Cienka czerwona linia

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
James Caviezel,
odtwórca roli szeregowego Witta
John Cusack,
odtwórca roli kapitana Johna Gaffa
Sean Penn,
odtwórca roli sierżanta Edwarda Welsha
Elias Koteas,
odtwórca roli kapitana Jamesa Starosa

Cienka czerwona linia (ang. The Thin Red Line) – film wojenny produkcji kanadyjsko-amerykańskiej z 1998 roku w reżyserii Terrence'a Malicka i z jego scenariuszem.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Jack Bell[edytuj]

  • Dlaczego miałbym się bać umrzeć? Należę do ciebie. Jak będę pierwszy, to poczekam tam na ciebie. Po drugiej stronie wielkiej wody.
    • Why should I be afraid to die? I belong to you. If I go first, I'll wait for you there, on the other side of the dark waters. Be with me now. (ang.)
    • Zobacz też: śmierć
  • Miłość. Skąd się bierze? Kto w nas rozpalił ten płomień? Żadna wojna go nie zgasi, nie pokona. Byłem więźniem. Zwróciłaś mi wolność.
    • Love. Where does it come from? Who lit this flame in us? No war can put it out, conquer it. I was a prisoner. You set me free. (ang.)
    • Zobacz też: miłość

Gordon Tall[edytuj]

  • Przyroda jest okrutna.
    • Nature's cruel (…). (ang.)
    • Zobacz też: przyroda
  • Zamknięty w grobie. Nie mogę unieść wieka. Grałem rolę, której nigdy nie pojąłem.
    • Shut up in a tomb. Can't lift the lid.Playing a role I never conceived. (ang.)
    • Zobacz też: grób, rola

Edward P. Train[edytuj]

  • Ciemność i światło. Cierpienie i miłość. Czy to wytwór jednego umysłu? Rysy tej samej twarzy? O, duszo moja, niech się stanę tobą. Spójrz moimi oczami. Spójrz na stworzone przez siebie rzeczy skąpane w blasku.
    • Darkness and light. Strife and love. Are they the workings of one mind? The features of the same face? Oh, my soul. Let me be in you now. Look out through my eyes. Look out at the things you made. All things shining. (ang.)
    • Zobacz też: ciemność, cierpienie, miłość, światło
  • Co nas ze sobą łączyło? Kim byłeś ty, obok którego żyłem, z kim wędrowałem? Bratem. Przyjacielem.
    • Where is it that we were together? Who were you that I lived with? The brother. The friend. (ang.)
  • Co to za walka w samym sercu natury? Dlaczego natura rywalizuje sama ze sobą? Ziemia walczy z morzem? Czy jest mścicielska siła w naturze? Nie jedna, ale dwie?
    • Inna wersja: Dlaczego w samym sercu natury toczy się wojna? Dlaczego natura powstaje przeciwko sobie? Ziemia zmaga się z morzem? Czyżby istniała w naturze jakaś mściwa siła? Nie jedna siła, lecz dwie.
    • What's this war in the heart of nature? Why does nature vie with itself? The land contend with the sea? Is there an avenging power in nature? Not one power, but two? (ang.)
  • Jeden patrzy na konanie ptaka i myśli, że życie to bezzasadne cierpienie. A ostatnie słowo należy do śmierci, która śmieje się z niego. Inny – patrząc na tego samego ptaka – czuje echo chwały. Czuje, że przenika go uśmiech.
    • One man looks at a dying bird and thinks there's nothing but unanswered pain. That death's got the final word, it's laughing at him. Another man sees that same bird, feels the glory, feels something smiling through it. (ang.)
    • Zobacz też: ptak
  • To ogromne zło. Skąd ono się bierze? Jak zakrada się do świata? Z jakiego nasienia, jakiego korzenia wyrosło? Kto to wszystko robi? Kto nas zabija? Okrada nas z życia i światła. Drażni nas obrazem tego, czego moglibyśmy zaznać. Czy ziemia korzysta na naszym upadku? Czy to pomaga trawie rosnąć albo słońcu świecić? Czy w tobie też jest ten mrok? Czy ty przeszedłeś przez ten mrok?
    • This great evil. Where does it come from? How'd it steal into the world? What seed, what root did it grow from? Who's doin' this? Who's killin' us? Robbing us of life and light. Mockin' us with the sight of what we might've known. Does our ruin benefit the earth? Does it help the grass to grow, the sun to shine? Is this darkness in you, too? Have you passed through this night? (ang.)
    • Zobacz też: zło

