Przejdź do zawartości

Jan Krzysztof Ardanowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Jan Krzysztof Ardanowski

Jan Krzysztof Ardanowski (ur. 1961) – polski polityk, rolnik i samorządowiec, minister rolnictwa i rozwoju wsi, poseł na Sejm.

  • By polskie rolnictwo nadal się rozwijało, konieczne jest przesunięcie części środków z funduszu odbudowy i funduszu spójności. W przeciwnym razie przegramy konkurencję z innymi. Lewicowi politycy mówią o tym, że mniejsza ilość nawozów zredukuje koszty. To absolutne nieporozumienie. Spadek intensywności rolnictwa zmniejszy plony.
  • Dopóki na świecie będzie zapotrzebowanie na futra, to powinniśmy je dostarczać. Nie ma w tym nic złego – nie ma zwierząt lepszych i gorszych. Nie będzie popytu na futra, to nie będzie hodowli norek – to całkowicie normalne. Na razie jednak jest inaczej, zapotrzebowanie na świecie jest bardzo duże. A norki w dodatku utylizują odpady poubojowe, dzięki czemu nie trzeba nimi palić w piecach. Likwidacja norek tylko w samej produkcji mięsa drobiowego zwiększy koszty utylizacji odpadów o 1 mld zł rocznie. Zapłacą za to konsumenci lub zbankrutują drobiarze.
  • Nikt nie kwestionuje ogólnych założeń Zielonego Ładu w rolnictwie. Faktycznie konieczna jest mniejsza presja na środowisko czy uwzględnienie zmian klimatycznych. Zgoda. Chcemy zmniejszać ślad węglowy. Ale by to zrobić, trzeba zwiększyć inwestycje w gospodarstwach.
  • Pojawiła się pewna moda (…) która próbuje udowodnić, że kura, która nie będzie żyła w klatce, gdzie też ma określoną powierzchnię, jest zabezpieczona, ma zbilansowaną paszę, jest pod pełną ochroną zdrowia, ta kura jest nieszczęśliwa, a jeżeli już wyjdzie na dwór, to już się staje kurą szczęśliwą. W ogóle pojęcia dotyczące ludzi przenoszone są na zwierzęta. Jeżeli ktoś chce taką ideologię głosić i za nią zapłacić, niech to robi. Nie mam nic przeciwko temu.
  • Teraz nie wiadomo, co z tym bobrem zrobić, nawet jakby się go upolowało. A jeszcze jak ludzie sobie przypomną, że płetwa bobra ma ponoć właściwości afrodyzjaków, to się może okazać, że i problem bobrów się niedługo skończy.
  • W Polsce mamy rekordową produkcję wołowiny, ale nasz rynek nie jest w stanie jej przyswoić w całości – zwłaszcza że ludzie coraz częściej sięgają po ryby czy drób. Nie damy też rady „upchnąć” całej swojej produkcji w Europie. Musimy szukać nowych rynków. A jedyne naprawdę rosnące, potrzebujące wołowiny i w dodatku dobrze płacące za ten towar miejsca to państwa muzułmańskie i, w mniejszym stopniu, Izrael, czyli kraje szukające właśnie mięsa z uboju rytualnego. Namawianie rolników do rezygnacji z tego kanału sprzedaży może uspokoi kilka sumień w Polsce, ale ten ubój wciąż będzie odbywał się w innych państwach.

O nauczycielach

[edytuj]
  • 25 maja zaapelował w radiu RMF FM do Polaków, którzy pozostają bez pracy, nie mają prawa do zasiłku, do młodzieży i nauczycieli, którzy nie będą pracować, żeby przez "kilka, kilkanaście dni popracowali u rolników"