John Flanagan

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

John Flanagan (ur. 1944) – australijski pisarz.

Płonący most z tomu 2: Zwiadowcy[edytuj]

(ang. The Burning Bridge, tłum. Stanisław Kroszczyński)

  • Brak wiary w siebie jest chorobą. Jeśli stracisz panowanie nad tym, wątpliwości staną się twoją rzeczywistością.
  • Jeden mąż może być zdrajcą. Dwóch może być w zmowie. Trzem mężom ufajcie szlachetni panowie.
  • Muszę to sobie zapamiętać, na wypadek, gdyby kiedyś zaczęło mnie to obchodzić.
  • Sarkazm wcale nie jest pośledniejszą formą humoru. Sarkazm po prostu nie ma z poczuciem humoru nic wspólnego.

Ruiny Gorlanu z tomu 1: Zwiadowcy[edytuj]

(ang. The Ruins of Gorlan, tłum. Stanisław Kroszczyński)

  • (...) ludzie rzadko spoglądają w górę.
  • Zawsze uderzaj pierwszy.

Inne[edytuj]

  • Dziewięćdziesiąt pięć procent przypadków, jakie widziałem, nie oznacza nic innego, jak tylko hokus-pokus i czary mary – rzucił pogardliwie. – Nic, czego nie zdołałaby załatwić celnie wypuszczona strzała. W mniej więcej w trzech procentach mamy do czynienia z kontrolą umysłów i manipulowaniem słabszą wolą przez silniejszy umysł. Tak Morgarath panował nad swoimi wargalami.(...) Na jeden procent, następny, składają się przypadki zbiorowej halucynacji. Niektórzy są w stanie ją wywoływać – ciągnął Crowley. – Zjawisko zbiorowej halucynacji również kojarzy się z panowaniem nad umysłami, lecz tutaj ludzie „widzą” albo „słyszą” rzeczy, które w rzeczywistości nie istnieją.
    • Źródło: Czarnoksiężnik z Północy z tomu 5: Zwiadowcy, tłum. Danuta Strukowska
  • I co Albert się odezwał? – ciągnął z niezmąconym spokojem Gundar. Nagła zmiana tematu zaskoczyła nawet Halta. – Albert? – spytał. Zbyt późno zauważył wyszczerzone w uśmiechu zęby Gundara i zrozumiał, że dał się złapać w pułapkę. – Myślałem, że go wołasz. Wychylałeś się za burtę i krzyczałeś „Albeeeeeert!” Sądziłem, że to jakiś aralueński bóg odmętów.
    • Źródło: Cesarz Nihon – Ja z tomu 10: Zwiadowcy
  • Will właśnie miał dosiąść Wyrwija, lecz jeszcze się zawahał. Biegiem wrócił do chatki, sięgnął po futerał z Giletem, zarzucił go sobie na ramię. Bo nagle poczuł, że w jego życiu jest, mimo wszystko, miejsce na muzykę.
    • Źródło: Oblężenie Macindaw z tomu 6: Zwiadowcy, tłum. Danuta Strukowska