarły śmieje się w swym sercu z tych, co płaczą po nim, jakby mówili do niego: dobrze by było, gdybyś żył jeszcze na tym świecie, cierpiał wiele cierpień i kosztował wiele goryczy.
- Załatwiać interesy z aniołami to nie jest łatwy chleb.
Sen Azrila
[edytuj]- Abraham był niedobrym synem i zamiast usłuchać swego ojca Teracha i uczciwie sprzedawać na bazarze gliniane bożki, usłuchał nie znanego jeszcze wtedy nikomu Boga, niepotrzebnie zawarł z Nim przymierze i ruszył do jakiejś ziemi, z której go potem kilka razy wypędzano.
- A Żydzi lubią się targować. I chcą, żeby Pan Bóg zgodził się na połowę.
- Jedno ubóstwo to ubóstwo, ale dwa – to nędza.
- Nawet Rothschild nie zje dwóch obiadów.
- Ten wybrany naród, ta narzeczona, z przeproszeniem, ma połamane kości, cała jest w bolączkach jak Hiob, sponiewierana, palona w ogniu. Czy coś takiego może się podobać? Pan Bóg też lubi ładne kobiety.
- Z zakazami jak z kobietami – z nimi źle, bez nich jeszcze gorzej.
- Żyd potrafi spać jak ptaszek na gałązce. Prawdziwa duchowość ma oczy otwarte.
O pisarzu
[edytuj]- Był mistrzem języka, lapidarnego i barwnego, budowanego z nieoczekiwanego zestawu słów. Odświeżył i wzbogacił język polski, wprowadzając doń zasoby jidisz z dzieciństwa. Także z kultury i obyczajowości żydowskiej, innego sposobu postrzegania świata, bardziej mistycznego. Dodał polszczyźnie energii i wyższego lotu. W jego prozie pobrzmiewa żarliwa religijność, metafizyka, mimo że przecież z Bogiem wadził się przez wiele lat na różne sposoby.
- Autor: Marek Nowakowski, Nekropolis, Świat Książki, Warszawa 2005, s. 45.