Ilona Kuśmierska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ilona Kuśmierska

Ilona Kuśmierska-Kocyłak (ur. 1948) – polska aktorka, reżyser dubbingu.

  • Niektórzy pytają, czy na planie było śmiesznie. Nie było. Wszystko odbywało się z ogromnym pietyzmem, pod czujnym okiem reżysera Sylwestra Chęcińskiego, który powiedział nam: żadnej zgrywy, ma być na serio. Wacław Kowalski pochodził z Kresów, więc kiedy nazywa mnie bździągwą i koczerbichą, bo właśnie uciekła mu „zakąska”, to używa autentycznego, zapamiętanego słownika.
  • Obydwie moje córki skończyły filozofię na KUL. Mogły zostać asystentkami, ale wyszły za mąż. Zaczęły się sypać dzieciaki. U jednej co półtora roku, u drugiej co dwa lata. Mam sześcioro wnucząt. Moje córki są do mnie podobne. Też takie kwoki. Kocie mamy. Prowadzą dom i wychowują dzieci. Bez żalu. Mają wiele cierpliwości i miłości dla swoich pociech. Ich rodziny są Bogiem silne. To moja radość.
  • Po zaliczeniu drugiego roku poszłam do Kazimierza Rudzkiego z zaświadczeniem od lekarza, że jestem w szóstym miesiącu ciąży. Rudzki przeczytał, schował do marynarki, po dziesięciu minutach wraca do dziekanatu i mówi: „Weźcie to, co tak będę z tą ciążą po mieście chodził”.
  • W 1998 roku z własnej i nieprzymuszonej woli wpakowałam się pod tramwaj. Jechałam do firmy dubbingowej Master Film, w której przez dziesięć lat pracowałam jako reżyser dubbingu. Miałam dużo czasu, ale pojechałam nietypową drogą. Nieopodal Dworca Centralnego wpadłam w ogromny korek. Stałam półtorej godziny, w końcu pomyślałam, że zrobię zawrotkę. Kiedy ruszyłam, od mojej lewej strony wjechał we mnie tramwaj. Samochód został sprasowany, ja też. Dziura w głowie, krwiaki na mózgu, poturbowany obojczyk, łopatka, obie kości kulszowe... Koledzy śmiali się: ty to masz szczęście do telewizji. Czekając na mnie włączyli telewizyjny Kurier Warszawski i zobaczyli wypadek. Telewizja przyjechała pierwsza. Po niej straż, która mnie wyrzynała z blachy, potem policja, a na końcu pogotowie ratunkowe. Nic nie pamiętam.(...) Ten wypadek powiedział mi coś ważnego: żeby nie żyć za szybko. Robić tyle, ile się może. Cieszyć się każdym dniem życia. Każdym faktem. Codziennie budzę się i mówię: dziękuję ci, Boże.
  • Wielkie aktorki: Nina Andrycz, Hanka Bielicka mawiają, że teatr jest zaborczy, nie lubi się dzielić. Cieszę się, że widzowie pamiętają i wciąż oglądają tryptyk o Kargulach i Pawlakach czy Noce i dnie. Ale ja postawiłam na rodzinę. Chciałabym, żeby moje dzieci wspominały dom rodzinny z taką czułością, jak ja swój, w Czeladzi.

Zobacz też: