Eleni

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Eleni

Eleni (właśc. Helena Dzoka z domu Milopulos; ur. 1956) – polska piosenkarka pochodzenia greckiego.

  • Nie było we mnie złości. Od początku wiedziałam, że zdarzyła się tragedia dwóch rodzin: naszej i chłopaka, który to zrobił. Jego rodzice też się nie spodziewali takiego dramatu. Pochodził z dobrego, spokojnego domu. Podsumowywałam i szukałam przyczyn, dlaczego do tego doszło, gdzie my, dorośli, popełniliśmy błąd, czego nie zauważyliśmy. Co zrobiły nasze dzieci, że doprowadziły do takiej tragedii. Jak to się stało, że nie wiedzieliśmy wszystkiego? Starałam się nie obwiniać do końca chłopaka Afrodytki, pomimo jego złego czynu, ale dojść, co spowodowało, że to zrobił.
  • Pogodzenie się ze śmiercią kogoś nam drogiego u jednych trwa dłużej, inni do końca nie potrafią się z tym uporać, nawet jeśli chcą, ale wtedy jest im bardzo ciężko. Tak naprawdę nie da się żyć do końca normalnie, ale trzeba żyć.
  • Powinniśmy rozmawiać o odchodzeniu jak najczęściej, właśnie dlatego że ludzie tak bardzo boją się śmierci. Rozmowa pomaga przetrwać trudne życiowe momenty, gdy dotyka nas tragedia rozstania z tymi, których kochamy. W każdym drzemie lęk przed tym, że utraci kogoś bliskiego. Trudno nam tak po ludzku się z tym pogodzić. Czujemy nieutulony żal. Bardzo tęsknimy, a tęsknota często człowieka osłabia. Nagłe odejście nas zaskakuje, nie jesteśmy na nie gotowi. Im więcej więc będziemy o tym rozmawiać, tym lepiej będziemy przygotowani i silniejsi.
  • Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć, tylko wyzbyć się negatywnych emocji, które nas zabijają od wewnątrz. Mogę zrozumieć ludzi nieumiejących wybaczyć osobie, która pozbawiła życia kogoś z bliskich.(...) Każdy musi sam to przeżyć, poczuć i dojść do tego, co jest dla niego najlepsze. Ja przebaczyłam i czuję się wolna wewnętrznie. Mam pokój w sercu. Dzielę się nim z ludźmi. Jestem życzliwa nawet dla tych, którzy mnie czasem ranią.(...) Potrzebowałam rozmowy z Piotrem, który pozbawił Afrodytkę życia. On też jej potrzebował. Po latach odsiadywania kary czuje skruchę. O jego życiu zdecydowała sekunda. Był wtedy (...) 20-letnim człowiekiem, miał życie przed sobą. Dziś (...) dalej ma wybór: podążyć drogą zła albo obrać lepszą. Ja mu pomogłam, przebaczając. Powiedziałam, że powinien się uczyć, by zdobyć zawód, i to robi. Oboje już nic nie zmienimy. Rodziny nadal cierpią, ale możemy zrobić coś dla siebie, by łatwiej nam było żyć ze świadomością, że on zamordował, a my straciliśmy dziecko. Potrzebujemy obustronnego przebaczenia, by na zawsze dźwigać ten ciężar.