Jo Nesbø

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Jo Nesbø

Jo Nesbø (ur. 1960) – norweski pisarz oraz muzyk pop-rockowy.

Wypowiedzi[edytuj]

  • Harry Hole mnie męczy i dlatego pewnego dnia go zabiję. Ale coś będę musiał dalej robić.(...) Nie chciałbym mieć takiego przyjaciela. Nie wytrzymałbym z nim. Harry jest strasznie irytujący. Zawsze działa wbrew zdrowemu rozsądkowi. (...) Harry’ego wcale nie jest łatwo uratować, bo on ma potworne kłopoty z bliskością z innymi ludźmi. Zdaje sobie sprawę, że musi być outsiderem. Bo jeśli przestanie nim być, nie będzie już sobą.
  • Pisząc kryminał, trzeba być jak iluzjonista – przyciągać uwagę czytelnika, ale jednocześnie nim manipulować. Starać się zwrócić uwagę na prawą rękę, aby coś po kryjomu zrobić lewą. I tak jak iluzjonista pisarz musi zawsze być o krok przed czytelnikiem, by go zaskoczyć. Oczywiście nie za bardzo, bo czytelnik nie lubi wychodzić na głupca.

Człowiek nietoperz (1997)[edytuj]

(norw. Flaggermusmannen, tłum. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2017)

  • Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. A tego, czego się boją, nienawidzą.
    • Źródło: s. 128.

Pentagram (2003)[edytuj]

(norw. Marekors, tłum. Iwona Zimnicka)

  • – Myślisz, że on przyjdzie? – spytał
    – Nie. – Podniosła szklankę. – Ci, których wyczekujesz, nigdy nie przychodzą. Przychodzą inni
  • Nie miał pojęcia, która godzina. Wiedział jedynie, że jest za późno. Albo za wcześnie. Że to i tak niedobry moment na to, by się obudzić. A raczej na to, żeby spać. O tej porze dnia coś powinno się robić. Powinno się pić.

Wybawiciel (2005)[edytuj]

(norw. Frelsen, tłum. Iwona Zimnicka)

  • Bohatera od przestępcy dzielą jedynie zabiegi okoliczności i niuanse. Zawsze tak było. Praworządnosć to cnota leniwych i pozbawionych wizji. Gdyby nie ludzie nieposłuszni i łamiąc prawo, do dziś żylibyśmy w fedualizmie. (...)
  • Nie czytałeś badań o adopcji, które pokazują, że dzieci przestępców dorastające w normalnej rodzinie razem z innymi dziećmi, nawet bez świadomości, że zostały adoptowane, mają o wiele większe szanse na złamanie prawa niż pozostałe dzieci w rodzinie? Wobec tego musi istnieć gen przestępczości.

Pierwszy śnieg (2007)[edytuj]

(norw. Snømannen, tłum. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2017)

  • Czasami nie wiadomo, czego się szuka, dopóki człowiek tego nie znajdzie.
  • Czy szaleństwo i zło to dwie różne rzeczy, czy też tylko my postanowiliśmy, że tam, gdzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć celu destrukcji, określamy ją jako szaleństwo. Potrafimy zrozumieć, że ktoś musi zrzucić bombę atomową na miasto, w którym mieszkają niewinni cywile, ale już nie to, że ktoś inny musi kroić prostytutki roznoszące choroby i moralny upadek po slumsach Londynu. Dlatego to pierwsze nazywamy realizmem, a to drugie szaleństwem.
    • Źródło: s. 238.
  • Fizyki można używać wyłącznie do opowiadania tego, co jest prawdziwe.
    • Źródło: s. 131.
  • Kiedy to się stało? Kiedy chłopak zdążył skończyć dwanaście lat i postanowił, że będzie lubił muzykę opisującą różne stadia śmierci, obcości, zimna i ogólnego zatracenia? Może Harry’ego powinno to zmartwić, ale tak się nie stało. To był w końcu jakiś początek, ciekawość, którą należało zaspokoić, strój, który chłopiec musiał włożyć, żeby sprawdzić, czy pasuje. Później przyjdą inne rzeczy. Lepsze. I gorsze.
  • Na razie (…) mu się podobała, ale oczywiście pozostawał otwarty i w każdej chwili mógł zmienić zdanie. Zawsze był skłony dać ludziom kolejną szansę trafienia na czarną listę.
  • Nic nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom.
  • Nikt nie potrafi się oderwać od osoby, z którą jest mu dobrze w łóżku. Można próbować czegoś nowego, ale zawsze się wraca. Jesteśmy pod tym względem bardzo prości, prawda?
  • Wszyscy jesteśmy szaleńcami. Jesteśmy niemogącymi zaznać spokoju upiorami, które nie potrafią odnaleźć drogi do domu.
    • Źródło: s. 66.
  • Zło to nie rzecz, ono nie przenika. Przeciwnie, zło to brak czegoś. Brak dobroci. Jedynym czego możesz się tutaj bać, jesteś ty sam.

Upiory (2011)[edytuj]

(norw. Gjenferd, tłum. Iwona Zimnicka)

  • Nie chodzi o to, że trzeba przestać żyć, tato. Tylko że trzeba umrzeć, żeby skończyć z tym gównem. […] Ale na tym zasranym świecie wszystko, co dobre, jest albo na receptę, albo wyprzedane, albo osiąga taką cenę, że trzeba zapłacić duszą, żeby poczuć smak. Życie to restauracja, na którą Cię nie stać. Śmierć to rachunek za jedzenie, którego nie zdążyłeś nawet skosztować. Zamawiasz więc najdroższą rzecz w karcie, bo przecież i tak odchodzisz, prawda? Może zdążysz złapać chociaż kęs.
  • Wszystko szło dobrze. Zdobył wykształcenie, ciężko pracował, osiągnął kierownicze stanowisko. Sam zaczął wybierać drużynę. Ale brakowało najważniejszej rzeczy. Dziewczyny z rzędu pod oknem. Ona wciąż uśmiechała się do innych.
  • Wszystkie te ulotne chwile i wybory, tato. Te, które uważałeś za nieważne, here today, gone tomorrow. Ale one się łączą i zanim się zorientujesz, zmieniają się w rzekę, która cię wciąga, prowadzi tam, gdzie masz dotrzeć. A ja miałem dotrzeć właśnie tutaj. W fuckings lipcu. Nie, wcale nie tutaj. Wybierałem się zupełnie gdzie indziej, tato.
  • Zmartwychwstanie to w ogóle raczej coś, na co nie należy mieć zbyt dużej nadziei. Życie uczy nas niewielu rzeczy oprócz tej jednej. Nie ma drogi powrotu.

Policja (2013)[edytuj]

(norw. Politi, tłum. Iwona Zimnicka)

  • Jeżeli życie sprawia komuś taki ból, a nie możemy na to wpłynąć, to dlaczego po prostu nie pozwolić takiej osobie umrzeć?
  • Nie szukaj czegoś, po prostu szukaj. Jeżeli zaczniesz szukać czegoś konkretnego, wszystko inne będzie milczeć. Pozwól, żeby przemawiały do ciebie wszystkie rzeczy.
  • W milczeniu skanował te młode, miękkie buzie. Niezdeformowane, niezbrukane twarze, które nie przeżyły jeszcze tego czasu, do jakiego miały prawo. Dopiero miały się kształtować, uzyskiwać charakter, a z upływem lat zesztywnieć, zmienić się w maskę skrywającą ich prawdziwe wnętrze.
  • Zło nie istnieje, ponieważ wszystko jest złe. Kosmos jest ciemny. Rodzimy się źli. Zło jest punktem wyjścia, tym, co naturalne.