Edward Welsh[edytuj]

  • Bądź mądry i uważaj na siebie. Nie możesz nic zrobić dla innych. To tak jak wpadanie do płonącego domu, gdzie nikogo już nie można uratować. Jak sądzisz, jaką to może sprawić różnicę? Jeden człowiek w tym całym szaleństwie. Jak zginiesz, to będzie na darmo. Nie ma nigdzie innego świata, gdzie wszystko jest dobrze. Tylko ten. Tylko ta skała.
    • (…) What difference do you think you can make, one single man in all this madness? If you die, it's gonna be for nothing. There's not some other world out there where everything's gonna be okay. There's just this world. Just this rock. (ang.)
  • Chcą, byś był martwy albo odnalazł się w ich kłamstwie. Człowiek ma tylko jedno wyjście – znaleźć coś swojego. Zbudować dla siebie wyspę. Jeśli cię w tym życiu nie spotkam, niech odczuję brak. Jedno twoje spojrzenie, a oddam ci całe życie.
    • They want you dead, or in their lie… There's only one thing a man can do – find something that's his, and make an island for himself. If I never meet you in this life, let me feel the lack; a glance from your eyes, and my life will be yours. (ang.)
    • Zobacz też: kłamstwo
  • Na tym świecie jednostka nie istnieje, a innego świata nie ma.
    • In this world, a man himself is nothing. And there ain't no world, but this one. (ang.)
  • Wszystko jest kłamstwem. To, co słyszysz i widzisz. Nieprzebrane zasoby. Zjawiają się jedno za drugim. Jesteś w trumnie. Ruchomej trumnie.
    • Everything's a lie. Everything you hear, everything you see. So much to spew out. They just keep coming, one after another. You're in a box. A moving box. (ang.)
  • Żyjemy w świecie, który bombarduje się na kawałki tak szybko, jak się da. W tej sytuacji człowiek może tylko zamknąć oczy i nie pozwolić, żeby coś go tknęło. Chronić siebie samego. Może jestem najlepszym przyjacielem, jakiego miałeś? A ty nawet tego nie wiesz.
    • We're living in a world that's blowing itself to pieces as fast as everybody can arrange it.(…) I might be the best friend you ever had, you don't even know it. (…) (ang.)
    • Postać: Edward Welsh

Robert Witt[edytuj]

  • Byliśmy jedną rodziną, ale przyszło nam się rozstać, a teraz powstaliśmy przeciw sobie, jeden zasłania drugiemu światło. Jak utraciliśmy dobro, którym nas obdarowano? Pozwoliliśmy mu umknąć, roztrwoniliśmy beztrosko. Co nas powstrzymuje przed tym, by sięgnąć, dotknąć chwały?
    • We were a family. How'd it break up and come apart, so that now we're turned against each other? Each standing in the other's light. How'd we lose that good that was given us? Let it slip away. Scattered it, careless. What's keepin' us from reaching out, touching the glory? (ang.)
    • Zobacz też: rodzina
  • Może wszyscy ludzie mają jedną wielką duszę, której każdy jest tylko cząstką. Wszystkie oblicza tego samego człowieka. Jednego wielkiego ja. Każdy sam szuka zbawienia. Każdy jak węgiel… wyciągnięty z ognia.
    • Maybe all men got one big soul everybody's a part of, all faces are the same man. (…) (ang.)
  • Pamiętam, jak umierała mama. Miała skurczoną poszarzałą twarz. Spytałem ją, czy się boi. Potrząsnęła przecząco głową. Bałem się dotknąć śmierci, którą w niej widziałem. Nie było nic pięknego ani budującego w tym, że wracała do Boga. Ludzie mówią o nieśmiertelności, ale ja jej nie widziałem. Zastanawiam się, jak ja sam będę umierał. Jakie to uczucie wiedzieć, że to już ostatni oddech. Mam nadzieje, że przyjmę to tak jak ona – z takim samym spokojem, bo właśnie tam kryje się nieśmiertelność, którą widziałem.
    • I remember my mother when she was dyin', looked all shrunk up and gray. I asked her if she was afraid. She just shook her head. I was afraid to touch the death I seen in her. I couldn't find nothin' beautiful or uplifting about her goin' back to God. I heard of people talk about immortality, but I ain't seen it. I wondered how it'd be like when I died, what it'd be like to know this breath now was the last one you was ever gonna draw. I just hope I can meet it the same way she did, with the same… calm. 'Cause that's where it's hidden – the immortality I hadn't seen. (ang.)

