Ewa Klajman-Gomolińska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Ewa Klajman-Gomolińska (ur. 1966) – polska poetka, prozaiczka, publicystka.

Nędznicy. Podróż międzyplanetarna. Dygresje eseistyczne[edytuj]

  • Dostajemy to, co dajemy. Każdy nasz uczynek ma bezpośredni zwrot do nadawcy, ale nie bezpośrednią drogą. Może stąd rozczarowania, że podziękowania są słabe albo żadne. Po uderzeniu w stół, odzywają się nożyce a nie stół.
    • Źródło: Mój Bóg. Moja wiara. Moja religia
  • Jak w takim eutanazyjnym świecie odnajduje się literatura? Literatura, przy której trzeba myśleć, a skomputeryzowanie codzienności niestety wypiera myślenie, zaś łatwość i dostępność klawiatury oraz drukarki powoduje, że jak do niedawna każdy czuł się lekarzem (wystarczy znaleźć się w jakiejkolwiek przychodni, by ze zdumieniem stwierdzić, że w kolejce do lekarza czekają nie pacjenci a grupa ekspertów), teraz czuje się i pisarzem. Indolencja twórcza boleśnie odsłania brak oczytania, ale przy tak nadwyrężonym kręgosłupie moralnym niespecjalnie jest to przyjmowane czy też brane pod uwagę. Pragnienie ujrzenia swego nazwiska na okładce książki staje się przez twórców, zbiorowej narodowej makulatury, pragnieniem ponad.
    • Źródło: Literatura w eutanazyjnym świecie
  • Była między nimi od początku nieprzystawalność liryczna. Na tyle silna, że między słowami stało się między światami. Na ekranie pokazali symbiotyczny układ, którym otworzyli się na świat. Świat był hermetyczny jednak dla nich i nie skorzystał z ich obecności. Nie zmienili więc siebie, lecz melodia ich rozdźwięków pasowała do rozgwiazdy dysonansu zbiorowego filmu. Ciąg dalszy nie nastąpi. Rachityczna niemoc. Odarcie z wrażliwości pełnej.
    • Źródło: Nędznicy. Podróż międzyplanetarna
  • Człowiek, który ma w domu wszystko, by z niego nie wychodzić, nie ma domu. Są takie miejsca, w których można poczuć się dobrze przez odnalezienie się/siebie.
    • Źródło: Mydełko lawendowe 100g bez wagi
  • Mężczyznom zawdzięczam to, że stałam się gorszym człowiekiem. Cierpienie uszlachetnia jedynie masochistów.
    • Źródło: Dialekt

Moja przygoda z Merlin[edytuj]

  • Na płótnie zarys kontur bez planu
    Na kliszy rozmazana postać
    Symfonia ciągle niedokończona
    Człowiek tworzy to co już było
    Stary duch nie chce odejść Problem z karmą
    Nie pytaj o coś o czym nie masz pojęcia
    Bo dostaniesz odpowiedź
    Z którą nie będziesz wiedziała co zrobić
    • Źródło: Merlin uśmiecha się
  • Jaki człowiek taka asertywność
    Mieszasz mi w garnku tą niepewnością naturalną
    Stale coś szepczesz i wrzucasz do fosy
    O jej historię nie troszczysz się
    Bo nie sięga twoich ramion
    Nie zaczepia o twój język szeptuchy
    Merlin wibrujesz w mojej przestrzeni Gospodzie Prywatności
    • Źródło: Merlin się czepia
  • Tworzymy symbiotyczny układ
    Otwieramy się na świat
    Otwieramy drzwi do morza
    Lecz nie rozstąpi się abstrakcja.
    • Źródło: Pomiędzy Merlin a życiem
  • Infantylizm jest stanem umysłu
    Banał przedmiotem zainteresowań
    Które wzrosły za czasów pudelkowych
    Tworzenie kiczu wymaga odwagi
    Bo to decyzje na śmierć publiczną.
    • Źródło: Merlin i ja. Siedzimy. Rozmawiamy
  • Wracamy do tego co znamy
    Człowiek który ma w domu wszystko by z niego nie wychodzić
    Nie ma domu.
    • Źródło: Decoupage z Merlin

Iluzja[edytuj]

