Jacques Fesch

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Jacques Fesch (1930–1957) – francuski przestępca, stracony za morderstwo policjanta w czasie napadu na bank, przeżył nawrócenie w więzieniu.

  • Czuję się lekki i wszelki lęk został na razie oddalony. Za pięć godzin zobaczę Jezusa!
  • Godziny mijają powoli i z każdym uderzeniem zegara mówię sobie, jak długo jeszcze będę żył. Modlę się... Chciałbym trochę pospać, ale oczywiście nie jestem w stanie.(...) Od czasu do czasu pracuje wyobraźnia i jestem zmuszony czuwać, by nie poprowadziła mnie za daleko. Jak ciężko jest umierać! Jezus przyrzekł, że zaprowadzi mnie wprost do raju i że umrę jak chrześcijanin. Zmówię Różaniec na kolanach, mając nadzieję, że zachowam jasność umysłu aż do końca.
    • Źródło: Dziennik więzienny. Za pięć godzin zobaczę Jezusa, cyt. za: Szymon Hołownia, Monopol..., op. cit., s. 41.
  • Krucyfiks, ojcze, krucyfiks!
  • Nareszcie! Sądzę, że idą, to już teraz. Wiesz, Andre, gdy odnajdziemy się tam w górze, myślę, że rozpoznam cię po głosie.
    • Opis: do współwięźnia, Andre Hirtha.
    • Źródło: Szymon Hołownia, Monopol..., op. cit., s. 42.
  • Pokój zniknął, by ustąpić miejsca trwodze. to wstrętne serce chce wyskoczyć z piersi.(...) Myślę, że przerwę ten dziennik w tym miejscu, słyszę niepokojące hałasy. Obym wytrwał! Panno Święta, na Pomoc! Żegnajcie wszyscy i niech Pan was błogosławi!