Gilles Kepel

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Gilles Kepel

Gilles Kepel (ur. 1955) – francuski politolog specjalizujący się w krajach arabskich, profesor paryskiego instytutu nauk politycznych Sciences Po Paris.

  • Ile czasu musiało minąć od rewolucji francuskiej, by Francja stała się demokratycznym i wolnym krajem? Arabowie też potrzebują czasu. Osiągnęli już jedno – wolność słowa. Nie stworzyli jednak demokratycznych struktur politycznych, w ramach których mogliby z tej wolności korzystać.(...) Na Bliskim Wschodzie czeka nas długi okres bardzo brutalnej transformacji politycznej. Boję się, że zapanowanie nad chaosem u naszych bram przekracza możliwości Europy.
    • Źródło: rozmowa Bartosza Wielińskiego, Chaos u bram Europy, „Gazeta Wyborcza”, 14–15 września 2013.
    • Zobacz też: Arabowie, rewolucja francuska
  • Oś szyicka rozciąga się od Iranu, biegnie przez Irak, Syrię i terytoria Libanu kontrolowane przez Hezbollah. Szyici trzymają w szachu Izrael, a ich siła rośnie, bo nie ma dla nich przeciwwagi.(...) Iran rósł w siłę na długo przed arabską wiosną. Można było ten proces jakoś ograniczyć, gdyby zachodni politycy od razu wsparli Wolna Armię Syryjską albo nie traktowali jak wroga Bractwa Muzułmańskiego, które szybko zaczęło dominować na scenach politycznych krajów, gdzie obalono dyktatorów. Teraz jest już za późno.
    • Źródło: rozmowa Bartosza Wielińskiego, Chaos u bram Europy, „Gazeta Wyborcza”, 14–15 września 2013.
    • Zobacz też: Iran, szyityzm
  • Rosja po ćwierćwieczu nieobecności w wielkim stylu wraca na scenę międzynarodową. Któż by wyobrażał sobie, że amerykański prezydent wycofa z Kongresu wniosek o zgodę na zbombardowanie Syrii, bo chce dać szansę propozycji przedstawionej przez rosyjskiego ministra spraw zagranicznych?
    • Źródło: rozmowa Bartosza Wielińskiego, Chaos u bram Europy, „Gazeta Wyborcza”, 14–15 września 2013.
    • Zobacz też: Rosja
  • W wojnie domowej w Syrii biorą udział trzej aktorzy: reżim Asada, Wolna Armia Syryjska i dżihadyści, których wspiera reżim. Ten niby-alians powstał właśnie po to, by skuteczniej niszczyć opozycję i zastraszać Zachód. Taką samą taktykę stosowała algierska armia podczas wojny domowej w latach 90. A także Rosjanie, którzy aby dostać przyzwolenie na brutalne dławienie czeczeńskich dążeń do niepodległości – zarazili Kaukaz wirusem islamizmu. Ludzie na Zachodzie nienawidzą Baszara al-Asada. Ale jeszcze bardziej boją się terrorystów. A reżim codziennie ten strach podsyca.