  • Bo w jej modlitwach zawsze biło serce niepodważalnej wiary, do której dobrnęła wieloma ścieżkami. A to przecież brak tętna w religii sprawia, że jesteśmy słabi, a ludzie słabi duchem stają się grzeszni, bo się boją. (…) Sara była aguną, bo jej mąż Mosze znalazł kobietę głupszą, która nie zadawała mu tylu pytań przy studiowaniu Tory. Cierpienie, jakie odczuwała w związku z jego odejściem, zamykało zakres znaczenia słowa gehenna. Ale ból zawsze może być większy i gehenna nastała dopiero wraz z Holocaustem. A Holocaust stworzyli ludzie ludziom. (…) Sara już nie żyje, ale przecież kiedyś rabin tłumaczył jej, że Żydzi są jak Księżyc. Czasami widać go na niebie w całej okazałości, czasami tylko część, a czasami go w ogóle nie widać. Ale Księżyc jest zawsze!
    • Źródło: Duch drewnianego ptaka
  • I znowu gdzieś uciekałam z odczynem tętniaka schizofrenii, gdzieś biegłam i gdzieś się chowałam, gdzieś żyłam i gdzieś mdlałam. Ludzie zapomnieli, że mieli być ze mną do końca świata, bo okazało się, że to jeszcze nie czas. Za karę ogłoszono pogrom garbusów i nastała noc kryształowa z roztłuczonych szkiełek kolorowych lampek mego jestestwa.
    • Źródło: Rok przepukliny słonecznej
  • Spłodzę dzięki tobie syna
    Mężczyzna podniósł dużą ostrygę
    Z okazałą porcją błękitu
    Jestem ostrygą Wyjątkowa karma By przetrwało życie.
    • Źródło: Wyjście z Iluzji Zaćmienie
  • U dołu schodów stał karzeł. Był łysy i trzymał czarne nożyce, którymi strzygł sny. Jej krzyk rozcinał bezsłowie, które przyszło do niej kilka lat temu i odtąd wszystkie zdarzenia nazywała iluzją. (…) Wiedziała, że nawet jeśli krzyk rozetnie sufit i kryształowe sople żyrandola posiądą jej ciało, nie może zawrócić (…) Na dole stoi karzeł. Chce więcej ugryźć niż jest w stanie przełknąć. Żenująca karykatura tego, co prowadzi Mrok. Przegrana inteligencji, co ugrzęzła w zacietrzewieniu. Brak pomysłu. Kopia kopii.
    • Źródło: Wprowadzenie do Iluzji
  • Za nią stała druga ona przyglądając jej się zza pleców. Miała przebity policzek drewnianym nożem do nakładania masła, przypominającym bardziej skrzydło. Dziura była na tyle stara, że bez trudu wkładała weń palec. Za którymś razem wetknęła go do ust tej z przodu. Zwymiotowała. Obie położyły się bezszelestnie na swoich łóżkach w bezimiennym miejscu czekając na nic.
    Ludzie wariują od wiatru.
    Autonomia zmian.
    Przypadek.
    • Źródło: Nasze ostatnie lato

Babel[edytuj]

  • Boimy się tego, co jest w nas, dlatego często obce lęki nas dziwią. Jak można bać się pająków – powie bojący się duchów po seansie spirytystycznym. Jak można bać się powrotu męża do domu – powie szczęśliwa mężatka drżąca przed ósmym egzaminem na prawo jazdy. Są lęki realne, irracjonalne, patologiczne, lęki w nas samych i lęki czyjeś i jeszcze coś potwornego: lęk przed lękiem.
    • Źródło: Nadrzędna rola i znaczenie rzeżuchy w życiu katolickiej rodziny
  • Człowiek różni się od innych zwierząt tym, że otrzymał dar mowy. Żeby dar mowy został właściwie przyjęty przez człowieka, musi umieć myśleć i słuchać, inaczej dar mowy nie zadziała; łańcuszek nie będzie kompletny. Mówić umie dominująca większość, myśleć niecała połowa z nich, słuchać prawie nikt. Zwłaszcza, że słuchać trzeba nie tylko wtedy, gdy się chce lub gdy się ma czas; słuchać trzeba zawsze.
    • Źródło: Balet paranormal
  • haiku moje
    na kartki rzucone o
    ścianę rozbite
    • Źródło: Haiku 8
  • Po kwadransie wszedł z kamiennym wyrazem twarzy w stroju księdza i w piwnicznym smrodzie spermy, brudu, kleju i kartofli udzielił Izabelli i Klaudynowi sakramentu ślubu. Młodzi otrzymali obrączki po żyjących rodzicach.(…) Julian trochę się pośmiewał, trochę pocierał po przyrodzeniu, wreszcie zupełnie nieoczekiwanie dla nikogo zwymiotował na i tak obskurną piwniczną posadzkę.
    • Źródło: Książę
  • Zaskoczony tym wstępem, rozglądając się uważnie, Aleksander Gator przestąpił próg domu Mostowskich. Ich próg. Własny. Gad został pogrzebany żywcem. Gady nie potrafią pomóc ludziom. Nie ten poziom. Anna Konda rozpacza po nim ponoć do dzisiaj.
    • Źródło: Aligator