Inne postacie[edytuj]

  • Ale kiedy jesteś młody, życie nie powinno być tak trudne, myślę, że po tym najgorsze będzie już za nami, czas na poprawę. Tego chcę i tak będzie. Robię się starszy, nie stary, ale starszy.
  • Byliście dla mnie jak synowie, jesteście moimi dziećmi, ukochanymi synami. Teraz żyjecie w moim sercu i wszędzie będziecie ze mną.
  • Ci najbliżej cezara najbardziej się boją.
  • Godziny jak miesiące. Dni jak lata. Wstąpiłem w złoty wiek. Stałem na brzegach Nowego Świata.
  • I gdzie ta twoja iskierka?
  • Idealny świat nie istnieje – jest tylko ten nasz.
  • Jedyne pewne rzeczy to śmierć i Bóg. I tyle.
  • Jesteśmy niczym węgielki wydobyte z płomieni.
  • Każdy z nas szuka szczęścia na własną rękę.
  • Kim jesteś, żeby żyć w tylu postaciach? Jesteś śmiercią, co wszystkiego dosięgnie. A także źródłem wszystkiego, co się narodzi. Twoja chwała. Łaska. Pokój. Prawda. Udzielasz spokoju dla ducha… zrozumienia… odwagi. Radosnego serca.
  • Moja droga żono… Aż coś się w środku skręca od tej krwi, brudu, hałasu. Pragnę pozostać niezmieniony. Chcę wrócić do ciebie takim, jakim mnie poznałaś. Jak dotrzeć do innych brzegów? Do tych niebieskich wzgórz?
  • My. My razem. Jedna istota. Płyniemy razem jak woda… aż nie będę mógł odróżnić ciebie ode mnie. Wypiję cię. Teraz. Teraz. Jesteś moim światłem. Moim przewodnikiem.
  • Najgorsze jest to, że nie wiesz, czy robisz coś dobrego. To jest najtrudniejsze.
  • Należy się martwić o żołnierza tylko wtedy, jak przestanie narzekać.
  • Narobiłem się ciężko. Przylizywałem do generałów. Poniżałem się… dla nich, dla mojej rodziny. Dla mego domu. Tyle, ile oni się dla mnie poświęcali… jak grochem w ścianę, wszystko na próżno. Tyle, ile miłości powinienem im był dać. Za późno. Wygasła… Umarła powoli jak drzewo.
  • Nic nie pozwoli ci zapomnieć. Za każdym razem zaczynasz od zera. Wojna nie uszlachetnia. Zamienia ludzi w psy. Zatruwa duszę.
  • Niezależnie od tego, ile cię szkolili, jak bardzo uważasz. O tym, czy zginiesz, decyduje ślepy traf. Nieważne, kim jesteś ani jaki z ciebie twardziel. Nieodpowiednie miejsce i nieodpowiednia pora i koniec… Patrzę, jak ten chłopak umiera, i nic nie czuję. Już nic mnie nie obchodzi.
  • Pozwól mi patrzeć na świat twoimi oczami.
  • Proszę nie mówić, że mam rację, nigdy! Z góry zakładam, że mam rację.
  • Przyjacielu tych wszystkich cudownych lat, pomóż mi od siebie odejść.
  • Skręcasz w prawo na komendę „w lewo”. Czemu z ciebie taki mąciwoda? Lubisz mnie, sierżancie. Czułem to. Czemu zawsze udajesz głaz? Jednego dnia gawędzimy, drugiego prawie się nie znamy. Bywasz samotny, sierżancie? – Tylko wśród ludzi…
  • Zabiłem człowieka. To najgorsze, co można zrobić. Gorsze niż gwałt. Zabiłem człowieka. Nikt mi nic nie zrobi.