Carlo Gesualdo

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Carlo Gesualdo

Carlo Gesualdo (także Gesualdo da Venosa; prawdop. 1566–1613) – książę Venosy, włoski kompozytor i lutnista, który 16 października 1590 brutalnie zamordował swoją żonę i jej kochanka, przyłapując ich na współżyciu, a następnie zbeszcześcił ich zwłoki.

  • Ona jeszcze żyje!
    • Opis: zabijając swoją żonę.
    • Źródło: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, ISBN 9788324715480, s. 151.

O Carlo Gesualdo[edytuj]

  • Cierpiący na stany maniakalno-depresyjne, obsesyjnie zaabsorbowany sobą i mający skłonności do nagłych wybuchów złości (...) był utalentowanym renesansowym kompozytorem, który w niezwykle okrutny sposób zamordował swą żonę i jej kochanka. Jego muzyka pozwala nam zajrzeć w głąb jego nieokiełznanej, namiętnej i pełnej sprzeczności duszy, która choć często zbolała i pogrążona w rozpaczy, zdolna była do tworzenia rzeczy pięknych.(...) Niewątpliwie był człowiekiem cierpiącym na zaburzenia psychiczne, który miewał na przemian napady wściekłości i melancholii, a także wykazywał silne skłonności sadomasochistyczne. To właśnie jego ekscesy i pasje przydawały jego muzyce siły i energii; Gesualdo był niezbitym dowodem, że autorami wielkich dzieł sztuki mogą być również ludzie najbardziej nikczemni, podli i niemoralni.
    • Autor: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, ISBN 9788324715480, s. 150–151.
  • (...) Don Carlo Gesualdo, zdradzany przez swą piękną żonę, Marię d'Avalos, z Fabrizziem Caraffą, księciem Andria, kazał uśmiercić niewierną księżnę wraz z jej amantem, po czym odsunął się na kilka lat życia towarzyskiego i poświęcił się wyłącznie komponowaniu madrygałów. Tak powstały jedne z najpiękniejszych madrygałów, jakie stworzono w XVI w., przejmujące siłą wyrazu i zastosowaniem zdumiewająco śmiałych, jak na owe czasy.
  • Niektórym artystom potrafimy wybaczyć nawet okropne niegodziwości w życiu osobistym – wszak Gesualdo był mordercą, Mickiewicz bił żonę, a Jesienin upijał się do nieprzytomności i ciupczył moskiewskie dziwki, ale pech chciał, że wszyscy oferowali światu coś więcej: błyskotliwą wizję artystyczną, zatem teraz nikt nie spluwa na ich groby.
  • Poczucie winy i wyrzuty sumienia... prześladowały go przez resztę życia, podobnie jak strach przed wiecznym potępieniem. Zmarł w 1613 r., jako nędzna i neurotyczna postać, był jednak tym, który skomponował szereg najodważniejszych i najbardziej nowatorskich, wyrafinowanych i wyróżniających się utworów muzyki wokalnej doby renesansu.
    • Autor: Chris Blackford, Prince of Pain: The Strange Case of Carlo Gesualdo
    • Źródło: Simon Sebag Montefiore, Potwory. Historia zbrodni i okrucieństwa, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, ISBN 9788324715480, s. 150.