Eloi[edytuj]

  • Zawołał donośnym głosem Oddał za mnie życie
    Gdybym nie wiedziała, że zaraz potem Zmartwychwstał
    Strzeliłabym sobie w łeb.
    • Źródło: Eloi, Eloi
  • Pan Bóg klęczy i się modli
    Do oceanu swojej samotności
    Klasztoru własnych cieni
    Pojękującego serca od ciężaru miłosierdzia
    Wtedy trzęsie się ziemia i wieszają skazańca
    Ktoś depcze płytę Mozarta
    • Źródło: Boski Mozart
  • Przed końcem świata
    Kiedy amnezja ogarnie ludzkość
    Powiem, że też nic nie pamiętam.
    • Źródło: Ewa

Miejsce na ziemi[edytuj]

  • Dryfujemy syzyfowo kolejne lata
    Obok siebie
    Z samej głębi wyszło słowo
    I do głębi powraca
    Niby wciąż mówimy do niego
    Lecz ono się nie odwraca
    • Źródło: Z samej głębi wyszło słowo…
  • Ja pochodzę z dopuszczalności błędu
    W obliczeniach idei prostych i złożonych
    I z filmu przyrodniczego
    I z kolorowych wycinanek (…)
    A jeżeli lufcik jest iluzją
    A pogarda milczeniem
    To na miłość Twoją Panie
    W co ja się u Ciebie zmienię.
    • Źródło: Geneza
  • Wiersz jest niebezpieczny
    To taka cicha
    Cyganka (…)
    To taka podstępna gra
    Zaczyna się plastikowymi klockami
    A kończy rosyjską ruletką.
    • Źródło: Ars poetica

Milczenia z Bogiem[edytuj]

  • Dostałam bon rabatowy na moją duszę
    (…)
    Dopóki nie odkryłam że to chwyt marketingowy
    Zlot czarownic polujących na moje przyszłe bliżej nieba
    (…)
    Wracając do tych czarownic ja nigdy nie wiem kiedy pani pisze na jawie
    Śni improwizuje ironizuje jakby podmiot wierszy nie umiał mówić zwyczajnie.
    • Źródło: Seans u psychologa klinicznego po próbie samobójczej
  • Jestem przeciwko sobie
    Żeby być bardziej z innymi
    Akceptacja walką z samotnością Dziwką która włazi na człowieka
    I za gardło trzyma
    W mieście samotnych uciec trudno przed
    Jej pandemią(…)
    • Źródło: Asertywność
  • Nim podejdzie od tyłu
    I strzeli nam celnie w ostatni oddech
    Ta podła Podstępna i nieuchwytna od wieków
    Samotność ludzka
    • Źródło: Bądź mym tancerzem
  • Twoje wiersze układają się w loki Zauważa z grzeczności niewidomy
    Bóg mnie kocha odpowiadam
    I kieruję papierowy statek do brzegu wanny.
    • Źródło: Niewidomy patrzy w lustro

Pędzące noce w wagonach[edytuj]

  • Człowiek zerwał się z drzewa ni w pięć ni w dziesięć, więc wierzy w szczęśliwą siódemkę. Siedem nie jest cyfrą!!! Ale o tym wie mało kto. Mało kto, to ktoś wybitny, kto nigdy za wybitnego uznany nie będzie. Bo uznanie jak ubranie czasami wychodzi z mody.
    • Źródło: opowiadanie Pojęcie czasów w języku polskim
  • Nigdy nie widziałam bardziej wyrazistych rysów kręgosłupa egzystencji w brukowym wydaniu po sensownym wylaniu egzaltacji podgrzewanej do granic wytrzymałości kotła do gotowania ducha umarłego poety i podgrzewania uśmiechów losów na co dzień i od święta.
    • Źródło: opowiadanie Gołębie serce
  • Żyjesz tylko wtedy, gdy patrząc na drzewo, widzisz jego twarz naturalną ze zmarszczkami i kurzymi łapkami, postrzegasz jego duszę. Jeżeli w drzewie widzisz tylko i wyłącznie drzewo, to nie żyjesz, ale trwasz. Czasami trwanie trwa latami i kończy się zgonem twoim w trwaniu na życie.
    • Źródło: opowiadanie Zostały tylko te zapiski

Rzeź komunistów[edytuj]

  • I gdyby ten świat nie miał tego miarowego tętna, gdyby ta kula ziemska spokojnie nie odliczała godzin, gdyby ten kurz z biurka nie dusił go z taką siłą, no i gdyby nie ten tekst, te nazwiska ze starego wycinka… Gdyby te przeklęte wspomnienia nie wyciągały po niego rąk, na pewno dożyłby jeszcze i do jutra.
  • Komary zastygły na ścianie ze smrodu i okrucieństwa faktu – były to szlachetne komary – wysłannicy nieba. Muchy utopiły się w wymiotnym bajorku – one też miały symbolizować trwanie życia i spokojne przemijanie czasu. Ale któż by pomyślał, że człowiek może przeistoczyć się w takie szambo, w taki smród, w taką trupiarnię.
  • Przestałam się denerwować i na chłodno już kalkuluję, jak się obronić przed mackami wyrastającymi ze ściany i co zrobić z nogami walającymi się po całym pokoiku, tym bardziej, że od uderzenia jednej wypadło mi prawie oko. Kilka razy walczyłam z nimi, bo dusiły mnie szelmy obrzydliwe. Policja odpada, bo nie chcę się mieszać w tą całą sprawę – skończyłoby się to dla mnie jednoznacznie – obcięciem nóg tuż nad kostką, po czym zmarłabym na skutek ubytku krwi. Jestem więc zagrożona w pracy, w domu i na ulicy. Zdana jestem tylko na siebie, ale nie poddam się, niech wiedzą, że Polacy są dzielni, odważni i wytrwali. Marzą mi się gałki oczne szalejące po parkiecie.

Sługa, niewolnik i błazen[edytuj]

  • Mam ekumeniczny stosunek do świata
    Zwłaszcza, gdy zbliżam się do szczytu
    Lecz moimi oczami pisząc
    Jestem wierna ludziom, którzy odeszli
    Bo ja mam obowiązek wobec aktu śmierci
    • Źródło: Akt śmierci
  • Taki banalny dramat artysty
    Tłamsiciela własnego ja niby z przypadku
    Wobec przetrzymywania mego czasu
    W ogrodzie bez bramy i altany
    • Źródło: Rysopis poety
  • Powinnam imiesłowy tworzyć lżejsze
    A przymiotnikom dokładać trochę ciała
    Nie wolno mi
    Powiedzieć kocham cię
    To byłoby banalne
    A ja jestem poetką.
    • Źródło: Poetka

W samym miąższu pomarańczy[edytuj]

  • Doskonale udaje mi się udawać, że nie udaję
    Opowiadać o niczym z dzikim wdziękiem
    Wdzięczyć się z bliska i z daleka
    • Źródło: Blef
  • Strzelasz do Żydów w noc kryształową
    A w porcelanową jesteś Żydem wiecznym tułaczem
    Budzisz się zawsze.
    • Źródło: Oniryzm
  • W dymie nad Birkenau
    Rysuje się postać Chrystusa
    Mojżesz Majmonides nie wie
    Co powiedzieć
    • Źródło: Marzyciel getta